Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Nimfomanka: Nowa Justyna od de Sade'a?

Nimfomanka: Nowa Justyna od de Sade'a?

2014-01-10 Anna Dwojnych

Stało się! Długo oczekiwany i szeroko komentowany film  Larsa von Triera wchodzi na ekrany kin. Jeden z przedpremierowych pokazów miał miejsce w toruńskim CSW Znaki Czasu.

.html
 fot. mat. prasowe/Gutek Film

"Nimfomanka część 1" to pierwsza odsłona dzieła duńskiego reżysera. Znaleziona na ulicy przez Seligmana (Stellan Skarsgard) poturbowana kobieta, Joe (w tej roli Charlotte Gainsbourg) opowiada historię swojego życia, będącą jednocześnie historią uzależnienia bohaterki od seksu.

Ci, którzy znają skandalizującą osiemnastowieczną powieść Markiza de Sade "Justyna, czyli nieszczęścia cnoty”, szybko znajdą podobieństwa między nią a najnowszym filmem von Triera. Kompozycja filmu przypomina nieco oświeceniowy moralitet: kobieta wyjawia swojemy wybawcy splot okoliczności, które doprowadziły ją do tragicznego stanu. W opowieści tytułowej nimfomanki nie brakuje moralizatorstwa. Odczuwa ona wyrzuty sumienia z powodu swojej libertyńskiej przeszłości i uważa, iż dotychczasowy styl życia doprowadził ją do zguby.

Fani reżysera nie powinni być rozczarowani. Na każdym kroku widać tu rękę von Triera i nawiązania do jego poprzednich produkcji: wyciętego z "Antychrysta” lisa, szpitalne podziemia rodem z 'Królestwa” czy "Melancholijny” kosmos. Nie brak też specyficznego poczucia humoru, obsesji reżysera na punkcie wody (znanej z "Przełamując fale” czy "Elementu zbrodni”), a także kiczu.

"Nimfomanka” to obraz głęboko artystyczny. Refleksje i opowieści bohaterów często są ilustrowane pozornie niezwiązanymi z fabułą scenami. Choćby wtedy, gdy Seligman, zapalony wędkarz, porównuje damsko-męskie relacje do procesu łowienia ryb (ryby-mężczyźni dają się złapać na przynętę, którymi są kobiety). Widzimy wówczas plastyczne wyobrażenia podwodnego krajobrazu. Z kolei, gdy Seligman opowiada o powstaniu polifonii Jana Sebastiana Bacha, pojawia się stopa naciskająca pedał organowy.

Na dalszy ciąg losów bohaterki widzowie muszą poczekać do 31-go stycznia. Wtedy na ekranach kin pojawi się druga odsłona filmu. Podobno - jednego z najbardziej kontrowersyjnych w historii kina.

Film "Nimfomanka- Część 1" wchodzi na ekrany kin dzisiaj 10 stycznia. Dystrybutorem jest Gutek Film.

Tekst powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.

 

 Trailer
 



 
 







Komentarze
  • Dość interesująca koncepcja zarówno postaci jak i całej fabuły. Z pewnością będzie zaskoczeniem dla widzów, tylko pytanie jakim - pozytywnie kontrowersyjnym czy wybitnie kiczowatym, działającym jedynie na najbardziej prymitywne części ludzkiego mózgu.

  • Myślę, że najlepiej film scharakteryzował sam Von Trier - nie podniecający pornos:))

  • Film jeszcze przede mna,ale na pewno sie wybiore kiedy tylko zrobi sie luzniej na seansach.Sadzac po dotychczasowych recenzjach,opinie sa mocno podzielone-ale to przeciez normalne jesli chodzi o tworczosc tego rezysera.

  • Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony Lars von Trier, czyli dla mnie pozycja obowiązkowa, ale z drugiej strony perspektywa oglądania tych wszystkich scen w towarzystwie setek ludzi w kinie jakoś do mnie nie przemawia. Chyba poczekam na DVD.

    • A w jakim kinie na Trierze sa setki ludzi :))??

  • Thurman, Slater i Skarsgard rewelacja, no i lis oczywiscie... ;). Trier to Trier. Jest poza klasyfikacja wszelka. Z nim jak z Haneke. Nie ma jednoznacznej oceny jego filmow. Odstreczaja i przyciagaja jednoczesnie. I to jest wlasnie fenomen Triera. Artystyczno-filozoficzne porno. Kto byl, wie o czym mowie :).