Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Opera tak jak w kinie?

Opera tak jak w kinie?

2012-10-14 Łukasz Badula

Tak dowartościowana nie poczuła się wczoraj nawet publiczność Metropolitan Opera. Podczas transmisji spektaklu, docierającej z Nowego Jorku do ponad 60 krajów na całym świecie, Mariusz Kwiecień osobiście pozdrowił swoich rodaków. Po polsku. Oklaskom w krakowskim kinie Kijów Centrum nie było końca. Klaskano również w trakcie samego spektaklu. Fetując nie tylko śpiewaka z Krakowa.

.html
Mariusz Kwiecień - "nasz człowiek" w Metropolitan Opera/Kino Kijów Centrum - mat.prasowe
Rola Belcore'a to kolejny sukces Kwietnia na nowojorskiej scenie. Tym razem, trzeba przyznać uczciwie, nieco przyćmiony przez kreacje dwójki innych śpiewaków. "Napój miłosny" w reżyserii Barletta Shera (laureata Tony Awards) był bowiem głównie popisem Anny Netrebko i Mathew Polenzaniego. Zgodnie z treścią libretta wystawianej sztuki.

"Napój miłosny" uchodzi za najlepszą z oper komicznych Gaetano Donizettiego. Włoski kompozytor wystawił ją w 1832 roku, jeszcze przed pasmem czekających go osobistych nieszczęść. Nie ma chyba w historii opery, drugiego dzieła o tak witalistycznym charakterze. I to mimo iż libretto Felice Romaniego stawia niewesołe pytanie o determinizm ludzkich uczuć. Liczy się jednak przede wszystkim "zwiewna" muzyka Donizettiego. A także - piekielnie trudne do zaśpiewania arie.

Sher adaptując "Napój miłosny" w Metropolitan Opera, nie pokusił się o rewolucyjne środki wyrazu. Rok wcześniej nowojorczycy mogli oglądać sztukę we współczesnej scenerii pola golfowego (spektakl Divaria Prodcutions). Nowa inscenizacja powraca do korzeni.  Jest włoska prowincja, historyczne realia i kostiumy z epoki. Czyli nudna klasyka? Niekoniecznie, bo, jak w przypadku wielu oper, o artyzmie "Napoju miłosnego" decyduje śpiewacza maestria.

.html
 Rewelacyjna Anna Netrebko jako Adina/Kijów Centrum- mat.prasowe
Konserwatywną koncepcję Shera "wybronili" zatem śpiewacy. Rosyjska sopranistka jako Adina swoim głosem skutecznie przekłuwała uszy słuchaczy. Amerykański tenor z kolei wydobył z postaci nieszczęśliwe zakochanego Nemorino spore pokłady liryzmu. Mistrzowską parę dzielnie wspomagał baryton Kwietnia. Co dużo mówić, błyszczącego w roli szelmowskiego sierżanta.

"Napojem miłosnym" kino Kijów (podobnie jak wiele innych placówek i w Polsce i na świecie) rozpoczęło nowy sezon operowych transmisji. Tym razem było wyjątkowo nie tylko ze względu na krakowski akcent. Podczas przekazu na żywo można było bowiem zajrzeć za kulisy Metropolitan Opera. Zobaczyć m.in., jak zmieniane są dekoracje i przygotowywane... posiłki. Prawdziwa opera od kuchni!

Nasz portal objął patronat medialny nad serią transmisji w Kijów Centrum. Nasi czytelnicy mogli wygrać wejściówki na "Napój miłosny". Tych, którzy dotarli na wczorajszą inaugurację sezonu, prosimy o podzielenie się swoimi wrażeniami w komentarzach.





Komentarze
  • Niestety nie lubię oglądać opery na ekranie kinowym. Choć nigdy nie uda mi się uczestniczyć na żywo w takich światowych wydarzeniach, jednak na sali z cola i popcormem to jakby profanacja tej sztuki!

  • Nie jestem amatorem muzyki operowej ale ciesze sie,ze nasz rodak odnosi takie sukcesy w jednym z najlepszych zespolow operowych swiata,jakim sa spiewacy Metropolitan Opera. A dla rodzicow Pana Mariusza musiala to byc wielka niespodzianka! ;)

  • widzę że wpisy sa zgodne z zasadą: ...."nie bylem, ale nie lobię...". proponuje jeden raz kupic bilet i odwiedzic kino Kijów.Centrum aby zobaczyć "wielki operowy świat", cudowne glosy, wielkie pieniadze na realizacje , cudowne zbliżenia artystow. POLECAM wszystkim niedowiarkom. a co do miejsca - piekne kino z tradycjami, wino, szatnia i czerwony dywan a nawet wspaniale nagrody losowane dla melomanow, noc dodac i nic ujac. ZAPRASZAM, ja sie zakochalam.

  • Wspaniale by było uczestniczyć w takim wydarzeniu no ale niestety nie zawsze można i dlatego takie oglądanie w kinie jest fajnym rozwiązaniem i z przyjemnością bym się wybrałam.