Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Błogosławione piractwo

Błogosławione piractwo

2012-01-09 Łukasz Badula

Front walki z piractwem prawie każdego dnia notuje jakąś spektakularną wygraną. Jeśli nie aresztuje się administratora dowolnej strony z zewnętrznymi linkami, zawsze można oskarżyć za ściąganie plików właściciela niezabezpieczonej sieci Wi-Fi. Nawet, jeśli jest niewidomy. Podobne absurdy przyniosły organizacjom chroniącym prawa autorskie więcej ujmy niż chwały. Ba, można odnieść wrażenie, iż show- biznes i przemysł informatyczny dostały zadyszki, ścigając kogo popadnie. Ochrona własności intelektualnej, mająca pomóc okradanym artystom, stała się pretekstem do eskalacji kuriozalnych roszczeń. Takich jak np. żądanie opłaty za odtwarzanie utworów objętych licencją creative commons. 

Kościół Kopistów - kopimistsamfundet.se.html
Kopiści rekrutują swoich wyznawców/kopimistsamfundet.se

Trudno mieć pretensje do rzutkich prawników reprezentujących wytwórnie filmowe i płytowe. Oni po prostu starają się wyrobić 100 % normy i wykazać własną przydatność. Stąd słane na oślep pozwy i spektakularne aresztowania nastolatków za ściągnięcie kilku piosenek. Organizacje typu MPAA, które torpedują wymianę nielegalnych plików, nie wzięły jednak pod uwagę jednej rzeczy. Penalizowani odbiorcy wcześniej czy później stworzą własny, alternatywny obieg kultury. I to oni zaczną dyktować warunki, utwierdzeni w przekonaniu o własnej wyjątkowości. W końcu dzielenie się plikami to wielka rzecz, skoro do walki z procederem zaangażowano tak poważne środki. 

Prztyczkiem w nos show- biznesu była niedawna kampania promocyjna serwisu Megaupload. Tak, tego samego, w którym tysiące, jeśli nie miliony użytkowników "użycza" plików z mniej lub bardziej piraconym materiałem. Ale nie tylko. Bo witryna okazuje się niezwykle pomocna dla samych artystów, którzy w szybki i wygodny sposób mogą tam zamieścić promocyjne nagrania. Nic dziwnego więc, iż w teledysku promującym Megaupload wystąpili m.in. P. Didddy, Kanye West, Alicia Keys czy Snoop Dogg. Każdy z wykonawców rzecz jasna wyraził pisemną zgodę na wykorzystanie swojego wizerunku. Teledysk nie zagrzał jednak długo miejsca na You Tube. Roszczenia do niego zgłosił... Universal, reprezentujący interesy wspomnianych gwiazd. 

To, iż artyści optują za wolną wymianą plików, nie jest jedynym zmartwieniem dla włodarzy show- biznesu. Dużo bardziej brzemienne skutki ma bowiem reakcyjna działalność administratorów szwedzkiego serwisu bit torrentów The Pirate Bay. Otwarta wojna wypowiedziana witrynie przyczyniła się do konsolidacji zwolenników file- sharingu. Jej wynikiem było założenie Partii Piratów - bezprecedensowej organizacji politycznej, której udało się wprowadzić swoich przedstawicieli do parlamentu. Na tym nie koniec misji szwedzkich wywrotowców. 

Z początkiem roku, na liście oficjalnych organizacji religijnych w Szwecji pojawił się... Kościół Kopistów. Oznacza to podniesienie procederu wymiany plików do wymiaru respektowanego prawnie systemu wierzeń. Fundator kopizmu - Isak Gerson, nie kryje, iż chodzi o całkiem nowe oblicze pirackiego obiegu. Dzielenie się i kopiowanie jest przecież święte, służąc powiększaniu zasobu wiedzy.

Kopiści niczym pierwsi chrześcijanie niosą zatem dobrą nowinę. Czy organizacje chroniące praw autorskich, rzucą ich teraz na pożarcie swoim prawniczym lwom? Jeśli tak, piractwo doczeka się swoich pierwszych męczenników.



Komentarze
  • to chyba jakaś paranoja jest. Rozumiem każdy wierzy w to co uważa za stosowne ale kościół kopistów?? Żart ??

    • Hmm... to nie żart, to próba zwrócenia uwagi na pewien problem, który każdy zainteresowany postrzega z własnego punktu widzenia - dla artysty to przestępstwo, dla ściągającego - korzystanie z prawa do informacji i dostępu do kultury.

      • To prawda, piractwo to kwestia różnego postrzegania tego zjawiska przez różne osoby. Myślę, że to kwestia mentalności i sumienia. A w dodatku dostęp do pirackich plików jest prosty, co dodatkowo utrudnia sprawę.

    • popieram ludziom się chyba nudzi ale skoro mają być przez to szczęśliwsi powodzenia.

  • Na świecie jest zdecydowanie więcej osób, które pobierają pliki z Internetu, niż tych, które tego nie robią. Nie dziwi mnie zatem, że "Piraci" mogą namieszać na politycznej scenie.

  • Faktycznie, można powiedzieć, że walka z piractwem to troszkę jak walka z wiatrakami. Ludzie skarżą się na przykład, że ceny płyt są wysokie, a wysoka cena płyty wynika w pewnym stopniu przecież z piractwa.

  • O piractwie w internecie dużo się mówi dla mnie to jest walka nie do wygrania i poniekąd mnie to nie dziwi przecież każdy chciał by pójść do kina kupić sobie oryginalną płytę no ale jak ceny są tak wysokie że nie każdego stać