Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Kobiety (w) nauce

Kobiety (w) nauce

2014-03-04 Karolina Drążkowska

Tematyka nowej książki Aleskandry Derry jest jedną z najbardziej aktualnych, gdyż współczesne systemy badawcze zarówno w filozofii, jak i w literaturze, często skupiają się wokół problematyki gender.

.html
 

25 lutego w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu miało miejsce spotkanie autorskie z Aleksandra Derrą skupione wokół jej nowej książki "Kobiety (w) nauce. Problem płci we współczesnej filozofii nauki i w praktyce badawczej".

Dr Aleksandra Derra jest filozofką, tłumaczką i filolożką. Pracuje jako adiunkt w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu w Zakładzie Filozofii Współczesnej. Zajmuje się współczesną filozofią nauki oraz badaniami nad nauką i technologią w perspektywie feministycznej. Zainteresowana także problematyką filozofii języka, zjawiskiem cielesności w kulturze oraz podmiotowości we współczesnych teoriach feministycznych – www.csw.torun.pl

Tematyka jej nowej książki jest jedną z najbardziej aktualnych, gdyż współczesne systemy badawcze zarówno w filozofii, jak i w literaturze, często skupiają się wokół problematyki gender. Dlatego też nie zdziwił mnie fakt, że na spotkaniu zjawiło się wielu ludzi, w tym studentów.

Spotkanie autorskie miało dość ciekawy przebieg – poprowadziła je dr hab. Ewa Bińczyk, przedstawiając słuchaczom sylwetkę Derry i wprowadzając nas w tematykę spotkania. Następnie sama autorka przedstawiła widzom prezentację multimedialną na temat swojej książki oraz ogólnego zarysu problematyki feminizmu na świecie. Zaskakujące były statystyki pokazane przez Derrę – między innymi odsetek kobiet posiadających wyższe wykształcenie w stosunku do odsetku mężczyzn oraz wysokość zarobków kobiet i mężczyzn pracujących w tym samym zawodzie, na tym samym stanowisku. Słupki i procenty uświadomiły słuchaczy, jaka jest sytuacja kobiet na świecie, pomimo współczesnych czasów, kilkadziesiąt lat po emancypacji kobiet.

Autorka przedstawiła nam także zjawisko tak zwanego efektu Matyldy – to systematyczne pomijanie udziału kobiet naukowców w pracy badawczo-naukowej i przypisywania ich osiągnięć mężczyznom-naukowcom. Zjawisko idealnie zobrazował przykład Rosalind Franklin - współodkrywczyni  helikalnej struktury DNA. Czytaliśmy fragmenty, w których Crick i Watson wypowiadali się na temat tej kobiety, nazywając ją pieszczotliwie Rosy i wytykając jej nadmierną emocjonalność oraz wady wyglądu zewnętrznego, do czego po latach przyznał się Watson.

Jak twierdzi Ewa Bińczyk: takiej książki w Polsce jeszcze nie było. Książka Derry z pewnością jest dziełem przełomowym w metodologii badań humanistycznych i, jak ma nadzieję sama autorka, przyczyni się do lepszej sytuacji kobiet w nauce i nie tylko. Twierdzi także, że z biegiem czasu stereotypy na temat kobiet nie będą aż tak powszechne w świadomości społecznej. Krokiem w stronę feminizmu może być zmiana niektórych form rzeczowników na ich odmiany żeńsko osobowe (przykładem jest słynna ministra), czemu wielu językoznawców się sprzeciwia. Czas pokażę, jakie będą następne zmiany w świadomości społecznej.

Warto jednak bardziej wnikliwie przeanalizować książkę Derry, która, zdaniem Ewy Bińczyk, wywołuje skrajne emocje: od zachwytu nad analizą zjawiska do złości spowodowanej sytuacją kobiet na świecie.

Tekst powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.
 



Komentarze
  • Jak widać, kobiety zawsze mają pod górkę. O efekcie Matyldy słyszałam, ale nie wiedziałam, że tak się on nazywa. Nazwy żeńskie dla niektórych zawodów są coraz częściej stosowane (psycholożka, ginekolożka, filolożka), aczkolwiek wciąż dziwnie brzmią w naszych uszach, nie jesteśmy z nimi jeszcze dobrze osłuchani i może dlatego wydają się dla nas dziwne i nie na miejscu.

  • Na szczęście w tym temacie zachodzą ostatnimi czasy duże zmiany. W polskiej nauce jest coraz więcej kobiet i świetnie sobie niejednokrotnie radzą. A nazwy przyjdą z czasem... Kiedyś pewnie nawet słowa studentka czy dziennikarka budziły mieszane uczucia :)