Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Kac po choince

Kac po choince

2011-12-31 Łukasz Jaroń
Choinka.html
 fot. buyatree.com
Nie znam nikogo, kto lubiłby rozbierać choinkę, i mogę założyć się o butelkę średniej jakości wina, że i ty, czytelniku, tego nie lubisz. Ściąganie ozdób z sypiącego się drzewka, którego martwe igiełki kłują palce, jest jedną z bardziej przykrych i koniecznych czynności, od których rozpoczynamy każdy kolejny rok. Co gorsza, łysawego trupa tej bożonarodzeniowej ozdoby, która jeszcze przed kilkoma dniami cieszyła oko rodziny podczas wigilijnej kolacji, trzeba będzie jakoś zutylizować. Leży później to to obok osiedlowego śmietnika, w towarzystwie sterty podobnych mu kikutów, na których gdzieniegdzie iskrzy się jeszcze samotny anielski włos albo zapomniana bombka. I nawet jeśli dysponujemy wyciąganą co roku z zakamarków pawlacza choinką sztuczną, to demontowanie drucianych gałązek pokrytych plastikowym, przykurzonym już lekko igliwiem także nie plasuje się wysoko na liście ulubionych zajęć poświątecznych.

Nie, rozbieranie choinki zdecydowanie nie należy do przyjemnych, co więcej, zdaje się być jednym z największych zimowych tematów tabu. No bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że sprowadzaniu drzewka do domu towarzyszy pokaźny zestaw zwyczajowych piosenek i wierszyków. Od najmłodszych lat nasze głowy szpikowane są przyśpiewkami typu "choinko, piękna jak las, choinko, zostań wśród nas", a w obcych językach choćby "O, Tannenbaum" czy – w wersji angielskiej – "Oh, Christmas tree". A choćby się głowić cały dzień, nie znajdziemy żadnej odpowiedniej piosenki oddającej ducha procederu likwidacji świątecznego drzewka. Wtedy śpiew jakoś nie ciśnie nam się na usta.

Jako dumny posiadacz osobowości melancholijnej już od dobrych kilku lat wymiguję się z kolektywnej przyjemności ubierania choinki – czuję już bowiem, że jeśli włączę się w tę uroczy zwyczaj, nieuchronnie prędzej czy później dopadnie mnie jego mroczne oblicze. "Ubierałeś, to teraz rozbierz". O nie, nie przykładam ręki do tej niewinnej czynności, która musi później zakończyć się zlikwidowaniem zwłok nic jeszcze nie podejrzewającej, zielonej ofiary. Po pięknym, lśniącym lampkami i pachnącym piernikiem grudniu zawsze nadchodzi "styczeń, pora śmierci choinek", jak napisał niezastąpiony Świetlicki.

Martwa choinka.html
 fot. structurehub.com
W tym roku jest nawet jeszcze gorzej – temperatury wciąż jeszcze jesienne, śniegu nie uświadczysz, żadna zima. Choinki, które w tym relatywnym cieple musiały odstać swoje w oczekiwaniu na nabywców, już zaczynają tracić igły. Stary obyczaj każe, by drzewko zatrzymać w domu co najmniej do święta Trzech Króli, nieuchronna jest więc pospieszna reanimacja w postaci obfitego podlewania i starannego omijania gałązek szerokim łukiem – najlżejszy dotyk może przecież spowodować gwałtowne i spektakularne wyłysienie ex-świątecznej ozdoby. O ile przyjemniej byłoby, gdyby proces żegnania się z choinką był zakodowany w naszej tradycji pod postacią ludowego rytuału. Cała rodzina mogłaby wówczas – tak jak przy ubieraniu – odśpiewać żałobne rekwiem ku czci drzewka, a ściągając bombki i łańcuchy wspominać miłe chwile spędzone w jego towarzystwie.

Nasza kultura nie wypracowała jeszcze odpowiednich sposobów radzenia sobie z choinkową traumą, na szczęście jednak do tego smutnego obowiązku pozostało nam jeszcze kilka dobrych dni, a może nawet tygodni. W chwili, kiedy piszę te słowa, do końca 2011 roku pozostało zaledwie kilka godzin – życzę Ci więc, czytelniku lub też czytelniczko, by nie zaprzątała Cię jeszcze myśl o nieuchronnym pożegnaniu świątecznego drzewka. Bo choć nowy, 2012 rok prędzej czy później rozpoczniesz od rozbierania choinki i pewnie zrobi Ci się z tej okazji trochę smutno – nie przejmuj się! Już za niecałe dwanaście miesięcy ucieszy Cię nowy, świeżutki zielony świerczek lub jodełka. A czas między jednym a drugim drzewkiem niech upłynie Ci bez większych zmartwień i w obfitości kulturalnych atrakcji. Bo skoro według Artura Schopenhauera, tylko sztuka może uśmierzyć ból istnienia, powinna zadziałać także na zwalczenie kaca po choince.






Komentarze