Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Ciechowski wiecznie żywy

Ciechowski wiecznie żywy

2013-12-30 Janusz Kaczmarek
.html
12. Koncert Pamięci Grzegorza Ciwchowskiego, 14 grudnia 2013 r.

Lato 2001 roku. Republika rozpoczyna pracę nad kolejnym albumem, najbardziej zaawansowanym projektem w ich dotychczasowej historii. Muzycy wkrótce przerywają sesje nagraniowe, ale nie względu na animozje czy przyczyny osobiste. Ciechowski komponuje ścieżkę dźwiękową do filmowej adaptacji "Wiedźmina". Jednocześnie zespół wyrusza w znakomicie przyjętą trasę koncertową z okazji 20-lecia działalności artystycznej Republiki.  Kiedy pod koniec roku, muzycy wracają do studia nagraniowego, praca po raz kolejny zostaje przerwana. Tym razem powodem są nagłe problemy z sercem Grzegorza, który natychmiast przewieziony zostaje do jednej z warszawskich klinik. Przyczyną niewydolności okazuje się tętniak, wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Przed rozpoczęciem operacji obarczonej dużym ryzykiem niepowodzenia, która jednocześnie ma uratować Ciechowskiemu życie, przekazuje on swoją ostatnią wolę. W trakcie kilkunastogodzinnej, skomplikowanej operacji, u muzyka występuje rozległy zawał, w następstwie którego Grzegorz Ciechowski umiera. W chwili śmierci ma 44 lata. Jest 22 grudnia 2001 roku.

Dla środowiska muzycznego i fanów był to szok. Serce muzyka rockowego, multiinstrumentalisty, producenta, poety, kompozytora, felietonisty, lidera i wokalisty zespołu Repu-blika, artysty wszechstronnego, zatrzymało się na zawsze.

Grzegorz Ciechowski, jako muzyk wybitny, nie ograniczał się wyłącznie do roli frontmana Republiki, ale jednocześnie prowadził karierę solową jako Obywatel G.C. i Grzegorz z Ciechowa. Pisał też teksty dla innych wykonawców, m.in. Lady Pank ("Zostawcie Titanica", "Oglądamy film" i "Ratuj tylko mnie").

Płyta, nad którą pracowali muzycy Republiki, pod względem brzmieniowym była praktycznie ukończona, ale Grzegorz nie zdążył dokończyć tekstów i nadać im ostatecznego kształ-tu. Bez nich, natomiast wydanie krążka stało się bezcelowe.

Niedawno minęła 12. rocznica śmierci Obywatela G.C., ale słowa "Ciechowski wiecznie żywy" pozostały i pozostaną aktualne dzięki bogatemu dorobkowi artystycznemu, który wymyka się skali czasu i miejsca. Pasja i poświęcenie, z jakim Grzegorz pracował, pozwalają nam nie tylko pamiętać o nim jako o wielkim artyście, ale jako o człowieku, który miał swoje lęki, pragnienia, obawy i marzenia.

Kultywowanie pamięci muzyka jest możliwe również dzięki takim inicjatywom, jak Specjalny Koncert Pamięci Grzegorza Ciechowskiego, który co roku w drugim tygodniu grudnia organizowany jest w Toruńskiej Od Nowie - miejscu wyjątkowym dla lidera Republiki, w którym stawiał on pierwsze poważne kroki muzyczne i w którym dał się poznać szerszej publiczności. Publiczności, która z miejsca go pokochała.

W toruńskiej Od Nowie, niepokorny, Orwellowski, biało-czarny duch Republiki ożył już po raz dwunasty z pomocą muzyków zespołu oraz zaproszonych gości. Wspólnie wykonując utwory Grzegorza i Republiki na tej samej scenie, na której rozpoczynał on swoją karierę, oddają najpiękniejszy hołd dla muzyka, jaki można sobie wyobrazić.

 

 
 

W poprzednich edycjach koncertu wystąpili tacy artyści i zespoły jak.: Kayah, Glaca, Zbi-gniew Hołdys, Maria Peszek, Robert Gawliński, Adam Nowak, Grzegorz Turnau, Krzysztof Kiljański, Tymon Tymański, Krzysztof Jaryczewski, Jacek Bończyk, Hey, Myslowitz, Clo-sterkeller, Bracia, Voo Voo, Coma, Agressiva 69, Dezerter, Proletaryat, Kobranocka, Brygada Kryzys.

W tym roku razem z Republiką zagrali: Piotr Rogucki, Jacek “Budyń” Szymkiewicz oraz Tymon Tymański. Nagrodę im. Grzegorza Ciechowskiego, która co roku trafia do wszechstronnych młodych polskich artystów, otrzymała Misia Furtak. Kapituła wyróżniła ją za "intymny charakter twórczości i za głos - instrument, którym potrafi subtelnie grać na delikatnych strunach ludzkich emocji". Tegoroczną laureatkę wybrała kapituła, którą tworzą Leszek Biolik, Zbigniew Krzywański, Marek Niedźwiecki, Jerzy Tolak, Andrzej Świetlik, Mariusz Składanowski i Jan Wołek. Tym wyróżnieniem miasto co roku upamiętnia postać związanego z Toruniem lidera Republiki.

Fani zespołu, którzy przy okazji kolejnych koncertów ku pamięci Grzegorza, zawsze tłumnie wypełniają wnętrze legendarnej Od Nowy, to żywy dowód na to, że muzyka Ciechowskiego łączy pokolenia słuchaczy. Widzimy ludzi, którzy dorastali wraz z Republiką, przekonując się o autentyczności utworów takich jak: "Moja Krew", "Psy Pawłowa", "Kombinat", a także tych urodzonych po 1989 roku. 

Bez względu na wiek, natężenie emocji jest ogromne. Mowa nie tylko o radości czy doznaniach estetycznych płynących z faktu obcowania z twórczością artysty prezentowaną na scenie przez wybitnych muzyków. Momenty żywiołowe, pełne pozytywnej energii które spotykają się z energiczną reakcję ze strony publiczności, przeplatają się z momentami zadumy i wzruszeń, kiedy przy utworach takich, jak: "Śmierć na pięć", "Tu jestem w niebie", "Nie pytaj o Polskę", publiczność pogrąża się w ciszy, bezruchu, łzach. To stanowi o sile i wyjątkowości tego wydarzenia, nie tylko w toruńskim kalendarzu kulturalnym.

Myślę, że zarówno tym radosnym, jak i smutnym momentom towarzyszy jednak wspólna refleksja: Ile jeszcze pięknych rzeczy mógłby zrobić Grzesiek, gdyby śmierć nie zabrała go tak nagle, tak wcześnie? To pytanie zadaję sobie, ilekroć zaczynam wsłuchiwać się muzykę Grzegorza.

Jednak można optymistycznie patrzeć w przyszłość. Muzyka Republiki cieszy się wciąż niegasnącą i można już mówić – ponadczasową popularnością, mimo że od śmierci Grzegorza minęło 12 lat. Podobnie jest z koncertami organizowanymi w Od Nowie. A wiele wskazuje na to, że ta unikalna inicjatywa upamiętniająca dokonania Grzegorza Ciechowskiego i Re-publiki będzie się rozwijać, ponieważ, jak donosi portal gazeta.torun.pl toruński magistrat podpisał umowę z Narodowym Centrum Kultury w Warszawie odnośnie stworzenia kilku-dniowego festiwalu artystycznego poświęconego Grzegorzowi Ciechowskiemu, a mającego odbywać się w Toruniu. W ramach tego wydarzenia będą odbywać się różnorodne im-prezy: od konkursu poetyckiego po przegląd filmowy.

Na koniec jeszcze coś, czegoś zabraknąć nie mogło. I niech załopocą Białe Flagi!

 

 
 



Grzegorz Ciechowski urodził się w 1957 r. w Tczewie. Debiutował w roku 1976 w roli flecisty zespołu Jazz Formation, by w niecałe 18 miesięcy zasi-lić skład Res Publiki Jana Castora, przekształconej w 1980 r. w Republikę. Republika szybko zyskała status wielkiej gwiazdy polskiej sceny muzycznej nagrywając albumy "Nowe sytuacje" i "Nieustanne tango". Ciechowski był wokalistą i twórcą niemal całego repertuaru grupy.

W 1986 r. muzyk zdecydował się na rozpoczęcie kariery solowej, a tym samym rozwiązanie Republiki. W następnym roku zadebiutował jako solista albumem zatytułowanym "Obywatel G.C.", który okazał się kolejnym sukcesem i został świetnie przyjęty przez fanów. W roku 1988 wydał album "Tak, tak!". Dwa utwory z tej płyty - "Tak... tak... to ja" i "Nie pytaj o Polskę" - stały się przebojami. W 1990 roku reaktywowała się Republika, jednak nie udało się jej uzyskać popularności, jaką miała w latach 1982-85. W październiku 1996 Ciechowski - tym razem jako Grzegorz z Ciechowa - wydał płytę "Oj DADAna" z polską muzyką ludową. To dokonanie przyniosło mu aż trzy Fryderyki (w kategoriach "album - muzyka tradycji i źródeł", "producent" i "aranżer"), a także Paszport "Polityki".

Ciechowski - przede wszystkim w roli producenta, choć również instrumentalisty - wziął udział w nagraniu albumów "Prawdziwa miłość" Atrakcyjnego Kazimierza i Cyganów, "Gemini" Kasi Kowalskiej, "Dziewczyny Szamana" Justyny Steczkowskiej i "Delfin" Krzysztofa Antkowiaka. Ostatnim dokonaniem Ciechowskiego była muzyka do filmu "Wiedźmin", która była z jednym z niewielu pozytywnych aspektów  filmu.


Artykuł powstał w ramach programu "Praktyka w Kulturaonline.pl.



Komentarze
  • Świetny artykuł!