Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Krytyka a hejting

Krytyka a hejting

2014-03-27 Krzysztof Piersa
hejt_2.html
 

Znów skrytykowano twoje opowiadanie? A może ktoś wystawił niepochlebną opinię dotyczącą twojego rysunku? Zanim popadniesz w depresję, sprawdź czy to przypadkiem nie jest czysty hejt.

Krytyka pozwala nam dowiedzieć się o brakach, jakie posiada nasze dzieło. Najczęściej dotyczy błędów które sami przeoczyliśmy. Zdaża się jednak, że nie przyjmujemy krytyki. Uważamy ją za atak bez podparcia argumentami i zawiść. Kiedy spotykamy się z tak zwanym hejtem a kiedy nasza duma nie daje za wygraną?

Warto przyjrzeć się samej konstrukcji komentarza. Merytoryczna krytyka ma to do siebie, że jest rzeczowa i poparta przykładami. Z kolei hejt skierowany jest bezpośrednio do nas i rzadko odnosi się do konkretnego fragmentu. Zupełnie inaczej brzmi  “W trzecim akcie umykają ci nuty” niż “Smęcisz totalną hauturę” prawda?

Nie należy jednak wrzucać wszystkich komentarzy do jednego worka. To, że ktoś jest ironiczny, nie musi znaczyć, że nie ma racji. Warto czytać między wierszami i przełnąć obraźliwą formę. Komentarz “Strzelasz przecinkami jak z karabinu” również daje nam odpowiedź, choć ładunek emocjonalny znacznie utrudnia interpretację.

Skąd się biorą negatywne komentarze? Pomijają fakt, że coś robimy źle, czasami to zwyczajna zazdrość. Jeżeli ktoś skrytykował dzieło naszego komentatora, to będzie on skłonny skrytykować kolejne w myśl “wcale nie jest lepszy ode mnie”.

.html
 

Każdy może pochwalić czyjś wysiłek, ale tylko specjalista może go skrytykować. Wielu internautów nazywających się specjalistami celowo krytykuje cudze prace, żeby wyjść na znawców tematu. Problem polega na tym, że nasz rzekomy znawca nie ma szczególnego rozeznania w temacie, a jedynie zgrywa takiego. Łatwo możemy więc podważyć autorytet takiej osoby, ale uwaga- taka osoba  gotowa jest rozpętać wtedy prawdziwy flame-war.

Czasami krytyka jest bardzo nieprzemyślana i nielogiczna. Widziałem negatywne komentarze pod rockowymi coverami w stylu "po co ta gitara elektryczna?" , "nie brzmi jak oryginał", albo mój absolutny faworyt "nie oglądałem ale h*owe". Absolutnie nie należy przejmować się takimi wypowiedziami. Jeżeli nie potrafimy wyciągnąć konstruktywnych wniosków z komentarza, możemy go zignorować.

Oczywiście nie należy podciągać wszystkiego pod hate'ing. Nasza praca może być faktycznie słaba i wymagająca wielu poprawek. Warto przynajmniej  spróbować odcedzić te kilka słów prawdy. Konstruktywna krytyka jest na wagę złota, ale czytanie między wierszami również jest potrzebne.

Osobiście, gdy skończę jakiś projekt, pytam osoby z mojego najbliższego otoczenia o opinię na temat pracy. Wiem wtedy, że jeżeli przyjaciele mnie skrytykują, ma to sens i robią to w dobrej wierze.


Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl. Więcej artykułów początkujących dziennikarzy na redakcyjnym blogu tutaj.



Komentarze
  • Racja. Większość ludzi każdą krytykę traktuje, jak atak na własną osobę. Niewiele osób potrafi w sposób asertywny zareagować na nią. Z drugiej strony "hejterami" okazują się często ludzie znajomi, np. z fb, a nawet ludzie znani nam od wielu lat. Może to zwykła zazdrość, zawiść. Ciągle się o tym przekonuję. Inna sprawa, że zawiść, to narodowa cecha Polaków.

  • Najgorsze jest to, że umiejętność krytykowania odchodzi w niepamięć. Coraz więcej osób po prostu hejtuje i to dla samego hejtowania. Nie ma w ich wypowiedziach nic konstruktywnego, albo są jakieś małe cząsteczki.

  • Krytyczny przyjaciel - taka osoba jest potrzebna każdemu z nas do obiektywnej oceny naszego jakiegokolwiek dzieła. A co do hejtingu - niektórzy chyba leczą kompleksy w internecie, a polska zawiść jest powszechnie znana.

  • beznadziejny esej !! ;)

  • Jezeli ktos oczekuje rzeczowej i merytorycznej oceny swoich projektow od uzytkownikow internetu,to musi miec bardzo gruba skore.Anonimowosc w sieci przyciaga hejterow jak miod pszczoly.Albo raczej g...o muchy.

    • No to fakt, praktycznie zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie krytykował niemerytorycznie, dla samego krytykowania. Jeszcze jakby krytykował to pół biedy - ale najczęściej jest to zwyczajne obrażanie. :) Jednak trzeba się liczyć, że coś takiego się na pewno pojawi.