Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Festiwal DaDaDa: Priażko i Wołkostriełow

Festiwal DaDaDa: Priażko i Wołkostriełow

2013-03-15 nadia

Pisaliśmy niedawno o największym Polsko-Rosyjskim wydarzeniu teatralnym, które odbędzie się w maju w Warszawie. Podczas Festiwalu "DaDaDa" odwiedzą stolicę najlepsi reżyserzy z Rosji. My zaś na naszym blogu przybliżymy Wam do tego czasu ich sylwetki oraz przedstawienia, które będzie można zobaczyć już wkrótce na warszawskich scenach. Do tej pory mogliście zapoznać się z sylwetką Lwa Dodina. Dziś kolej na dramaturga białoruskiego pochodzenia Pawła Priażkę.

.html
"Zamknięte drzwi" / Dimitr Wołkostriełow

Temu eksperymentalnemu artyście poświęcony zostanie cały jeden focus festiwalu. Zaledwie trzydziestoletni Priażko ma już na swoim koncie liczne nagrody w tym tę najważniejszą w Rosji, czyli "Złotą Maskę", którą otrzymał za realizację sztuki "Życie jest piękne". Reżyser i twórca dramatów jest niezwykle ceniony w Rosji zwłaszcza na scenach petersburskich i moskiewskich. Teksty Priażki są szeroko omawiane, cytowane, nagradzane. Przez krytykę rosyjską uważany jest za najważniejszego i najbardziej interesującego, poszukującego dramaturga rosyjskojęzycznego. Artysta swoją uwagę skupia na obserwacji zwykłego człowieka, w jego najdrobniejszych codziennych gestach i słowach. Poszukuje nowego "nieteatralnego" języka teatralnego dla opisania codzienności. Na rodzinnej Białorusi natomiast jest nieznany, nie doceniany, nigdy nie wystawiany.

W ramach Festiwalu zaprezentowane zostaną trzy sztuki napisane przez Priażkę reżyserowane przez jego przyjaciela dzielącego te same artystyczne przekonania i idee Dimitrija Wołkostriełowa: "Zamknięte drzwi", "Jestem wolny" i "Żołnierz" (prezentująca życie żołnierza w zaledwie trzech słowach).

Jedną z najciekawszych propozycji tego duetu będzie zapewne realizacja sceniczna dramatu "Jestem wolny", napisanego za pomocą zdjęć. Tak opowiada o niej Dmitrij Wołkostriełow:

Już wiele razy opowiadałem, że wolę mieć do czynienia z tekstami, które dla mnie jako dla reżysera stanowią wyzwanie. Lubię pracować z tekstami, które mają "niefabularną" strukturę i odnajdywać teatralny ekwiwalent dla tekstów, dla których na pierwszy rzut oka wydaje się to niemożliwe. W tym sensie nowa sztuka białoruskiego dramaturga Pawła Priażko rzuca reżyserowie wyzwanie, gdyż deaktualizuje wszystkie tradycyjne zasady działania w teatrze.

Tekst sztuki "Jestem wolny" składa się z 535 fotografii i 13 notek do nich. Zgodnie z wymogami dramaturga, projekcja zdjęć odbywa się na ścianie i na każde ujęcie przeznaczonych jest 7 sekund. Kadry pojawiają się na ekranie w ściśle określonej przez dramaturga kolejności, tworząc całościową, niemą fabułę, a dokładniej – kilka oddzielnych historii, które są dla uważnego widza całkowicie czytelne.

 Tak o sztuce pisał magazyn The New Times:

Spektakl teatru post jest zjawiskiem sztuki absolutnie nowoczesnej: wyrazistość formy, wyrazistość myśli i wyrazistość celu są doprowadzone do granic możliwości. Taki teatr-celownik, teatr-kameleon, teatr odrzucający teatr, teatr balansujący na granicy cierpliwości widza.



Komentarze
  • Szczegolnie zaciekawilo mnie przedstawienie "Zolnierz". Tylko trzy slowa tekstu? Cos mi sie wydaje,ze nie beda one cenzuralne. :) Jezeli Pawel Priażka jest na Bialorusi ignorowany-to tylko o Nim dobrze swiadczy!