Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Od Kebaba do Obywatela Stuhra

Od Kebaba do Obywatela Stuhra

2014-03-31 Michał Wyjadłowski

Co nas czeka w polskim kinie do końca bieżącego roku?  Przede wszystkim znaczące debiuty i nie mniej istotne reżysersko powroty.

Powstanie Warszawskie - Next Film.html
"Powstanie Warszawskie" z zachowanych i cyfrowo odtworzonych zdjęć.../Next Film

Pierwszy kwartał 2014 roku już prawie za nami. Premiery kinowe miało dotychczas 8 polskich filmów. Wśród nich nie było objawień – na te przyjdzie zapewne jeszcze poczekać – trudno więc przewidzieć, czy polskiemu kinu uda się utrzymać wysoki poziom wyznaczony przez zeszłoroczne produkcje.

Z kronikarskiego obowiązku warto wymienić choćby tytuły tegorocznych filmów znanych już widzom, a są to: "Wkręceni", "Pod Mocnym Aniołem", "Jack Strong", "Facet (nie)potrzebny od zaraz", "Kamienie na szaniec", "Obietnica", "Zabić bobra" i "Karol, który został świętym". Można też odnotować niemiecko-polsko-francuską koprodukcję "Biegnij chłopcze, biegnij". Wymienione wyżej tytuły prezentują wysoką różnorodność tak gatunkową, jak tematyczną. Zdaje się, że widzowie to docenili, bo na czele aż 10 z 12 tegorocznych zestawień weekendowych znalazł się polski film. Czy taka sytuacja się utrzyma i produkcje made in Poland dalej będą święcić triumfy?

 

Kino wojenne


Miasto 44 - Next Film.html
... i w fabularnej wizji "Miasto 44" Jana Komasy/Next Film

Najbardziej oczekiwaną premierą roku jest bez wątpienia "Miasto 44" Jana Komasy. Przygotowania do tego przedsięwzięcia trwały z przerwami 8 lat. Wynoszący 24 mln zł budżet, a także pierwszy zwiastun produkcji zdają się gwarantować wystawne widowisko. Centrum filmu ma stanowić uczuciowy trójkąt (Józef Pawłowski, Anna Próchniak, Zofia Wichłacz). Powstańcy już zgłosili swoje zastrzeżenia (głównie do scen seksu i okrucieństwa wobec Niemców), więc trzeba spodziewać się równie wielkich kontrowersji, jak te, które towarzyszyły niedawnym „Kamieniom na szaniec". Uroczysta premiera odbędzie się w 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Na Stadionie Narodowym obejrzy ją 15 tys. widzów. Do regularnej dystrybucji film wejdzie jednak dopiero 19 września.

Preludium do tego wydarzenia będzie "Powstanie Warszawskie" (również w reżyserii Komasy). Zapowiada się niezwykle – pierwszy na świecie film fabularny w całości zmontowany z pokoloryzowanych materiałów dokumentalnych. Świetny zwiastun zapowiada poruszające kino. Premiera 9 maja.

 

 

 

To nie koniec filmów podejmujących wojenną tematykę. Kolejnym z nich będzie "Letnie przesilenie" Michała Rogalskiego. Rok 1943, polska prowincja. Wrażliwy Niemiec (Jonas Nay) i obojętny na cierpienie Żydów Polak (Filip Piotrowicz). Pierwszy zakocha się w Polce, drugi w Żydówce. Brzmi sielsko i pacyfistycznie, mimo że nie obędzie się bez trudnych wyborów. Młodzieńcze miłości z wojną w tle nie znalazły jeszcze dystrybutora.

O Powstaniu Wielkopolskim – jednym z nielicznych w polskiej historii zrywów zakończonych sukcesem – opowie Łukasz Barczyk. Jego "Hiszpanka" skupi się na okolicznościach przybycia do Poznania Ignacego Jana Paderewskiego. Konwencja kryminału i kina sensacyjnego, odwołania do niemieckiego ekspresjonizmu, a także budżet w wysokości ponad 20 mln zł mają pomóc w oddaniu realiów tamtych czasów. W obsadzie m.in. Crispin Glover, Jan Peszek i Jakub Gierszał.

 

Debiuty


Hardkor Disko - Gutek Film.html
Hardkor Disko/fot. Gutek Film

O sile narodowych kinematografii świadczą często debiuty, a tych będzie w tym roku sporo. Najciekawiej z nich zapowiada się "Hardkor Disko" (premiera 4 kwietnia). Krzysztof Skonieczny – aktor, twórca teledysków i założyciel głębokiegoOFFu – wziął na celownik film fabularny. Niezależność przyjął za fundament, więc można mieć pewność, że na ekranie zaprezentował autorską wizję nieograniczoną kompromisem. Film zapowiadany jest jako próba sportretowania współczesnego młodego pokolenia. W rolach głównych Marcin Kowalczyk i debiutująca Jaśmina Polak. Pierwsze recenzje są bardzo obiecujące, chwali się przede wszystkim formę, wizualną stronę filmu i aktorstwo. Zdjęcia powstawały m.in. w Berlinie i Warszawie, a ich autorem jest (także debiutujący) Kacper Fertacz.

 

 

 

Zaprezentowana na zeszłorocznym festiwalu w Gdyni (sekcja Panorama) "Stacja Warszawa" (premiera 28 marca) jest debiutem fabularnym aż pięciu reżyserów: Maciej Cuske, Kacper Lisowski, Nenad Miković, Mateusz Rakowicz i Tymon Wyciszkiewicz. Przyjęcie filmu, opowiadającego splecione ze sobą historie mieszkańców stolicy, nie było najlepsze. Centralną postacią jest były więzień (Eryk Lubos), który po widzeniu Matki Boskiej wyrusza z misją zbawiania ludzi. Na swej drodze spotyka m.in. alkoholika i pracownicę sex shopu.

 

 

 

Czarna komedia sensacyjna Kuby Nieścierowa "Kochanie, chyba cię zabiłem" (premiera 4 kwietnia) zapowiada się jeszcze gorzej. Trudno spodziewać się czegoś wielkiego po scenarzyście "Naznaczonego" i "Majki", ale szansę trzeba dać zawsze. Roboczy tytuł filmu brzmiał "Zabójcza miłość". Seans w kinie może i zabójczy nie będzie, ale liczyć na dobrą rozrywkę też nie ma co. Wystarczy obejrzeć złowróżebny zwiastun produkcji i jej plakat. Arkadiusz Jakubik chyba pomylił plany filmowe.

 

 

 

Serialowa przeszłość nie zawsze wpływa negatywnie na twórczość, o czym świadczy "Gabriel" Mikołaja Haremskiego (premiera 11 kwietnia). Film skierowany do młodej widowni opowiada o chłopcu, który ucieka z domu dziadków i wyrusza na poszukiwanie ojca. Po drodze zaprzyjaźnia się z tajemniczym Gabrysiem. Kluczem do odkrycia jego sekretu będą nadprzyrodzone zdolności tytułowego bohatera, a także jego imię. Ciepłe przyjęcie na kilku zagranicznych festiwalach wróży bezbolesne kino.

 

 

 

Czerowny Skorpion - fot. Adam Golec Mental Disorder 4.html
 "Czerwony pająk"/fot. Adam Golec - Mental Disorder 4

Oprócz wymienionych filmów na premierę czeka jeszcze kilka produkcji, które mogą mocno namieszać w tym roku. Wśród nich wybija się "Czerwony pająk" Marcina Koszałki (trwają nad nim końcowe prace). Ceniony operator i reżyser dokumentów opowie historię zainspirowaną losami Karola Kota – seryjnego mordercy z lat 60., znanego jako Wampir z Krakowa (zagra go Filip Pławiak). Pierwsze fotosy zwiastują wizualny majstersztyk i rozbudzają oczekiwania.

 Kolejnym tegorocznym thrillerem będzie "Hel" Pawła Tarasiewicza i Katarzyny Priwieziencew. Odcięty od świata tytułowy półwysep i grupka nieświadomych grożącego im niebezpieczeństwa osób. Zdjęcia do filmu zakończyły się w 2012 roku, a o premierze wciąż cicho. Może okazać się to złym znakiem.

Problemy dystrybucyjne są znane także "Wybrańcowi" Michała Węgrzyna, który miał wejść do kin w marcu zeszłego roku. Zapowiadany jako pierwszy polski film poruszający temat in vitro miał raptem kilka pokazów festiwalowych. Ponoć reżyser usłyszał swego czasu, że ten film w Polsce nie powstanie...

 

 

 

W lepszej sytuacji wydaje się być "Mur" Dariusza Glazera, który wziął na warsztat narastające w polskim społeczeństwie podziały klasowe. Ucieczka od szarej rzeczywistości okaże się dla głównego bohatera (Tomasz Schuchardt) trudniejsza, niż to się wydaje. Aktualny temat i paradokumentalizm w stylu braci Dardenne zapowiadają kino warte największej uwagi.

Kebab i Horoskop - fot. Jacek Drygała - Next Film.html
 Kebab i Horoskop/fot. Jacek Drygała - Mental Disorder 4

Inną, komediową drogą poszedł Grzegorz Jaroszuk. Jego "Kebab i Horoskop" opowiada o właścicielu sklepu z dywanami, który w celu ratowaniu biznesu zatrudnia specjalistów od marketingu. Na ogłoszenie odpowiada jednak para oszustów o tytułowych pseudonimach. Ich pojawienie się w firmie daje początek serii zabawnych zdarzeń. W obsadzie m.in. Bartłomiej Topa, Piotr Żurawski, Andrzej Zieliński i Dorota Kolak.

 Do końca roku powinien zdążyć też Jakub Czekaj z "Królewiczem Olch". Historia bolesnego wchodzenia w dorosłość ukazana z dziecięcej perspektywy powinna przypaść do gustu nie tylko fanom krótkometrażówek reżysera. Połączenie thrillera, dramatu rodzinnego, science-fiction i filmu przygodowego może wydawać się ryzykowne. Jeżeli jednak uda się wymieszać te składniki, to efekt końcowy może okazać się zachwycający.

Ostatnim debiutem na tegorocznej liście jest "Performer" Macieja Sobieszczańskiego i Łukasza Ronduda. Ma to być niekonwencjonalna biografia Oskara Dawickiego (który zagra sam siebie). Zakres tematyczny jest imponujący: obsesja śmierci, relacje z najbliższymi, granica pomiędzy autentyzmem a grą, życiem a sztuką. Oby udało się to wszystko połączyć w spójną całość. Dawickiemu na planie towarzyszyli m.in. Agata Buzek i Andrzej Chyra.

 

Drugie filmy

 

Najlepszym wyznacznikiem rozwoju reżysera jest jego drugi film. Znika wtedy taryfa ulgowa stosowana często przy ocenie debiutu. Każdy błąd zostaje zauważony i wytknięty.

Małe Stłuczki - PISF.html
 

Swoje drugie produkcje zaprezentuje w tym roku trzech twórców (nie licząc Anny Kazejak, której "Obietnica" miała już premierę). Aleksandra Gowin i Ireneusz Grzyb zaprezentowali już swoje "Małe stłuczki" na festiwalu w Rotterdamie. Historia przyjaciółek (Helena Sujecka, Agnieszka Pawełkiewicz) prowadzących firmę sprzątającą po zmarłych zebrała mieszane opinie. Doceniono konstrukcję dzieła, zmysł obserwatorski i wyczucie reżyserskiego duetu, lecz krytykowano nierówne aktorstwo i samą historię.

Karuzela - Next Film.html
 Karuzela/Next Film

Pokolenie współczesnych 30-latków portretuje także Robert Wichrowski w "Karuzeli" (premiera 23 maja). Dwaj przyjaciele (Mikołaj Roznerski, Mateusz Janicki) zakochują się w tej samej kobiecie (Karolina Kominek). Wycofanie się jednego z nich nie rozwiąże konfliktu, gdyż na jaw wyjdą skrywane przez lata sekrety... Zwiastun i sama historia niesamowicie przypomina duńskich "Braci" po polskim liftingu. Oby były to tylko złe dobrego początki.

O nauczycielu tracącym wzrok i tającym ten fakt przed przełożonymi opowie Jacek Lusiński w "Carte blanche" (premiera 14 listopada). Głównego bohatera zagra Andrzej Chyra, jego przyjaciela – Arkadiusz Jakubik, a jednego z przygotowywanych przez niego maturzystów – Tomasz Ziętek.

 

Powroty

 

2014 rok jest także czasem wielu reżyserskich powrotów. Najdłuższe, bo aż 7-letnie wakacje od reżyserii zrobił sobie Jerzy Stuhr. Trudno się dziwić, biorąc pod uwagę jego problemy zdrowotne.

Powraca jednak "Obywatelem" (premiera 7 listopada), w którym zagrał także główną rolę (w bohatera w czasach młodości wcielił się Maciej Stuhr). Będzie to historia człowieka, który musi odnaleźć się w kluczowych dla Polski momentach. Skojarzenia z polskim "Forrestem Gumpem" nasuwają się same.

Niewiele krócej (6 lat) milczała Magdalena Piekorz. Po bardzo dobrych "Pręgach" i gorszej "Senności" wraca ze "Zbliżeniami" (premiera 3 października). Kameralny film o trudnych relacjach córki (Joanna Orleańska) i matki (Ewa Wiśniewska) może być powrotem w wielkim stylu.

Bogowie Next Film.html
"Bogowie" - Next Film

Równie dobrze zapowiadają się "Bogowie" Łukasza Palkowskiego (premiera 10 października). Materiały z planu napawają optymizmem, zwłaszcza co do aktorstwa Tomasza Kota, grającego prof. Religę na początku kariery.

Miłość widzów może zdobyć również "Fotograf" Waldemara Krzystka. Jego serialowa "Anna German", a także wcześniejsza fabularna "Mała Moskwa" cieszyły się wielką sympatią w kraju.

Akcja tego ostatniego działa się w Legnicy, do której wrócił teraz Krzystek. Film będzie historią Rosjanki, usiłującej schwytać seryjnego mordercę.

Na premierę wciąż czeka "Psie pole" Lecha Majewskiego. Jego najnowsze dzieło znalazło się nawet w programie zeszłorocznego festiwalu w Gdyni, lecz zostało wycofane w związku z przedłużającą się postprodukcją. To opowieść o pracowniku supermarketu, który w śnie szuka lekarstwa na ból po stracie ukochanej i przyjaciela. Fabuła obfituje w fantazyjne wizje bohatera, jak również nawiązania do "Boskiej Komedii" Dantego, mitu o Orfeuszu i Eurydyce, a także katastrofy w Smoleńsku i sytuacji, w jakiej znalazła się Polska w 2010 roku.

Powraca również Krzysztof Zanussi w polsko-włosko-rosyjskiej koprodukcji "Obce ciało". Swego czasu reżyser wyznał, że produkcję tego filmu zablokowało w Polsce skrajne skrzydło feminizmu. Będzie to historia o pracowniku wielkiego koncernu, prześladowanym przez feministki za swoją religijność. Temat na czasie, ale czy faktycznie można spodziewać się skandalu?

Taki zapewne wywoła "Strefa nagości" Urszuli Antoniak. Holendersko-polska produkcja zainspirowana została traktatem "O uwodzeniu" Jeana Baudrillarda. Młoda Holenderka podkochuje się w Marokance i postanawia ją uwieść. Zaplanowane uwiedzenie, przeprowadzone konsekwentnie i beznamiętnie, może okazać się przepustką do tegorocznego Cannes (reżyserka prezentowała tam już "Code Blue").

Oprócz powyższych produkcji na swoje premiery czeka jeszcze kilka filmów twórców, którzy zdążyli już sobie wyrobić pewną renomę. Pierwszym z nich jest Jan Jakub Kolski. "Serce, Serduszko i wyprawa na koniec świata" zapowiadany jest jako zabawny i ciepły film drogi. Zdjęcia Marcina Dorocińskiego w makijażu i stroju baletnicy ciężko nawet skomentować – trzeba to zobaczyć.

O "Jak całkowicie zniknąć" Przemysława Wojcieszka niewiele da się w tej chwili powiedzieć. Wiadomo tylko, że będzie to dramat psychologiczny w koprodukcji z Niemcami, a główne role zagrają Agnieszka Podsiadlik i Pheline Roggan.

Pani z przedszkola - fot. Jacek Drygała Krakow Film Commision.html
 Pani z przedszkola/fot. Jacek Drygała - Krakow Film Commision

Podobnym nimbem tajemniczości owiana jest "Pani z przedszkola" Marcina Krzyształowicza (premiera 17 października). Ma to być historia o miłości. W tytułowej roli zobaczymy Karolinę Gruszkę, a partnerować jej będą m.in. Agata Kulesza, Łukasz Simlat i Krystyna Janda.

O czterech kobietach w różnym wieku opowie Natalia Koryncka-Gruz w "Warsaw by Night". W poszukiwaniu bliskości i zrozumienia spotkają się one w tytułowym klubie. W rolach protagonistek: Stanisława Celińska, Izabela Kuna, Roma Gąsiorowska i Marta Mazurek.

Niewiele można powiedzieć na temat "Czarnej materii" Andrzeja Żuławskiego. Sam film pojawił się na kilku listach życzeń tegorocznego festiwalu w Cannes, ale po problemach z dopięciem budżetu, premiera w tym roku wydaje się mało realna.

 

Aż 30 produkcji czekających na premierę, spośród których wiele zapowiada się co najmniej intrygująco. Znając życie, czeka nas wiele rozczarowań, ale też sporo zaskoczeń. Jedno jest pewne – będzie co oglądać.

 

Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl. Więcej artykułów początkujących dziennikarzy na redakcyjnym blogu tutaj.
 





Komentarze
  • Z wojennych najbardziej mnie ciekawi "Powstanie Warszawskie" Komasy i"Hiszpanka" Barczyka. Komedia "Kebab i Horoskop" zapowiada sie wesoło, a "Strefa nagości" intryguje tytułem.

  • Mnie szczegolnie interesuje "Miasto 44" Jana Komasy.Czy to w koncu bedzie obraz,za ktorego nie bedziemy musieli sie wstydzic? Ciekawie zapowiada sie tez nowy film Jana Jakuba Kolskiego.

  • Sporo tych filmow.Oby tylko ilosc przelozyla sie rowniez na ich jakosc! Kilka filmow zapowiada sie interesujaco:"Obywatel" Jerzego Stuhra,"Zblizenia" Magdaleny Piekorz,czy 'Pani z przedszkola" Marcina Krzysztalowicza.

  • Film Komasy zdecydowanie najlepszy !