Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Cz@t: stań się tym, kim chcesz

Cz@t: stań się tym, kim chcesz

2014-04-07 Karolina Drążkowska

"Cz@t" Krzysztofa Rudowskiego z pewnością jest pewnym novum w literaturze polskiej. To zapis z czata, przedstawiony w konwencji… dramatu.

.html
 Okładka książkowego wydania/Słowo - Obraz Terytoria

Jeśli pomyślę najbardziej popkulturowa książka, jaką kiedykolwiek czytałam – bez głębszego namysłu wskażę właśnie "Cz@t”. Osobami dramatu są ludzie prowadzący ze sobą konwersacje na internetowym czacie, ukrywający się pod nickami i, czasami, podający się za inne osoby, niż w rzeczywistości.

Na czacie pojawia się Zarazka. Weszła na czat z ciekawości, nie do końca rozumie jego działanie, lecz SeniorWrangler rozwiewa jej wszelkie wątpliwości. Z czasem internetowe pogawędki wciągają ją tak samo, jak innych. Czytelnik może zobaczyć zapisy z czata ogólnego lub z rozmów prywatnych, które demaskują sekrety rozmówców.

Zarazka jest maturzystką z Katowic, pracującą w branży modelingu – nawet chwali się innym użytkownikom, że jej zdjęcie  można zobaczyć w najnowszym numerze magazynu dla pań. Wspomniany już wcześniej SerniorWrangler jest programistą. Mężczyzna jest niepełnosprawny fizycznie – porusza się na wózku inwalidzkim. Jedynie Zarazce zdradza, że niedługo ma operacje nóg i tylko ona dowiaduje się później o efekcie operacji.

Jest tu też wyzwolona Tytania ze Szczecina – mężatka znudzona życiem we dwoje, która szuka tylko okazji, by wyrwać się z codziennego życia. Spędza noc, w życiu realnym, z Jarkiem_patykiem – mężczyzną niezadowolonym ze swojej niskopłatnej pracy, korzystającym z czata będąc w biurze, skrywając się przed szefem. Mężczyzna jest zachwycony Tytanią, niestety bez wzajemności. Kobietę bardziej interesuje Pepek – młody biznesman, który momentami kpi z Jarka_patyka z powodu jego niezadowolenia zawodowego.

Pepek prowadzi także dialogi z Albertynką – dziewczyną, która chwali się, że siedzi nago przed komputerem, i wzbudzającą tym zainteresowanie mężczyzn na czacie. W wirtualnych pogawędkach czynnie biorą udział także Pacanek i Koteczka – poznali się na zjeździe internetowym i od tej pory mężczyzna nie może o niej zapomnieć.

Z biegiem czasu Zarazka poznaje na czacie żonatego mężczyznę, z którym się spotyka i w którym się zakochuje. Niestety jej wybranek, fatalerror, często ją zbywa. Zarazkę odwiedza Rozkoszna – kobieta, która jest źle traktowana przez męża. Później jednak okazuje się, że fatalerror i Rozkoszna są sobie bardzo bliscy…

Na czacie powstaje także projekt ustawy przeciwko "numeryzacji” obywateli. To raczej tylko luźne myśli, ponieważ głosy internautów są podzielone. Ciekawe jest też to, że każdy z przebywających na czacie ma własny pogląd na internetowe pogawędki – jedni traktują to jako sposób na nudę, inni jako nieodłączny element życia towarzyskiego.

Pojawiają się także dość specyficzni bohaterowie. Na czacie często przebywa Dupek, podający się za szesnastolatka. Dupek często flooduje i używa niezbyt wyszukanego słownictwa. Jak się później okazuje – jest dorosłym mężczyzną, dyrektorem banku.

Ciekawa jest postać osoby o nicku Chór. Tak, jak i osoby czatujące, czytelnicy nie dowiadują się, kim jest ten człowiek. Pełni w "Cz@cie” rolę chóru – komentuje zdarzenia, uogólnia problematykę czy komentuje nawiązując w ten sposób do cytatów literackich bądź powszechnie znanych anegdot czy przysłów.

Jedna z końcowych scen w trzecim akcie pokazuje obojętność bohaterów. Podczas gdy Jarek_patyk z powodu utraty pracy postanawia popełnić samobójstwo – nikt nie przychodzi mu z pomocą. Nawet wirtualnie większość użytkowników zwyczajnie ignoruje jego zamiary, komentując to jedynie w mniej lub bardziej obojętny sposób. Niektórzy, mieszkając w pobliżu, obserwują miejsce zdarzenia lub kierują się tam, lecz nie jest to raczej z troski, a z czystej ciekawości.

Na końcu dramatu na czacie pojawiają się nowi użytkownicy. Zupełnie inni, choć ich wypowiedzi łudząco przypominają rozmowy poprzednich "czatowiczów”. To zakończenie pokazuje, że choć czat jest zmienny – zawsze zostaje zachowana pewna ciągłość, ponieważ za każdym razem będą pojawiać się na nim nowi użytkownicy.

Z tyłu książki widnieje napis ostrzegający czytelników, że uzależnienie od czata jest tym samym, co uzależnienie od innych rzeczy. Moim zdaniem "Cz@t” nie przestrzega przed korzystaniem z tego typu rozrywki, pokazuje jednak, jak łatwo pomylić fikcję z rzeczywistością.

 

Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.
 





Komentarze
  • W zeszłym roku czytałam książkę Manuli Kalickiej "Wirtualne zauroczenie", tematycznie podobna, ale tez raczej nie przestrzegała przed czatem, tylko ukazywała jego prawdziwe oblicze.