Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Młoda i piękna: Dziurawy dramat

Młoda i piękna: Dziurawy dramat

2014-02-22 Krzysztof Piersa
Seks wśród nieletnich to chodliwy temat. François Ozon próbował nakręcić film, który jednocześnie zaszokuje i poruszy widzów. Co nie do końca się udało.
 
.html
Isabel w godzinach "pracy"/Kino Świat
Plakaty i zwiastuny sugerują film, który bardziej przypomina erotyk niż dramat. Tytułowa "Młoda i pięknaobnaża się na ekranie; w scenach przesyconych erotyzmem, ale w granicach dobrego smaku. Wykreowana na nimfomankę postać, obiecuje ekscesy na miarę "50-ciu twarzy Grey’a". Nic bardziej mylnego. 
 
17-letnia Isabel (Marine Vacth) jest typową nastolatką. Taką, której wszystkie myśli skupione są wokół seksu, będącego wciąż zakazanym owocem. Gdy w trakcie wakacji poznaje młodego Niemca i przeżywa swój pierwszy raz, nic dla niej nie jest już takie samo. Wraca do domu zupełnie odmieniona, by wkrótce zostać ekskluzywną prostytutką na telefon. Jak do tego wszystkiego doszło? No właśnie…
 
Reżyser François Ozon przeskakuje z "pierwszego razu” do "wyrachowanej prostytutki” w ciągu kilku minut. Nie mamy pojęcia, dlaczego bohaterka robi to, co robi. Co ją nakręca? Jak odnajduje się w tej sytuacji? Ba, jak się w niej w ogóle znalazła? Isabel po prostu staje się prostytutką i tyle. Zarabia na szybkich numerkach ogromne pieniądze, których nie wydaje. Bo w domu ma wszystko, czego potrzebuje. Zbliżenia z klientami również nie sprawiają jej przyjemności. Co można wyraźnie wyczytać z jej twarzy. Dlaczego zatem uprawia seks za pieniądze? Nie mamy pojęcia. Podnieca ją coś, czego sama nie potrafi określić. A Ozon nie ułatwia nam zadania.
 
Wiele ujęć jest u Ozona przesadnie wydłużonych i niepotrzebnych. Licząc na wyrazistą puentę, w kilku fragmentach można się srogo zawieść. Czemu np. miała służyć scena masturbującego się młodszego brata, nakrytego przez ojca? Zakończenie również pozostawia wiele do życzenia. Rozumiem, że autor chciał wprowadzić widza w stan uniesienia i konsternacji. Tyle, że ów stan jest uzyskany nie przez sam film, lecz jego zawiłość. 
 
.html
 Bohaterka i jej matka/Kino Świat
Na pochwałę zasługuje wątek matka-córka. Bardzo dobrze napisany i świetnie poprowadzony. Widz może poczuć frustrację Isabel wobec matki, która zupełnie nie rozumie jej zachowania. Choć obie są kobietami i postępują podobnie (na przykład w kwestii zdrady partnerów), nie potrafią się porozumieć. Matka w żaden sposób nie odgrywa roli sojusznika, a i córka nie ułatwia kontaktu ze sobą.  
 
Jeśli szukać u Ozona jakiegoś przesłania, to być może w sferze sugerowanej przez tytuł filmu. Reżyser przekonuje, iż młoda osoba może bawić się bez zobowiązań, a osoba piękna - cieszyć zainteresowaniem adoratorów. Isabel - ucieleśnienie obu tych cech, jest wręcz zobligowana do takiego stylu życia. Każdy napotkany przez nią  dorosły chwali młody wiek. Pełen uciech i radości, pozbawiony niepokojów dorosłego człowieka.
 
"Piękna i młoda" to nieco dziurawy dramat, który na pewno mógł zostać zrealizowany lepiej. Biorąc pod uwagę swój potencjał, jak i popularny temat. Być może to jedno z tych dzieł, które trzeba poczuć i zrozumieć w oparciu o dokładną wizję autora. Ja najwyraźniej jej nie znalazłem. 
 
Tekst powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl. Więcej artykułów początkujących dziennikarzy na redakcyjnym blogu tutaj. 

 Trailer
 




KULTURA ONLINE W TEMACIE:
 
U niej w domuTo nie pierwszy pisarski thriller w dorobku Ozona. "U niej w domu" w istocie powtarza wiele chwytów, pamiętanych z "Basenu". Oba filmy aczkolwiek różnią się rozłożeniem dramaturgicznych akcentów - więcej tutaj.
 

  



Komentarze
  • Czyli kolejny chwyt marketingowy mający na celu przyciagnąć do kina rzesze spragnionych..

  • Kiedy film wchodzil na ekrany nie zainteresowal mnie i sadzac po recenzji-slusznie.A co do wyborow bohaterki? Jezeli nie wchodza tutaj w gre wzgledy materialne (nie wydaje zarobionych pieniedzy),to widocznie to lubi.