Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Odgłosy robaków: Jak chciałbyś umrzeć?

Odgłosy robaków: Jak chciałbyś umrzeć?

2014-03-26 Joanna Mrozek

Jak poważne muszą być problemy człowieka, który decyduje się popełnić samobójstwo? Czy w sposobie, w jaki odchodzi z tego świata, jest zaszyfrowana jakaś ukryta wiadomość?

.html
 Plakat filmu/Against Gravity

Film "Odgłosy robaków – zapiski mumii" jest kolejnym kontrowersyjnym dokumentem, który został wyświetlony w ramach wrocławskiej Akademii PLANETE+ DOC. Cykl organizuje Dolnośląskie Centrum Filmowe. Ostatni z pokazywanych filmów to szwajcarska produkcja z 2009 r. w reżyserii Petera Liechtiego. Uhonorowano ją Nagrodą Główną Millennium Award na 6. Planete Doc Review oraz Europejską Nagrodą Filmową dla najlepszego filmu dokumentalnego (Prix Arte).

Liechtie pokazuje historię mężczyzny, który postanowił zagłodzić się na śmierć. Akcja zaczyna się w momencie, gdy przypadkowy myśliwy odnajduje w lesie zmumifikowane zwłoki i leżący obok nich dziennik. Za sprawą notatek prowadzonych przez samobójcę, poznajemy wstrząsającą opowieść oczekiwania na tragiczny koniec.

Tytułową mumią okazuje się około czterdziestoletni mężczyzna, który od początku do końca dokładnie zaplanował swoją śmierć. Żaden z wyborów nie był kwestią przypadku. Las, w którym znaleziono jego zwłoki urzekł go dawno temu, gdy był jeszcze studentem. Już wtedy wiedział, że to idealne miejsce na pożegnanie się ze światem, dlatego po wielu latach wraca, by wcielić swój plan w życie. Twórczość Becketta, Dantego i Bacha jest pewnego rodzaju ukojeniem, które ułatwia mu przetrwanie tego trudnego czasu. Po 62 dniach głodówki mężczyzna umiera.

Przez cały czas trwania filmu silnie nękającą kwestią jest pytanie o przyczynę podjęcia decyzji o samobójstwie. Ku dużemu rozczarowaniu odpowiedź nie zostaje niestety udzielona. Można jedynie spekulować, czy była to chęć eksperymentowania z możliwościami własnego ciała, kwestia samotności czy raczej niemożność poradzenia sobie z życiem i problemami.

Dokument jest pod wieloma względami bardzo trudny w recepcji. Obrazy przyrody są połączone z pejzażami miast, ludzkimi twarzami, świecącymi tranzystorami oraz innymi dziwnymi ujęciami miejsc, które zdają się nie pasować do opowiadanej historii. Wprowadzają one jedynie zamęt i niepokój. Podobnie jest z muzyką, która operuje głównie odgłosami owadów i tonami, które szybko przechodzą od niskich po bardzo wysokie. Ciekawym rozwiązaniem jest rezygnacja z pokazywania sylwetki i twarzy samobójcy.  Słychać jedynie jego narrację.

.html
 Zarys ponurego żniwiarza.../Against Gravity

Materiał końcowy wzbudza wiele kontrowersji. Mamy tu do czynienia z sytuacją graniczą, gdyż jest to dokument oparty na powieści japońskiego twórcy – Shimada Masahiko. Mogłoby się wydawać, że w tym przypadku produkcja nie powinna być nazywana filmem dokumentalnym. Jest to problem będący przedmiotem sporu wielu krytyków i badaczy kina. Sam Liechti uparcie obstaje jednak przy twierdzeniu, że nakręcił dokument.

Powstaje zatem pytanie o autentyczność i wiarygodność historii ukazanej w filmie. Zarówno reżyser dokumentu, jak i autor powieści milczą w tej kwestii. Być może jest to słuszne posunięcie, ponieważ odbiór i ocena materiału uległyby zmianie w przypadku, gdyby wszystko miało się okazać fikcją. Film byłby wtedy jedynie kiepskim powieleniem stereotypów na temat samobójców, karykaturalną kreacją umierania zakończoną kliszowymi słowami "Widzę światło”. W sytuacji, gdy całość bazuje na faktach, historia mężczyzny i jego zmagań z ciągle nienadchodzącą śmiercią, wywiera wstrząsające wrażenie.  I zmusza do refleksji również nad własnym życiem.

Zobacz trailer

 

Chińskie realia

W kolejny czwartek (27.03) na widzów czeka dokument pt. "Ostatni pociąg”. Jest to historia mieszkańców Chin, z rąk których trafiają do nas codziennie miliony odzieżowych wyrobów. Obraz postępującej do przodu sytuacji ekonomicznej kraju zostanie skonfrontowany z ciężką pracą robotników oddalonych o setki kilometrów od swoich rodzin. Seans wraz z krótkim wykładem i dyskusją na temat filmu rozpocznie się o godzinie 16:00.

 

Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl. Więcej artykułów początkujących dziennikarzy na redakcyjnym blogu tutaj.  

 







Komentarze
  • Trudna sprawa z umieraniem na życzenie, eutanazją itp. Z jednej strony wierzący nie powinni kwestionować woli Boga. Z drugiej - jeśli ktoś cierpi, nie nie widzi sensu w dalszym życiu, czy mamy prawo mu zabraniać odejścia w dowolny, wybrany przez niego sposób? Niedawno mój sąsiad zdecydował się na taki krok. Z pozoru nie miał powodu, ani jednego. A jednak miał, swoje powody, własne sekrety, o których nie opowiadał wszystkim wokół.

  • Wyglada na to,ze mamy tutaj do czynienia z nowa definicja filmu dokumentalnego.Do tej pory dokument oznaczal opisywanie realnych wydarzem i wydaje mi sie,ze powinno tak pozostac w dalszym ciagu.