Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Kroki po śladach Jerzego Kosińskiego

Kroki po śladach Jerzego Kosińskiego

2014-02-03 Anna Dwojnych

Opublikowana w 1968 roku, druga po słynnym „Malowanym Ptaku” powieść Jerzego Kosińskiego, trafiła właśnie do księgarń wznowiona przez wydawnictwo Albatros.

	kroki_kosinski.html
 „Kroki” to zbiór kilkudziesięciu krótkich opowiadań, dialogów, epizodów, anegdot./ fot. mat.pras.

„Kroki” to zbiór kilkudziesięciu krótkich opowiadań, dialogów, epizodów, anegdot. Nie bez powodu powieść porównywana była do twórczości Kafki – akcja mini fabuł rozgrywa się w bliżej nieokreślonym miejscu i czasie, narrator zaś w beznamiętny, powściągliwy sposób zapoznaje czytelnika z sytuacjami uderzającymi, przerażającymi, jak też często absurdalnymi.

Na kartach powieści przewijają się najcięższe tematy: samobójstwo, zabójstwo, gwałt, kazirodztwo, seks ze zwierzętami, seksualna orgia czy znęcanie się nad niepełnosprawną umysłowo. Poza kilkoma wyjątkami, w większości tekstów stykamy się z mściwością, wyrachowaniem, cynizmem i okrucieństwem. Jest to świat głęboko męski: świat wojska, polityki (czasy jedynej słusznej partii), przedmiotowego traktowania kobiet. Z drugiej strony kobiety nie pozostają mężczyznom dłużne, zamieniając miłość na zimną, pozbawioną skrupułów grę. Surowy styl opowiadań ograniczający opisy do minimum, brak jakiegokolwiek wartościowania i oceny moralnej, potęgują szok towarzyszący lekturze.

W krótkich formach Kosińskiego piorunujące wrażenie robią puenty albo – ich brak. Podczas lektury „Kroków” podglądamy krótkie wycinki z życia bohatera, aby w kulminacyjnym momencie, nie otrzymując odpowiedzi, wedrzeć się do kolejnej, całkiem odrębnej historii. Kiedy indziej ostatnie słowa tekstu mogą przyprawić o dreszcze, jak choćby w jednym z dialogów słowa zazdrosnego kochanka „nie wiem”, odpowiadającego na pytanie kochanki, czy mógłby zabić człowieka, gdyby miał powód…

Mroczne, lakoniczne „Kroki” czyta się jednym tchem, niczym najlepszą, mocno dającą do myślenia, poezję.


Tekst powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.





Komentarze
  • czytałam dawno, jakoś mnie zniesmaczył tym, że każda opowieść kończy się na dupie… ale po latach jest to nad wyraz prawdziwe. jak ktoś kiedyś powiedział: "bo każda rozmowa kończy się na dupie"… pozostawiam do refleksji. ciekawe jak teraz odebrałabym tę książkę, chyba zajrzę.

  • Osobiscie wolalbym od tego rodzaju poezji trzymac sie mozliwie jak najdalej.W momencie wydania powiesc szokowala-ciekawe,czy teraz wsrod nowych czytelnikow wywola podobne emocje .Warto wspomniec,ze zostala ona nagrodzona National Book Award.