Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > A po BAFCIE...

A po BAFCIE...

2014-02-17 Michał Wyjadłowski

... Oscary! W Londynie wręczono nagrody brytyjskiego przemysłu filmowego. Najwięcej statuetek zebrała "Grawitacja", ale to "Zniewolonego" uznano za najlepszą fabułę minionego roku.

.html
 Ejiofort nagrodzony za główną rolę w "Zniewolonym"/mat.prasowe

Film Steve'a McQueena wyszedł na prowadzenie w wyścigu o najważniejszego Oscara. Wcześniejszy Złoty Glob, a także nagrody Critics' Choice i AFI na pewno mu w tym pomogą. Nagroda im. Davida Leana dla najlepszego reżysera powędrowała do Alfonso Cuaróna za "Grawitację”. Film ten uzyskał najwięcej, bo aż 11 nominacji do BAFTY.  Aż 6 z nich zamieniło się w statuetki (oprócz reżyserii - nagroda za brytyjski film roku, zdjęcia, muzykę, efekty specjalne i dźwięk).

Doceniono także Chiwetela Ejiofora za pierwszoplanową rolę w "Zniewolonym. 12 Years a Slave". Nagroda ta podniesie z pewnością szanse aktora na Oscara. Wydaje się jednak, że trudno będzie mu wygrać z Matthew McConaughey'em ("Witaj w klubie”). Co ciekawe, ten ostatni nie był nawet nominowany do BAFTY (podobnie jak faworyt do Oscara w kategorii drugoplanowej za ten sam film – Jared Leto). Ich film nie miał co prawda brytyjskiej premiery w wymaganym terminie, ale mógł ubiegać się o nominacje. Za najlepszą aktorkę pierwszoplanową uznano natomiast Cate Blanchett ("Blue Jasmine"), która zadedykowała nagrodę zmarłemu niedawno Philipowi Seymourowi Hoffmanowi.

Dużą niespodzianką, która zresztą spotkała się z równie sporym entuzjazmem zgromadzonych, było nagrodzenie Barkhada Abdiego za drugoplanową rolę w "Kapitanie Phillipsie”. Debiutujący aktor zebrał co prawda nominację do każdej prestiżowej nagrody w tym sezonie, ale dotychczas na nominacji się kończyło. To jedyna Złota Maska dla nominowanego w 9 kategoriach filmu Paula Greengrassa. Najlepszą aktorką drugoplanową uznano nieobecną na gali Jennifer Lawrence ("American Hustle”). Liczne nagrody kół krytyków, Złoty Glob i teraz BAFTA, wysunęły tę aktorkę na pierwszą pozycję w wyścigu po Oscara. Do samego końca jej główną rywalką pozostanie jednak Lupita Nyong'o ("Zniewolony. 12 Years a Slave”), zdobywczyni nagród Critics' Choice i SAG.

"Wielkie piękno” – dla jednych arcydzieło, dla innych popłuczyny po Fellinim – wyróżniono nagrodą dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Dzięki wcześniejszemu Złotemu Globowi i czterem Europejskim Nagrodom Filmowym, włoski film stał się zdecydowanym faworytem do Oscara w swojej kategorii.

W werdykcie 6,5 tys. członków Brytyjskiej Akademii Filmowej niespodzianką nie była także wygrana "Sceny zbrodni” (najlepszy film dokumentalny) i "Krainy lodu” (najlepszy film animowany). Dwie nagrody - za scenografię i kostiumy - zdobył dość chłodno przyjęty przez krytykę "Wielki Gatsby”. Wyróżnienia za scenariusz oryginalny i adaptowany dostały odpowiednio "American Hustle” (druga z rzędu BAFTA za scenariusz dla Davida O. Russella) i "Tajemnica Filomeny”.

Mimo 4 nominacji "Wilk z Wall Street” nie zdobył ani jednej statuetki. Podobny los spotkał także "Wielkiego Liberace” – tutaj skończyło się na 5 nominacjach. Trzeba jednak zaznaczyć, że jest to telewizyjna produkcja HBO, która tylko dlatego, że miała dystrybucję kinową w Wlk. Brytanii, mogła ubiegać się o nagrody BAFTA. W takim wypadku już same nominacje wydają się sukcesem. 

Peter Greenaway otrzymał honorową BAFTĘ za brytyjski wkład w rozwój światowego kina. Ceniony twórca pracuje obecnie nad filmem "Eisenstein w Guanajuato". Najwyższe wyróżnienie BAFTY – nagrodę za całokształt twórczości – wręczyli Helen Mirren Jeremy Irons i... książę William

Od 2001 roku ceremonia rozdania nagród BAFTA odbywa się tuż przed ceremonią wręczenia Oscarów. Dzięki temu nagrody Brytyjskiej Akademii Sztuk Filmowych i Telewizyjnych stały się ważnym prognostykiem nagród amerykańskiej Akademii Filmowej. Jej członkowie otrzymali w piątek karty do głosowania.  Werdykt brytyjskiej odpowiedniczki może zatem znacząco wpłynąć na ich decyzje. Dość powiedzieć, że zwycięzcy BAFTY z ostatnich 5 lat idealnie pokrywali się ze zwycięzcami Oscarów. Mowa oczywiście o tej najważniejszej kategorii – Najlepszy Film. Jak będzie w tym roku? Przekonamy się już 2 marca, kiedy to po raz 86. w Los Angeles zostaną wręczone Oscary.

Pełna lista zwycięzców dostępna jest tutaj.

Tekst powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl. Więcej artykułów początkujących dziennikarzy na redakcyjnym blogu tutaj.



 
KULTURA ONLINE W TEMACIE:

Zniewolony - Historia Northupa ma charakter inicjacyjnej podróży, relacjonowanej za pomocą wymownych retrospekcji bohatera. McQueen dość wyraźnie wytycza granicę między Solomonem przed i po porwaniu; między wręcz naiwną nieświadomością a brutalnym przebudzeniem - więcej tutaj

Grawitacja - Mniej więcej do połowy filmu widać, że ojciec i syn Cuarónowie stawali na rzęsach, by pogodzić stylistykę kina fantastyczno-naukowego z katastroficznym dreszczowcem i dramatem psychologicznym - więcej tutaj.

 



 







Komentarze
  • Szkoda, że "Wilk z Wall Street" nic nie otrzymał. Może lepiej pójdzie na Oscarach, Leonardo mógłby wreszcie otrzymać swoją upragnioną statuetkę - w końcu już mu tyle razy koło nosa przeszła. :)

  • Jestem bardzo ciekawa filmu "Witaj w klubie", w którym tak doskonale prezentuje się Matthew McConaughey. Moim zdaniem ten aktor jest ostatnio doskonały - uwielbiam go w "True detective", polecam z resztą wszystkim ten serial.

  • Mam nadzieję, że Lawrence spadnie z tego piedestału na który wdrapała się sama nie wiem jakim cudem? I nie dostanie Oscara za taką postać... Dla mnie to kolejna po niezapomnianej Kirsten Stewart mistrzyni jednego wyrazu twarzy. Zupełnie nie rozmiem tych zachwytów nad nią. I niech Leo wreszcie zgarnie Oscara, zasłużył!

  • Czyli mozna powiedzie,ze obylo sie bez kontrowersji.Stawka w wyscigu po filmowe nagrody jest w tym roku tak wyrownana,ze nawet jesli nasz faworyt przegrywa,trudno odmowic racji glosujacym na jego rywala.

  • A jednak nie przegrał! Temat niezwykle trudny, ponadczasowy chciałoby się rzec. Muszę koniecznie obejrzeć.