Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Monogamiści, poligamiści i... poliamoryści

Monogamiści, poligamiści i... poliamoryści

2012-02-04 nadia

Z okazji walentynek będziemy z pewnością pisać o miłości jeszcze nie raz, o tym jak to fajnie, albo i niefajnie spotkać tę jedną, jedyną osobę… a może więcej? A może kilka osób jednych jedynych na raz?

Johnny Depp.html
Johnny Depp/Wikipedia

Ostatnio na Facebooku krążył po moich znajomych cytat Johnny’ego Deppa: Jeśli kochasz dwie osoby, wybierz tę drugą, bo jeśli byś kochał naprawdę tę pierwszą, nie zakochałbyś się w drugiej.

Jednak po co wybierać i czy każdy jest stworzony do monogamii? Osobiście rozróżniam, jeśli chodzi o liczebność osób w związku, monogamię (czyli bycie z jedną osobą - wtedy w sumie jest nas dwoje) i poligamię (kiedy jest się w związku z więcej niż jedna osobą i w sumie liczebnie już granic nie ma). Teraz okazuje się, że do mojego słownika pojęć relacji dołączyli też poliamoryści. Może dlatego, że nigdy wcześniej nie sądziłam, że jest jeszcze kolejna kategoria i szczerze przyznam, że nie bardzo wiem, czym poliamoria ma się różnić od poligamii, ale chętnie się dowiem, a jest ku temu okazja. W Warszawie trwa VI Festiwal Równe Prawa do Miłości, a w ramach spotkań 11.02 w Nowym Wspaniałym Świecie jest debata na temat poliamorii, podczas której będzie można wyjaśnić wszystkie zawiłości tych relacji z Karoliną Gierszewską - poliamorystką z Torunia (dziwne miasto na takie relacje).

Jeśli ktoś spotkał się z tym pojęciem albo potrafi wyjaśnić, na czym to dokładnie polega, chętnie się zapoznamy. Może okaże się, że my jako redakcja to poliamoryści tylko o tym nie wiemy (to taki żart, niech nikt nie czuje się urażony).  





Komentarze
  • Zdzwilabys sie, torun to polska stolica poliamorii wrecz ;)