Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Cegła historyczna, która naprawdę wciąga!

Cegła historyczna, która naprawdę wciąga!

2013-12-09 Piotr Gajdowski

Powieść historyczno-przygodowa Andrzeja Nowakowskiego "Krew królów" stoi w specyficznej niszy poza literackim mainstreamem, więc z pewnością nie doczeka się wielu omówień recenzentów i nie może liczyć na dobrą sprzedaż - a szkoda, bo to książka, która sprawiła mi największą od paru miesięcy beztroską przyjemność czytania.

.html
Andrzej Nowakowski, KREW KRÓLÓW, Wydawnictwo Oskar, Gdańsk 2013

Gdy dowiedziałem się z okładkowego blurba, że to opowieść o życiu Henryka Probusa, śląskiego księcia dążącego do zjednoczenia kraju Piastów u schyłku rozbicia dzielnicowego, który został prawdopodobnie otruty tuż przed momentem starań o koronę królewską jako pierwszy Piast od 150 lat - od razu sięgnąłem do podręczników historii . Zupełnie niepotrzebnie - "Krew królów" można uznać za nie tylko bardzo rzetelne historycznie, ale wręcz fascynujące wprowadzenie do jednego z bardziej skomplikowanych epizodów dawnej historii Polski. Właśnie wprowadzenie, bo powieść Nowakowskiego nie jest napisana wyłącznie dla pasjonatów- mediewistów, którzy może zechcieliby polemizować z wizją autora. To książka dla każdego, także dla tych czytelników, którzy zupełnie nie pamiętają, jakie były skutki przedwczesnej śmierci Bolesława Krzywoustego i jak Władysław Łokietek uzyskał polską koronę. Wszystko to zgrabnie wyłożono w dialogach bohaterów. Widać wyraźnie, że o czytelnika tu chodzi. W sumie to żaden zarzut – w końcu „Krew królów” należy do literatury rozrywkowej i jako taka spełnia się doskonale. Autor nie chce być drugim Gołubiewem czy Parnickim; wyobrażam sobie, że pisze raczej tak, by również jego uczniowie - jest nauczycielem języka polskiego w jednym z gdańskich liceów - mieli dostęp do tej lektury. I świetnie - jeśli zareagują na książkę Nowakowskiego tak samo entuzjastycznie jak ja, chyba wszyscy wybiorą jako przedmiot maturalny historię.

To zabrzmi jak paradoks, ale naprawdę trudno mi było odłożyć tę książkę opowiadającą o militarnych strategiach i potyczkach, dyplomatycznych rozgrywkach, sojuszach i zdradach sprzed blisko tysiąca lat - czyli powtarzającą historie, które czytaliśmy już kiedyś wszyscy w podręcznikach, naszpikowane datami, miejscami, nazwiskami z zamierzchłej przeszłości, od wielu epok nie budzącymi już żadnych uczuć, więc w gruncie rzeczy anonimowymi. Nowakowski to wszystko ożywia, ukazując swoich bohaterów jako ludzi kierujących się pobudkami leżącymi po prostu w ludzkiej naturze, uniwersalnymi, które możemy z łatwością odnaleźć w samych sobie, dzięki czemu szybko identyfikujemy się z bohaterami jego opowieści. Po lekturze tej liczącej prawie pięćset stron powieści podjąłem eksperyment - jeszcze raz sięgnąłem do podręczników  i przeczytałem odpowiednie fragmenty. Dosłownie wszystkie, wcześniej niezbyt interesujące detale wypełniły się obrazami i emocjami z książki Nowakowskiego, a skomplikowany splot zdarzeń rozjaśnił się i uporządkował. To najlepszy dowód kunsztu autora tej prostej opowieści o człowieku, o którym dziś rzadko pamiętamy, a którego - gdyby nie niefortunny zbieg wielu okoliczności - wymienialibyśmy zamiast Łokietka w szeregu królów Polski.

Artykuł powstał w ramach programu "Praktyka w Kulturaonline.pl".

 

                                                                       KONKURS                          

 Mamy dla Was 1 egzemplarz książki "Krew królów" do rozdania. Aby wziąć udział w konkursie, należy przesłać maila na adres: konkurs@kulturaonline.pl, w temacie wpisując KONKURS KREW KRÓLÓW, a w treści - podając swoje dane kontaktowe. Na Wasze zgłoszenia czekamy do 10.12.2013 r. do godz. 10.00.













Komentarze
  • Skoro książka ta przedstawia wydarzenia historyczne w tak przystępny i porywający sposób, to może warto by włączyć ją na stałe do szkolnych bibliotek jako urozmaicenie.

  • Ostatnio taki gatunek jest na czasie. I to absolutnie bez żadnej ironi, bo zaczytuję się właśnie w takim gatunku :) Może i tym razem się uda w konkursie, zobaczymy :)))) Szkoda, że jeden egzemplarz!

  • Zawsze byłam kiepska z historii, ale może właśnie taki sposób przekazywania wiedzy historycznej byłby łatwiej przyswajalny. Zdecydowanie artykuł zachęca do przeczytania.

  • Choć historia była moim ulubionym przedmiotem, to metody wykładania tej wiedzy już niekoniecznie.. daty, suche fakty, zero informacji o obyczajowości z danego okresu. Na pewno sięgnę po tę książkę, zapowiada się arcyciekawie :)

  • Mowiac szczerze to zamiast takiej powiesci zdecydowanie bardziej wole przeczytac opracowanie historyczne.Wbrew pozorom coraz czesciej sa one pisane bardzo przystepnym jezykiem.