Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Karolina w Krainie Szołbizu

Karolina w Krainie Szołbizu

2012-12-11 Łukasz Jaroń
Karolina Korwin-Piotrowska.html
Karolina Korwin-Piotrowska/fot. za: Facebook
Z nieukrywanym podziwem, wraz ze sporą częścią moich rodaków obserwuję pisarski boom, jaki od kilku lat panuje w naszym kraju. Jak być sexy mamą w oparciu o swoje bezcenne życiowe doświadczenia radziła niedawno Kasia Cichopek, Krzysztof Ibisz wskazywał zaniedbanym mężczyznom drogę do sylwetki Adonisa, Weronika Marczuk opisywała swoje przejścia z CBA, a jej niedoszły amant Agent Tomek zdradzał kulisy swego życia na krawędzi. Przy okazji każdej nagłaśnianej i rozdmuchiwanej medialnie premiery zastanawiałem się: kto to kupi? Kto przy zdrowych zmysłach poświęci swój czas i ciężko zarobione pieniądze, by czytać podobne wynurzenia?

O święta naiwności! Niemal za każdym razem okazywało się, że publikacje, które wyszły spod celebryckich piór, okazywały się bestsellerami. Być może dlatego, że można było je kupić niemal w każdym kiosku, a może jednak ze względu na to, że ktoś – całkiem sporo ktosiów – był autentycznie zainteresowany problemami krajowych gwiazdek. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – kto wie, czy dzięki tym wydawniczym hitom czytelnictwo w Polsce nie podskoczyło o kilka procent? Czytelnicy KulturyOnline zapewne należą do ludzi, którzy prędzej sięgną po najnowszy zbiór esejów Marka Bieńczyka niż po wywiad-rzekę z Nergalem, ale czy w tym drugim tytule jest w zasadzie coś złego (poza nieukrywanym wpływem Lucyfera)?

W świetle tych przemyśleń natrafiłem na informację, która szczerze mnie ucieszyła. Karolina Korwin-Piotrowska ogłosiła na swoim blogu, że pracuje nad książką o polskich celebrytach: Miałam ostatnio do wyboru – zacząć strzelać albo zacząć pisać. Strzelanie, szczególnie do istot żywych i bezbronnych, grozi zamknięciem w ciemnym pomieszczeniu za kratami, a ja zawsze, jako obrzydliwy hedonista, lubiłam rzeczy zdecydowanie przyjemne i miłe. A więc wybrałam pisanie. Już tak od paru tygodni… Mam nadzieję, że będzie bardzo zabawnie. Inaczej. Niektórzy będą baaardzo zaskoczeni. A inni padną trupem. To będzie test na inteligencję, ironię, poczucie humoru i dystans. Chyba nawet już wiem, kto zda.

Karolina Korwin-Piotrowska.html
Korwin-Piotrowska na planie "Magla towarzyskiego"/fot. za: Facebook
Brzmi to cokolwiek buńczucznie, ale z drugiej strony niewiele jest osób, które znałyby polski showbiznes od podszewki lepiej niż Korwin-Piotrowska. Niewiele jest też takich, które potrafiłyby bez owijania w bawełnę nazywać po imieniu głupotę, fałsz, taniochę, paździerz i obrażanie inteligencji odbiorców. Dziennikarka wraz z Tomaszem Kinem od 6. już lat na antenie TVN Style prowadzi program "Magiel towarzyski". Co ważne, pod jego plotkarską otoczką udało się zmieścić także całkiem ważne przesłanie – w dzisiejszej popkulturze i zatrzęsieniu tabloidów nie unikniemy samolansujących się celebrytów i gwiazdek jednego sezonu, ale przecież możemy pracować nad tym, by standard medialnej popularności był choć odrobinę wyższy.

Książka Korwin-Piotrowskiej ma się ukazać wiosną. Czy wstrząśnie warszawką? Pewnie tak. Zapewne okaże się też sporym bestsellerem. Tylko kto taką publikację naprawdę przeczyta? Ci, którzy bezkrytycznie gapią się w rubryki towarzyskie kolorowych magazynów? Raczej nie. Ci z kolei, którzy mają trochę więcej oleju w głowie, zapewne będą woleli wybrać nieco bardziej wzbogacającą lekturę niż opowieści o Grycankach i bohaterach "Tańca z gwiazdami na lodzie". Osobiście wyznam, że bardzo kibicuję Korwin-Piotrowskiej, ale jej książki nie przeczytam. Trochę szkoda pieniędzy. Poczekam na Pudelkowe newsy o tym, kto poczuł się urażony. Vox populi - vox Dei.




Komentarze
  • Nie znoszę jej. W życiu nie kupię jej książki. Wybaczcie szczerość - Arogancki Kobieton :(.

  • Zgadzam się z powyższą opinią, wydaje mi się, że ktoś jej zrobił krzywdę wmawiając, że jest Wojewódzkim w spódnicy. a już akcja z botoksem i retuszowanie się Photoshopem przy jednoczesnym pełnym jadu napiętnowaniem za to innych, wyjątkowo dwulicowe. cóż, jacy celebryci taka celebrycka wyrocznia. za to Tomka Kina bardzo lubię i czasami zerknę na Magiel.

  • Mam wrażenie, ze książką chce zwrócić na siebie uwagę i znów odnaleźć swoje "kolejne 5 minut". Czas jej niepopularnych wypowiedzi i ciętego języka przebrzmiał. Nie zaistniała jako jurorka w Top Model, nie zrobiła tam takiego szumu jakiego od niej oczekiwano.

  • Pan Jaron dobrze podsumował artykuł, choć ja akurat mimo odważnego krytycyzmu Korwin-Piotrowskiej nie toleruję, mimo wszystko uważam ją za pełną hipokryzji osobę, a pisząc tą książkę ma na celu to, co Kasia Cichopek czy Weronika Marczuk..jak to ona mówi przewracając w bok oczami czy kamera dobrze chwyta jej profil "UMÓWMY SIĘ" lans i pieniadze

  • Nie przepadam za panią Karoliną Korwin-PIotrowską.... nie ma to jak tworzenie "kariery" komentując innych, a samemu nic ciekawego nie pokazując.... w Polsce krytykowanie to żadna sztuka Pani KArolino, także- sorry- ale nie przemawia to do mnie...

  • Postac Karoliny Korwin-Piotrowskiej nie nalezy do mojej 'bajki"-tym bardziej rowniez inne nazwiska wymienionych w artykule przyszlych polskich literackich noblistow! ;) Jednak jezeli ksiazka bedzie miala zachowany styl z ktorego slynie Korwin-Piotrowska,to pare pyskowek mamy jak w banku!

  • Generalnie wpisuję się w ton wypowiedzi wszystkich moich poprzedników i podobnie jak oni nie pałam do KKP sympatią. Osobiście uważam, że zarabianie pieniędzy na takiej a nie innej otwartej, agresywnej, często brutalnej i bezczelnej krytyce, kogokolwiek by ona nie dotyczyła, powinno być powszechnie uznawane za czyn hańbiący. Tym bardziej, że ona od tej całej celebryckiej bryndzy za bardzo nie odstaje.

  • Nie zgodzę się z tym, że Karolina Korwin Piotrowska tworzy swoją "karierę" (jak ktoś to ujął) tylko tym że obraża innych osobiście zazdroszczę jej wiedzy i pamięci do dat związanych z filmoznawstwem.Ale książki nie przeczytam bo wyznaje zasadę "co komu do domu jak chałupa nie jego" nie interesuje mnie czy aktor ma żonę i dwie kochanki na boku ale jak gra.