Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Bardziej niż wczoraj, lecz mniej niż jutro

Bardziej niż wczoraj, lecz mniej niż jutro

2014-04-24 Karolina Drążkowska

"Bardziej niż wczoraj, lecz mniej niż jutro” jest dziennikiem mężczyzny przeżywającego różnego rodzaju przemiany. Czy z człowieka rozwiązłego stanie się ustabilizowanym?

.html
 Okładka/Poligraf

Polska literatura homoerotyczna wciąż się rozwija. Najpopularniejszymi pisarzami są z pewnością Michał Witkowski czy Marcin Szczygielski. Tym razem sięgnęłam jednak po twórczość mało popularnego pisarza. "Bardziej niż wczoraj, lecz mniej niż jutro” Ursa Torsa ma formę dziennika, w którym zostaje opisany dosłownie każdy intymny szczegół z życia mężczyzny.

Pisarz wspomina swoje życie i zachodzące w nim przemiany na poziomie swojej tożsamości płciowej. Z heteroseksualnego mężczyzny, żyjącego w związku z kobietą, staje się osobą biseksualną. Dokładnie opisuje swoją fascynację mężczyznami. Z czasem odkrywa, że jest homoseksualistą – na początku zdaje się być wręcz onieśmielony w stosunku do innych mężczyzn, później zaś staje się rozwiązłym kochankiem.

Bohater przedstawia swoje liczne seksualne przygody w dość kontrowersyjny sposób. Stosunki cielesne są tu opisywane wręcz obrazowo, miejscami niezwykle dosadnie i wulgarnie. Narrator wspomina nawet swoje związki z osobami duchownymi, pokazując przy tym swoją niechęć do Kościoła katolickiego. Szydzi z pozornej czystości swoich partnerów. Jego stosunek do niektórych mężczyzn jest wyjątkowo cyniczny – traktuje ich przedmiotowo, z góry zakładając, iż pełnią w jego życiu rolę seksualnych zabawek.

Z biegiem czasu jednak wiąże się z mężczyzną "na poważnie", tworząc stały związek. To jednak związek otwarty – z jednej strony Urs pragnie stabilizacji, z drugiej zaś jego prawdziwa natura zdobywcy nie daje się okiełznać. Jest w tym swoista hipokryzja, gdyż mimo stabilizacji trudno się mu rozstać z poprzednim trybem życia.

Przesycenie wulgaryzmami w książce sprawia nieraz wrażenie przerostu formy nad treścią. Wspomniane cielesne opisy pod względem literackim są niestety kiepskie. Przeplata się to jednak z fragmentami bardziej wyszukanymi językowo. Tych jednak jest zbyt mało.

Całość nie jest raczej literaturą górnych lotów. "Bardziej niż wczoraj, lecz mniej niż jutro” to raczej typowa lektura "do pociągu". Fani literatury homoerotycznej na pewno znajdą bardziej wartościowe książki w temacie.

 

Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl
 







Komentarze
  • Jakoś tak ta okładka skojarzyła mi się z filmem Alejandra Amenabara, W stronę morza. Tematyka kompletnie inna, a jakoś tak mi się skojarzyło, nie wiem czemu :)

  • O kopiowaniu nie ma mowy.Pewne podobienstwo mozna zauwazyc,ale jednak dosc dalekie.