Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Na tropie normalnego życia

Na tropie normalnego życia

2014-03-03 Dominika Kędziora

Za oceanem są bezwstydni, w Polsce niepokorni. To najbardziej obłąkana rodzina, jaką dane nam było oglądać na małym ekranie. A mowa oczywiście o całkiem sympatycznej familii z Chicago, Gallagherach.

.html
 

Stacja Showtime od 2011 roku dostarcza nam niebanalnej rozrywki w postaci kolejnych odcinków perypetii nieobliczalnej rodzinki. "Shameless" (Niepokorni") to remake brytyjskiego hitu o tym samym tytule. Okazał się jego godziwym następcą, wciągającym w historię rzeszę oddanych fanów pozycji.

Głowa rodziny, Frank Gallagher (William H. Macy) jest wiecznie pijanym ojcem szóstki dzieci. Co czyni go tylko teoretyczną głową rodziny. Najstarsza z jego córek - Fiona (Emmy Rossum), podejmuje się ciężaru prowadzenia domu i wychowywania reszty rodzeństwa. Matka pokaźnej zgrai również bowiem nie kwapi się do rodzicielstwa.

Przed członkami rodziny stoją wybitnie trudne wyzwania: pijany ojciec, chroniczny brak pieniędzy, dorastające w skażonym środowisku dzieci czy próby samobójstw, a w wątkach pobocznych nawet i: meksykańska mafia, uzależnienia od narkotyków lub nieplanowane ciąże (albo planowane, choć
w wyjątkowo "niebiblijny" sposób). A w środku tego marginesu społecznego, wspierające się rodzeństwo, z nadrzędnym ojcowskim genem degeneracji.

Tu nie ma taryfy ulgowej – ród Gallagherów aby przetrwać, posunie się do wszystkiego. Brzmi dramatycznie? Nie dla twórców serialu. Wszystko powyższe podali widzom w elegancki sposób na jednym talerzu, wybierając z karty menu zarówno dramat, jak i komedię. Bohaterowie serialu wzbudzają ogromną sympatię, a widz z każdym odcinkiem przywiązuje się do nich i wiernie im kibicuje.

W serialu mamy pełną paletę charakterów. Od zdeprawowanych dzieci z dobrych domów, po dobroduszne, acz zagubione pociechy z fabryki Gallagherów; od inteligentnych i błyskotliwych umysłów, po bystrych, acz niekoniecznie wykształconych barmanów; od ludzi z przeróżnymi lękami
i chorobami, po całkowicie zdrowych, lecz zdemoralizowanych nastolatków.

Widz nigdy nie poczuje znużenia, gdyż te postacie, mimo odgórnie przypisanego im usposobienia, potrafią zawsze zaskakiwać. Cały ten witraż nieprzewidywalności to też gra, w którą muszą nauczyć się grać Gallagherowie i reszta. Stosując się lub nie do pewnych reguł. W tej dzielnicy Chicago, żyje się według niepisanego prawa dżungli (ulicy) – najsilniejszy przetrwa. Gramy nie fair, ale z klasą. To czyni Shameless serialem prawdziwie wyjątkowym.

Cały ten pejzaż dopełnia kapitalnie dobrana ścieżka dźwiękowa. Przyjemnie ogląda się scenę drobnej kradzieży z następującą po niej ucieczką, gdy w tle słyszymy mocne gitarowe riffy. Jedyne czego wymagają od nas twórcy serialu, to rozkoszowanie się finalnym efektem ich pracy.

No i oczywiście, jak tu nie wspomnieć o niezastąpionym Franku? Genialna kreacja Macy'a, wyśmienita gra. Z założenia czarny charakter, a i tak go wszyscy kochają.

Co Shameless można wytknąć? Lekkie przerysowanie. Postacie mają szokować i przez to chwilami są "przesadzone". Pierwszy sezon natomiast jest dość łagodnym przygotowaniem widza na to, co zobaczy w następnych. Odbiorca ma przywiązać się do bohaterów i przez kolejne odcinki obserwować, jak jego ulubiony charakter się zmienia.

Shameless to takie okulary, przez które zaczynasz patrzeć na świat. Widz ogląda kolejne odcinki i zastanawia się, którą postacią byłby w serialu. Gdyby to akurat na niego spadło tyle niespodziewanych i niecodziennych wydarzeń.

 

Serial "Shameless" w Polsce jest dostępny na DVD, wydawanych przez Galapagos.

Tekst powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.
 







Komentarze