Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Festiwal DaDaDa: Denisowa i Murawiecki

Festiwal DaDaDa: Denisowa i Murawiecki

2013-04-16 nadia

Do tej pory zaprezentowaliśmy w ramach zapowiedzi Festiwalu DaDaDa sylwetki prawie wszystkich rosyjskich reżyserów, którzy przyjadą w czerwcu do Warszawy. Przedstawiliśmy: Lwa Dodina, Pawła Priażki, Dimitrija Wołkostriełowa oraz Marata Gacałowa. Tym razem  kolej na przedstawicieli projektu Teatr.doc, którzy w 2012 roku otrzymali Złotą Maskę w kategorii "Eksperyment". Teatr Saszy Denisowej i Jurija Murawieckiego to szereg opowieści o tym co współczesne, co dotyczy nas w danej chwili i kształtuje rzeczywistość jakiej doświadczamy. Nie jest to jednak głęboka analiza historyczna, rozrachunek z przeszłością, ale odwołujący się do życia codziennego eksperymentalny teatr dokumentalny. Twór, który już w nazwie jest oksymoronem, bo teoretycznie trzymając się ściśle definicji dokumentu nie można w nim niczego odgrywać, jednak na naszym polskim podwórku też sięgamy w teatrze po dokumenty np. Joanna Szczepkowska inscenizuje reportaż „Modlitwa Czarnobylska”. Mamy już do czynienia na międzynarodowych festiwalach filmów dokumentalnych z dokumentem czy reportażem animowanym. Czas zatem na teatr.

.html
Rozpal mój ogień / Teatr doc.

Projekt "Rozpal mój ogień" to seria etiud z życia Jima Morrisona, Janis Joplin i Jimiego Hendrixa. Jednak, ponieważ to eksperyment nie jest to proste przełożenie dokumentu/reportażu na scenę. Artyści robią coś zupełnie innego.

Janis Joplin wraca z San Francisco do domu w Port Arthur, jest w czasie abstynencji, a jej matka każe jej kisić ogórki. Jimi Hendrix opowiada, jak jego taszkiencki zespół rokowy dawał koncert dla więźniów w szkolnej sali gimnastycznej. Policjant przesłuchujący Jima Morrisona pyta go dlaczego pokazał publiczności gołe pośladki, na co ten odpowiada słowami z rosyjskiej kreskówki o Prometeuszu: "Chciałem pomóc ludziom". Wbrew pierwszemu wrażeniu "Rozpal we mnie ogień" nie jest spektaklem biograficznym o pokoleniu 3J, ale o pokoleniu trzydziestoletnich rosyjskich aktorów, którzy ku własnemu zaskoczeniu odkrywają, że zespołem można być nie tylko w rock’n’rollu, ale także w teatrze.

Wypowiedź Denisowej o spektaklu:

W latach 90. to oni byli naszymi przyjaciółmi. Pamiętam taką scenę: siedzę w barze studenckim na zaplutej podłodze, a obok mnie student politechniki – Andy. W radio leci audycja Sewy Nowgorodcewa o The Doors. Mamy po osiemnaście lat. Gra "Crystal Ship". Nikt nawet nie przypuszcza, że kiedyś będziemy kupować "Indesity" w MediaMarkt i jeść krewetki z rukolą. Wychodzisz na ulicę w dzwonach i martensach i masz jedną broń przeciw zgiełkowi świata: nadzieję na to, że kiedyś zapanujesz nad swoim głosem, nad swoim zawodem i zrobisz coś równie cudownego, jak ta trójka. W naszych walkmanach tkwił żywy dowód na to, że kiedyś będziemy mogli stać się aktorami, pisarzami, muzykami. I że my też coś rozpalimy.



Komentarze
  • Przyznam szczerze,ze slowo eksperyment w odniesieniu do przedstawienia teatralnego nie brzmi dla mnie zbyt zachecajaco. A te kilka scenek z "zycia" gwiazd rocka tez nie zachecaja mnie do wybrania sie na ten spektakl.Ale kto wie-moze calosc jest interesujaca?