Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > 50 twarzy... zderzenia z rzeczywistością

50 twarzy... zderzenia z rzeczywistością

2013-02-03 jar

Pod koniec XVIII wieku, po premierze "Cierpień młodego Wertera" Goethego wśród młodych Niemców zapanowała prawdziwa moda na samobójstwa – dziś chyba nikt nie wpadłby na pomysł, by tak silnie utożsamić się z ulubioną postacią literacką. Wydawać by się mogło, że minęły już czasy, kiedy książki dostarczały ludziom prawdziwych inspiracji. Pomyłka!

E.L. James - Pięćdziesiąt twarzy Greya.html
 

Kilka dni temu świat obiegła wiadomość o zakończeniu procesu Stevena Locka, brytyjskiego jubilera, który oskarżony był o wielokrotne znęcanie się nad swoją partnerką. Oboje poznali się na portalu randkowym i postanowili zrealizować sadomasochistyczne fantazje opisane w wydawniczym hicie "50 twarzy Greya". Przygoda skończyła się dla kobiety niefortunnie – została przykuta do podłogi w sypialni mężczyzny i wychłostana. Zaskoczona intensywnością doznań, wezwała policję.

Po trwającym zaledwie cztery dni procesie mężczyzna został uniewinniony – sąd odkrył bowiem, że jego partnerka, wzorem bohaterki E.L. James, przysłała mu pisemne oświadczenie, w którym wyraziła zgodę na wszelkie działania, które tylko uszczęśliwią jej partnera. Kobieta poszła nawet o krok dalej – zafundowała sobie tatuaż w postaci napisu "Własność Stevena Locka". W mowie końcowej sędzia podkreślił, że nie może działać jako "strażnik i komentator moralności", zaś sam Lock powiedział, że jest zdegustowany faktem, że sprawa musiała trafić aż do sądu.

Na rodzimym gruncie także nie brak wpływu literatury na życie codzienne. Niektórzy twierdzą, że bestsellerowa (i zmiażdżona przez krytykę) powieść "Samotność w sieci" Janusza L. Wiśniewskiego miała swój ogromny wkład w... polską demografię. Fanki książki miały ponoć masowo dawać swoim nowo narodzonym synom na imię Jakub na cześć głównego bohatera dzieła Wiśniewskiego, a opisany przez pisarza romans miał rzekomo wpływ na wzrost liczby rozwodów. Dane te nie zostały jednak jednoznacznie potwierdzone naukowo... Cóż, jakie czasy, takie literackie inspiracje.



Komentarze
  • No pięknie! Ciekawa sprawa z tym oświadczeniem :) Historia pokazuje, że różne dzieła, literackie czy filmowe, potrafią bardzo silnie wpływać na psychikę odbiorców. Trzeba uważać, co się tworzy :P

    • nie spodziewałam sie, że książka ta może aż tak silnie wpłynąć na ludzi i że posunął się oni aż tak daleko w swoich fantazjach, opartych na owym dziele....

    • Trzeba uważać co się podpisuje, żeby nie zostać niemile wychłostanym:)

  • Zawsze znajdzie się jakoś oszołom, który będzie chciał sprawdzić takie fantazje w realu.

  • Jeszcze trochę i przeczytamy, że w Polsce miała taka sytuacja miejsce...swoją drogą jeśli ta para znów wróci do siebie to szkoda mi tej dziewczyny - jest jeszcze druga i trzecia część powieści :))

    • X. - żeby i tych części nie potraktowano jako instruktaż

  • Nie od dziś wiadomo , że dzieła kultury potrafią kształtowac nie tylko gusta ale i osobowość...pytanie tylko czy tego typu "dzieło kultury" jest warte utożsamienia, bo i cóż zachwycającego jest w zwykłym prostym pornosie??

  • Nie wiem czy smiac sie,czy plakac? W koncu przeciez na takie "przygody" decyduja sie dorosli ludzie i powinni zdawac sobie sprawe z wlasnych wyborow i decyzji.Ciekawe ile taki proces potrwalby w Polsce! :)

  • No po prostu nie wierzę. Chociaż gdy widzę rozmiary szaleństwa podczas premiery ekranizacji pierwszej części to jest to możliwe. Czego to ludzie nie wymyślą. Dorośli ludzie, którzy odtwarzają wymysły autorki z książki?