Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Kapitan Ameryka: Order za zasługi?

Kapitan Ameryka: Order za zasługi?

2014-03-28 Krzysztof Piersa

Do kin trafia kolejne dzieło ze stajni Marvela, tuż  przed wyczekiwanym sequelem Avengers . Czy Kapitana Amerykę tym razem spotkał awans czy też sąd polowy?

.html
 Steve Rodgers - napompowany Chris Evans/ Marvel Polska

Steve Rogers jako pierwszy Mściciel próbuje odnaleźć się w rzeczywistości XXI wieku. Świecie, w którym komputer i telefon to prawie to samo, miliarderzy mają czerwone zbroje, naukowcy zmieniają kolor, a człowiek z młotem mieni się bogiem. W towarzystwie pięknej Czarnej Wdowy, Mściciel pomaga Tarczy w zwalczaniu zła. Problem w tym, że na świecie jest więcej odcieni szarości niż prostych wyborów pomiędzy białym i czarnym. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy do akcji wkracza Zimowy Żołnierz w towarzystwie Hydry.

Za reżyserię "Kapitana Ameryki: Zimowego żołnierza" odpowiadają Anthony i Joe Russo. Bracia  powinni otrzymać pochwałę za spójność opowiadanej fabuły z uniwersum Avengersów. Mamy jasne odniesienia do minionych wydarzeń; tego, jak wpłynęły one na rozwój Tarczy i sytuację samego Kapitana, a także jak radzi on sobie w życiu, zarówno prywatnym jak i zawodowym. Poza tym konwencja pozostaje taka sama jak w "Thorze" czy "Iron Manie". Rogers ma swój świat, swoje kredki i swoich ekranowych przeciwników. Dodatek stanowi co najwyżej Natasha Romanoff, czyli Czarna Wdowa. Scarlett Johansson wdzięczy się na prawo i lewo, traktuje Kapitana niczym młodszego brata, ale przede wszystkim skleja historię w spójną całość.

.html
 Czarna Wdowa, czyli Scarlett Johansson, której niczego nie brakuje/Marvel Polska

Do gry aktorów nie można się przyczepić. Samuel L. Jackson jako Nick Fury to klasa sama w sobie. Johansson jak zwykle nic nie brakuje.  Chris Evans natomiast błyszczy napompowaną klatą. Inaczej ma się sprawa z aktorami drugiego planu, którzy raczej nie zapadają w pamięć. Nawet Anthony Mackie, grający "best friend for ever" Kapitana Ameryki, nie robi większego wrażenia. Poza gwiazdami z plakatu, reszta obsady jest po prostu średnia.

Trudno powiedzieć, czy jakakolwiek scena została tu nakręcona bez użycia grafiki komputerowej, czy zielonego tła. Przez moment zastanawiałem się, czy Kapitan nie jest przypadkiem "powiększony", aby wyglądać jeszcze bardziej super. Do jakości owych efektów ciężko jednak mieć jakieś zastrzeżenia. Marvel osiągnął bardzo wysoki poziom w tej dziedzinie.

W porównaniu do innych odsłon Avengers, Kapitan Ameryka plasuje się pośrodku listy. Jest na pewno lepszy od "Iron Mana", w którym Tony Stark oddaje zbroję do natchnionego lakiernika na psychotropach. Niestety, nie jest w stanie przebić Lokiego z "Thora". Postaci, która paradoksalnie wzbudziła znacznie większe zainteresowanie od tytułowego gromowładnego.

Polecam film braci Russo wszystkim fanom komiksowych super- bohaterów. Dobrze wyposażyć się w dużą paczkę popcornu i coś do picia. Nie zostaniecie wbici w fotel, ale też nie powinniście wyjść zawiedzeni. Choć to za mało na Order za filmowe zasługi

Film "Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz" wszedł na ekrany polskich kin 26 marca. Dystrybutorem tytułu jest Disney.  

Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl. Więcej artykułów początkujących dziennikarzy na redakcyjnym blogu tutaj.
 


Zobacz zwiastun


  





Komentarze
  • Szczerze powiedziawszy powoli się gubię w filmach na bazie Marvela, ostatnimi czasy jest ich ogromny wylęg. Nie potrafię się odnaleźć w tym co jest na bazie komiksów, co czystym wymysłem i w jakiej kolejności to wszystko wypuszczają. Brak czasu na aż tak duży ogrom.

  • Ja, jako kobieta gubię zupełnie i totalnie. Coś w tym jest, że niektóre filmy mają płeć. Te męskie nie nadają się dla większości kobiet. Nic tego nie zmieni. Podobnie jest z literaturą i muzyką.

  • ja natomiast na ten film chętnie się wybiore :D

  • To,ze Hollywood siega tak ochoczo po komiksy w celu ich ekranizacji nie moze dziwic.W koncu Amerykanie sa na nich wychowani.Ale.ze inne narody tak chetnie te filmy ogladaja to dla mnie spory fenomen.