Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Japoński artysta częstuje genitaliami

Japoński artysta częstuje genitaliami

2012-05-29 jar
Z europejskiego punktu widzenia Japonia jest przestrzenią malowniczą i zaskakującą. Trudno się dziwić, że wielu obywateli Starego Kontynentu jest zafascynowanych tamtejszą kulturą, która jednak regularnie produkuje rzeczy tak niezrozumiałe i niepokojące, że nie mógłby ich wymyślić nawet David Lynch w swym najbardziej surrealistycznym odlocie.

Mao Sugiyama.html
Mao Sugiyama/za: odditycentral.com
Jak donosi wirtualny dziennik "Digital Journal" 22-letni japoński malarz Mao Sugiyama zaprosił niedawno wielbicieli swej twórczości na niecodzienny performance kulinarny. Za równowartość 250 dolarów koneserzy sztuki i niecodziennych smaków mogli skosztować potrawy z... genitaliów artysty, ugotowanych z grzybami z dodatkiem pietruszki.

Sugiyama, który sam uważa się za osobę aseksualną, od kilku lat już nosił się z pomysłem usunięcia swoich organów płciowych. Dzięki nietypowej akcji artystycznej zdobył fundusze na operację, a przy okazji także niemały rozgłos. Chętnych na artystyczny obiad znalazło się pięcioro. Zanim zaserwowano danie główne, na gości Sugiyamy czekał recital fortepanowy i rozmowa z – no cóż – twórcą happeningu (i jednocześnie głównym składnikiem kolacji).

Pudenda 22-letniego Japończyka zostały fachowo usunięte w profesjonalnym szpitalu, gdzie jednocześnie przeszły też gruntowne badania i zyskały certyfikat jako zdatne do spożycia. Artysta następnie zamroził swoje podroby, by czekały na dogodny moment, kiedy będą mogły zostać przyrządzone przez zawodowego kucharza. W Kraju Kwitnącej Wiśni kanibalizm nie jest ścigany przez prawo, zatem nic nie stało na przeszkodzie, by Sugiyama mógł przeprowadzić swój happening połączony z degustacją.

Na koniec wypadałoby zadać pytanie, jaki walor artystyczny miało przedsięwzięcie Japończyka. Sam autor tłumaczy, że urządził kulinarno-genitalny performance, by "podnieść świadomość społeczną co do mniejszości seksualnych i osób transgenderowych". Czy mu się to udało, czy nie – nie wiadomo. Żadne medium nie podaje też informacji, czy gościom Sugiyamy smakowało.


Komentarze
  • Uwielbiam szokowanie w takiej formie.Niczemu to nie służy,niczego nie zmieni. Ale pewnie ten gość myśli, że zrobił coś ekstra...

  • Na pewno zrobił coś czego juz nigdy nie powtórzy. Ale naprawdę jestem ciekawa opinii degustatorów owych genitalii (genitaliów?). Z tytułu artykułu sądziłam, że artysta w swoim malarstwie skupił się na genitaliach jako protest przeciw wszechobecnej kobiecej nagości a tak skrywanej męskiej. Trochę szkoda że tak nie bylo. No cóż teraz rodzina na pewno nie będzie go nakłaniać do małżeństwa.

  • Podwójna masakra - raz, że gościu coś takiego zrobił i jeszcze nazwał to wydarzeniem artystycznym, dwa, że znaleźli się tacy, którzy chcieli (za kasę!) w tym uczestniczyć. A mówią, że Polska to porąbany kraj...

  • Jeden plus jest taki, że ten człowiek nie będzie się już rozmnażał ;]

  • Jednak teza o kulturalnej i kulinarnej odmiennosci Kraju Kwitnacej Wisni znalazla kolejny raz potwierdzenie! :) Ciekaw jestem ilu amatorow tego rodzaju "smakolykow" znalazloby sie w naszym kraju? Ciekawe tez,co teraz wymysli ten 'artysta" ?

  • Uwielbiam kraje azjatyckie :):) oj ale ja to bym się nie skusiłam na taki "obiadek" no czego to ludzie nie wymyślą mam nadzieję że ta decyzja była dogłębnie przemyślana.