Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Hity na Euro? Polska - Brazylia 0:1

Hity na Euro? Polska - Brazylia 0:1

2012-02-27 jar
Michel Telo.html
Michel Telo/za: micheltelo.net
Do rozpoczęcia Euro 2012 zostały trzy miesiące z niewielkim hakiem. Stadiony niedokończone, infrastruktura drogowa jaka jest, każdy wie, o naszych piłkarzach może lepiej nie wspominać, bo licho nie śpi... Pozostańmy więc w branży kulturalnej, bo w mediach od dłuższego czasu pojawiają się dość niepokojące spekulacje dotyczące piosenki towarzyszącej piłkarskim Mistrzostwom Europy.

Największym przebojem polsko-ukraińskiego Euro ma być bowiem (według wielu słuchaczy) piosenka "Ai Se Eu Te Pego" brazylijskiego piosenkarza Michela Telo. Śpiewany przez roześmianego Brazylijczyka utwór bije rekordy popularności na całym świecie i jednocześnie jest jedną z najbardziej denerwujących piosenek, jakie ostatnio trafiły do uszu masowej publiczności. Hit ten nie byłby prawdopodobnie tak popularny, gdyby nie fakt, że jest śpiewany po portugalsku. Romantyczne szeleszczenie tego języka zgrabnie rekompensuje fakt, że piosenka mówi o tym, że na imprezowicze tańczą podczas sobotniej dyskoteki, na którą przybyła także pewna piękna dziewczyna. Podmiot liryczny wychwala jej wdzięki i dodaje, że jeśli ją złapie, to... No właśnie, dalsze dzieje pary są już nieznane. "Ai Se Eu Te Pego" dorobiła się też prostego układu tanecznego, który towarzyszy każdemu publicznemu odtworzeniu piosenki.

Feel.html
Feelu, ratuj!/mat. pras.
Niewielu europejskich słuchaczy wie, że Michel Telo nie jest pierwszym wykonawcą megahitu, którym łaskawie obdarował cały świat. W Brazylii "Ai Se Eu Te Pego" święciło triumfy już kilka lat temu, kiedy to znalazło się w repertuarze kilku innych latynoskich wykonawców, jednak dopiero wersja 30-letniego piosenkarza osiągnęła globalny sukces. Wszystko wskazuje na to, że wszechobecny przebój nie straci na popularności do Euro – a wtedy rozpęta się prawdziwe pandemonium.

Denerwujący czy nie, brazylijski przebój najprawdopodobniej zostanie – o zgrozo! – hitem polsko-ukraińskiego Euro. W tym miejscu musi się więc pojawić refleksja: czy my, gospodarze Mistrzostw, nie mamy podobnie wkurzających wykonawców, którzy mogliby napisać porządny nieoficjalny hymn rozgrywek? Jeśli polskie i ukraińskie gwiazdy się nie pospieszą, wszechobecność "Ai Se Eu Te Pego" może być dla nas sporym policzkiem. Bo o tym, że Brazylia jest piłkarską potęgą, nie trzeba nikogo przekonywać – ale żeby jeszcze zwyciężać na listach przebojów i dyskotekowych parkietach? Chyba jednak wypadałoby pokazać gościom z całego kontynentu, którzy z okazji Mistrzostw przybędą w nasze rejony, że my też mamy swoje kiczowate i idiotycznie wesołe piosenki. No właśnie, ale czy mamy? Dodo! Piotrze Kupicho! Ratujcie! Zegar tyka...




Komentarze
  • Żadna Doda, żaden Kupicha ! Ale właściwie to żaden polski wykonawca mi nie przychodzi do głowy (jakie to przykre ) żeby odśpiewał jakąś chwytliwą piosnkę na Euro. Może Maryla Rodowicz, Stachursky, Mezo...tfu, tfu, tfuuu ! :)

  • No przyznam się szczerze że jak pierwszy raz usłyszałam "Ai Se Eu Te Pego" no to piosenka bardzo mi się spodobała ale teraz jest to wszędzie !!! i ja już nie mogę tego słuchać

  • Bardzo lubię słuchac Michela Telo, jego piosenki bardzo wpadają w ucho. a "Ai Se......." jest jż faktycznie wszędzie. Na samym początku była bardzo bardzo fajna ale kiedy jest puszczana wszędzie to zaczyna trochę denerwować. szkoda że stacje radiowe nie zainteresują się inymi piosenkami tego brazylijskiego artysty

  • Tekst piosenki jest zdecydowanie najsłabszą stroną tego przeboju. Mówię o jej polskim tłumaczeniu. Takiej poezji nie powstydziłyby się nawet najbardziej prymitywne piosenki Disco Polo!

  • Koniec koncow i tak okaze sie,ze zwycieska piosenla bedzie zenujaco slaba

  • o nie.. nie dosc wstydu juz dla polski.. przez nasz kochany rzad.. przez niedokonczone stadiony i brak autostrad..dorzucmy ze kibice nie beda mogli sie dogadac w polskich sklepach bo polacy nieznaja angielskiego !!!!!! do tego niech dorzuca wstyd kojarrzenia nas z tym gownem..bo inaczej nie idzie nazwac tego utworu.. no znalazlabym jeszcze inne okreslenie..ale wtedy bylo by to slowo niecenzuralne..;) Wstyd.. ale czy to juz nam robi roznice.. ;) ?????!!!