Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Celebryckie książki

Celebryckie książki

2014-03-10 Krzysztof Piersa

Celebryta pisać musi, wydawcę się przydusi. Empik zaś promuje, a Polak to kupuje.

Pisać każdy może. Jeden trochę lepiej, drugi trochę gorzej. Ale nie o to chodzi, jak co komu w księgarni wychodzi.

W show-biznesie jest powiedzenie "nieważne jak mówią, ważne, żeby mówili". Co jednak należy zrobić gdy światło jupiterów zaczyna się od nas odsuwać, a chcemy ponownie w nim zabłysnąć? Odpowiedź jest prosta - napisać książkę!

 

.html
 wydawnictwo: Burda Publishing

Krzysztof Ibisz – "Jak wyglądać dobrze po 40-tce”

Kim jesteś? Jesteś zwycięzcą! Masz czterdzieści lat. To wiosna twojego życia. Nastawienie jest bardzo ważne. Chcesz wyglądać tak jak ja? Powiem ci, jak ja to zrobiłem. Jako prezenter telewizyjny mam nienormowany czas pracy. Co oznacza, że odłożyłem sporo gotówki na koncie i mam dużo wolnego czasu. Dlatego zacząłem pakować. Wynająłem profesjonalnego trenera, który dziennie zarobił na mnie więcej niż ty w tydzień. Następnie mój kucharz gotował mi wysoko proteinowe posiłki, o składzie tak wyszukanym, że widzisz go jedynie w Lidlu na promocji, a i tak nie kupujesz, bo nigdy nie miałeś okazji go przyrządzić. Z taką obstawą trenuję ponad rok, 3-5 razy w tygodniu.  W czasie, kiedy ty bierzesz nadgodziny, żeby opłacić rachunki. Ale ty nie musisz robić tego co ja. Wystarczy, że kupisz moją książkę i uwierzysz w siebie. To takie proste!

 

.html
 wydawnictwo: Burda Publishing

Barbara Bursztynowicz – "Jak w życiu"

Podejrzewam, że nikt nie powiedział tej aktorce, iż rolę felietonistów przejęli blogerzy. Zamiast więc prowadzić bloga, spisała swe nieposkromione myśli w papierowej wersji oprawionej twardą (i droższą zresztą) okładką. Czy, aby felietonów nie pisze się jednak w gazecie? Nic bardziej mylnego! Felietony w gazecie cechuje wysoki poziom i szeroko pojęte zorientowanie w branży dziennikarskiej, ewentualnie (jak to ostatnio bywa) również znane nazwisko. Co prawda pani Bursztynowicz pisała do dodatku telewizyjnego Polska the Times, ale Titanic też kiedyś płynął…  

[od redakcji: na temat książki Bursztynowicz pisaliśmy również tutaj, w zgoła odmiennej tonacji ;) ]

 

.html
wydawnictwo: Znak

Małgorzata Tusk – "Między Nami"

Wcale nie chodzi o to, że Małgorzata Tusk jest żoną jednego z najbardziej wpływowych polityków w Polsce. Jestem absolutnie pewien, że i bez konotacji ze znanym nazwiskiem książka byłaby bestsellerem już w pierwszym dniu sprzedaży. Fakt zerowego warsztatu literackiego również nie jest tu przeszkodą, gdyż pani Małgorzata ma o czym opowiadać. A o czym jest książka? Paradoksalnie… nie o niej. Książka przedstawia życie małżeństwa Tusków, ich wzloty i upadki. Typowa polska rodzina, jeżeli pominąć wątek kariery politycznej. Podejrzewam kompleks męża.

 

 


.html
 wydawnictwo: Muza

Kinga Rusin – "Co z tym życiem?"

Życie prezenterki telewizyjnej jest niezwykle ciężkie. Kinga Rusin boryka się z problemami tak ogromnymi, że żadna Polka nie jest w stanie sobie tego wyobrazić. Uśmiech przed kamerą, gdy dusza skrywa łzy. Sama książka to dialog Rusin z  przyjaciółką i psychologiem w jednym, Małgorzatą Ohme. Mnóstwo ploteczek, żarcików, wspominków i niewyczerpanego żalu wobec byłego męża. Rusin próbuje uzmysłowić Polkom, jak wiele ma z nimi wspólnego i jak ciężkie wiedzie życie. Podejrzewam, że niejedna rodaczka chciałaby mieć tak "ciężkie życie". Sam bez dłuższego zastanowienia włożyłbym szpilki i pobiegł na casting.

 

Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.



       







Komentarze
  • Nie lubię czytać autobiografii, szczególnie gdy ktoś opisuje tylko kawałek swego życia. Czasem mam wrażenie, że wydawcy zmuszają celebrytów do pisania...

  • Wszystkim się wydaje, że jego życie jest tak cudne, że cały świat chce się o nim wszystkiego dowiedzieć. Pewnie coś w tym jest w przypadku celebrytów. Niestety nikt nie jest doskonały. Ktoś, kto umie prowadzić program na żywo, robić dobre wywiady nie musi umieć napisać tego w sposób ciekawy, zajmujący. Z drugiej strony skoro portale w rodzaju Pudelek itp. cieszą się wielką popularnością, to pewnie nie ma wielkiego znaczenia w jakim stylu zostaną napisane wspomnienia tej czy innej gwiazdy. Wścibscy, żądni sensacji, chętnie podglądający sąsiadów czy znajomych na fb, na pewno przeczytają. Takie publikacje, o małej wartości literackiej czy artystycznej stanowią zapewne dobre, dodatkowe źródło dochodu. Gdyby o nas chcieli czytać, to pewnie też byśmy pisali.

  • Nie znoszę takich książek. Większość z nich mogłaby nosić uniwersalny tytuł: "Nie mam nic ciekawego do powiedzenia, ale na fali popularności chcę wycisnąć trochę grosza od jakiegoś jelenia, który to kupi".