Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Jak przeżyć bez telewizji i nie zwariować

Jak przeżyć bez telewizji i nie zwariować

2013-09-26 Łukasz Jaroń

Talent showy zawojowały na dobre serca Polaków. Lista laureatów kolejnych "X Factorów", "Mam Talentów", "The Voice Of Polandów" i "Must Be The Musiców" sukcesywnie się powiększa, a po każdym odcinku wzmiankowanych programów rodzimy internet trzęsie się w posadach od kolejnych komentarzy, zachwytów i antypatii. Minęła już era, kiedy wszyscy byli ekspertami od tańczących gwiazd – dziś każdy jest krytykiem muzycznym i łowcą talentów. No, prawie każdy – bo są wśród nas i tacy, którzy dla zasady nie oglądają talent showów albo – o zgrozo! – nie posiadają telewizorów. Jeśli należysz do tej grupy osób medialnie upośledzonych – nie martw się, dziś jest Twój szczęśliwy dzień. Oto mały poradnik survivalu dla tych, którzy nie orientują się w "Mam Talent", "X Factor" itp., a chcą uchodzić za normalnych ludzi.

STRATEGIA I: NA OFIARĘ

Natalia Sikora.html
Natalia Sikora/mat. pras.

W radykalnej sytuacji, kiedy naprawdę nie posiadasz telewizora, dobrze jest wykorzystać strategię "na ofiarę". Gdy wszyscy znajomi będą pogrążeni w debacie na temat wyższości Natalii Sikory nad Dorotą Osińską, wybuchnij gwałtownym płaczem. Kiedy skonsternowane towarzystwo zapyta, co się stało, z rozbrajającą szczerością wyznaj, że nie masz telewizora. Współczucie gwarantowane.

Dodatkowym profitem tej strategii jest fakt, że pewnego dnia ktoś może wręczyć Ci kopertę pełną gotówki, mówiąc "Znamy Twoją sytuację i wiemy, jak Ci ciężko. Kup sobie plazmę". W przypadku, gdy rozmowa odbywa się w pracy, masz też większe szanse na podwyżkę. Jest jednak i poważny minus – za pozyskane z przyjacielskiej zrzutki fundusze będziesz musiał(a) kupić telewizor i oglądać emocjonujące występy utalentowanego wokalnie Zdzisława z Raciborza itp. Strategię tę stosuj w ostateczności.

STRATEGIA II: NA HIPSTERA

Gienek Loska.html
Gienek Loska zanim był sławny/fot. za: Wikipedia

Coś dla odważnych. Kiedy w biurze, pubie lub na imieninach u wujka zgromadzeni pytają Cię o zdanie na temat ostatniego odcinka "Must Be The Music", zrób dramatyczną pauzę, po czym odpowiedz: "Zdecydowanie wolałem jego/jej występy zanim był(a) sławna". Wzbudzisz tym ogólne skonfundowanie, ale zyskasz też status eksperta i szacunek na dzielnicy.

Skuteczność tej strategii wspiera fakt, że duża część laureatów talent show próbowała już swoich sił w innych programach lub stawiała samodzielne kroki na scenie. Natalia Sikora, zwyciężczyni ostatniej edycji "The Voice Of Poland", przedtem dwukrotnie pojawiła się w "Szansie na Sukces", nagrała także kilka płyt. Osławiony Gienek Loska przed "X Factorem" brał udział w "Mam Talent". Wokalistka zespołu ShataQS Małgorzata Kuś, ostatnio widziana w polsatowskim "Must Be The Music", przewinęła się przez większość telewizyjnych programów dla młodych talentów. Przeważnie można więc strzelać w ciemno ze stwierdzeniami o wyższości ich dokonań sprzed srebrnoekranowej sławy.

Minusem techniki hipsterskiej jest to, że nie można jej stosować zbyt często, bo towarzystwo może Cię w końcu wziąć za pretensjonalnego bubka. Może to jednak wyjść na dobre – zamiast rozmawiać o "Mam Talent" będziesz miał(a) w końcu czas na wizyty w Starbucksie i przejście na weganizm.

STRATEGIA III: PRASÓWKA

First World Problems.html
Grupa rówieśnicza może wywierać dużą presję w każdym wieku/fot. memecenter.com

To technika najbardziej efektywna, ale jednocześnie najbardziej pracochłonna. Polecamy ją osobom, które nie mają talentu aktorskiego lub nade wszystko cenią sobie szczerość (ale bez przesady). Musisz zapoznać się w programem telewizyjnym i po emisji każdego odcinka popularnego talent show zaglądać do plotkarskich serwisów. Na podstawie informacji o tym, kto najbardziej wzruszył członków danego jury, należy sporządzić ściągawkę. Najlepiej zwięzłą, by zmieściła się się na mankiecie koszuli albo w kieszeni. Następnego dnia, kiedy w pracy wszyscy będą rozmawiali o "tej cudownej 11-latce spod Grójca, co ma głos jak Barry White", możesz swobodnie włączyć się do dyskusji. Uff, reputacja uratowana.

Brawurową wersją tej metody jest prasówka na bieżąco. Zajmuje ona mniej czasu, ale wymaga żelaznych nerwów i smartfona połączonego z internetem. Kiedy znajomi opowiadają, jak płakali oglądając weterana II Wojny Światowej żonglującego na wizji protezami kończyn ku uciesze widzów, możesz "na gorąco" wyguglać rzecz, o którą chodzi i dorzucić błyskotliwą uwagę.

STRATEGIA IV: ROZBRAJAJĄCA SZCZEROŚĆ

Tylko dla hardkorów. Zapytany(a) o zdanie na temat któregoś z telewizyjnych programów, odpowiedz, że go nie oglądasz. Korzystając z chłodnej ciszy, która nagle zapadła w pomieszczeniu, wycofaj się na palcach, wróć do domu, spakuj rzeczy i wyjedź na zawsze zagranicę. Zmień nazwisko. Nigdy więcej nie kontaktuj się ze znajomymi i rodziną. Gratulacje. Teraz w końcu jesteś wolnym człowiekiem.



    
 









Komentarze
  • Ja nie mam telewizji już od dłuższego czasu i bardzo mi z tym dobrze. Bardzo podoba mi się powyższe zestawienie strategii :) Ja stosuję działanie mieszane: łączę kompletną niewiedzę w temacie z elementami okazjonalnej prasówki :)

  • jak żyć z telewizją i nie zwariować? - oto jest pytanie. przyznam, że prawie 15 lat bez telewizora uczyniły mnie szczęśliwszym człowiekiem. mniej głupoty do mnie dociera :)

  • mam telewizor, nawet 3. nie oglądam. nie dla zasady i nie dla hipsterstwa, po prostu w telewizji nie ma niczego oprócz papki. kiedyś był jeden kanał, programy były tylko w określonych godzinach, ale był Kabaret Starszych Panów, był Kabaret Olgii Lipińskiej. Teraz programy lecą 24h/dobę i nie ma czego oglądać. Pstryka się po tych kanałach jak w hipnozie. I nic. A prasówka? Jest Internet.

  • Ja co prawda mam telewizor,ale takich programow nie ogladam. Co takiego da mi ich obejrzenie? Jesli wykonawca jest dobry,to i tak sie przebije-przyklad Moniki Brodki,czy Dawida Podsiadlo.Wspolczuje osobom,ktore musza uciekac sie do sposobow z artykulu.

  • Te wszystkie programy można chyba też obejrzeć w Internecie, więc brak telewizora nie jest żadną przeszkodą :) No i jeszcze jeden sposób - zacieśnić kontakty towarzyskie z ludźmi rozmawiającymi na inne tematy.