Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > O czym szepcze las oraz co kryją w sobie góry

O czym szepcze las oraz co kryją w sobie góry

2014-03-27 Dominika Kędziora

"Szepty lasu" to powrót do natury, oddanie jej hołdu i stworzenie z niej zaplecza do niezwykłej historii pewnej młodej kobiety.

.html
 Okładka/ wydawnictwo Black Publishing

Powieść Charlesa Fraziera przenosi nas w lata ‘60 do niewielkiego miasteczka w Appalachach. Główna bohaterka "Szeptów lasu"  - Luce, ucieka od codziennej rzeczywistości do chaty za jeziorem. Jak najdalej od miasta, cywilizacji, ludzi. Wbrew planom bohaterki, zostają jej oddane pod opiekę dzieci zamordowanej siostry. Bliźnięta, które nie chcą wypowiedzieć przy Luce ani jednego słowa.

Od tej pory oprócz dbania o starą chatę, bohaterka ma pod swoimi skrzydłami dwoje nieokrzesanych dzieci ze zwierzęcymi upodobaniami. Zaczyna poświęcać im dużo czasu oraz próbować znaleźć sposób na skuteczne dotarcie do nich. Bliźnięta są jednak dziećmi trudnymi w zrozumieniu. Fascynują się ogniem i zabijają zwierzynę hodowlaną Luce. Są "niedostępne"; nie wyrażają chęci porozumienia z resztą świata.

Oprócz historii Luce, jej powrotów do przeszłości i wspomnień, mamy w książce jeszcze kilka wątków pobocznych. Historii, które w znaczący sposób wiązały się, wiążą, lub wiązać się będą z główną bohaterką. Autor po krótce przedstawia ich losy oraz wspomnienia, przybliżając nam ludzkie doświadczenia i wynikające z nich teraźniejsze spojrzenie na świat.

Wszystko zaczyna się komplikować, gdy w życiu Luce pojawiają się nowe osoby. To mężczyzna – Stubblefield, który pragnie bliżej poznać bohaterkę oraz zagrażający życiom jej i dzieci – Bud. Teraźniejszość zaczyna mieszać się z niezamkniętymi sprawami z przeszłości. Autor zresztą nierzadko wpaja postaciom sentymentalizm. Z jednej strony są silne i niezależne, z drugiej - właśnie uzależnione od wspomnień i doświadczeń z przeszłości. Teraz te dwa światy zaczynają na siebie zachodzić.

Cały powyższy obrazek jest ubrany w piękną górską szatę – czytelnik odnosi wrażenie, jakby oglądał całą akcję zza mgły. Widoczny jest tu, niczym w "Chłopach" Reymonta, zmieniający się krąg pór roku. Z każdym okresem roku wiążą się określone prace przy utrzymaniu malutkiego gospodarstwa. I każda z tych pór roku tworzy niepowtarzalny klimat dla historii książki, bowiem autor upodobał sobie dokładny opis krajobrazu wyobraźni. Co z lekka odciąga od tego, co las do nas szepcze, to bardziej trywialna strona wydawnictwa – warsztatowo miałki język i dużo literówek w polskim przekładzie.

Powieściowa akcja płynie wolno, nie zaskakuje. Piękny krajobraz, masa opisów wytężających wyobraźnię - wszystko niczym scenariusz do filmu. Sama fabuła całkiem ciekawa: mamy przecież odizolowanych ludzi, których zło świata i tak dosięga. Książka może jednak wydać się momentami nudna. Klimatyczna, ale nie do końca zadowalająca czytelnika oczekującego szybkich zwrotów.

 

Tekst powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.
 







Komentarze
  • Ostatnio niemalże w każdej książce widzę literówki, a nawet błędy ortograficzne. Wtedy mam ochotę rzucić książkę, bo nie wiem, co robił redaktor i korektor w wydawnictwie.

  • Nie jestem pewna,czy nawiazanie do "Chlopow" Wladyslawa Reymonta moze zachecic duze grono do przeczytania tej ksiazki. Szczegolnie,kiedy akcja powiesci snuje sie bardzo powoli.