Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Pasión de Buena Vista: Kubańskie rytmy rozpaliły serca warszawiaków /relacja z koncertu/

Pasión de Buena Vista: Kubańskie rytmy rozpaliły serca warszawiaków /relacja z koncertu/

2016-03-09 Klaudia Kwiatkowska
Plakat trasy koncertowej/mat.prasowe

Po co lecieć na Kubę, skoro Kuba może przybyć do Polski? 25  lutego po raz kolejny kubański zespół Pasión de Buena Vista zawitał na polską ziemię.

Zespół przybył do Polski w ramach trasy koncertowej i zagrał w największych polskich miastach: Wrocławiu, Warszawie, Szczecinie, Łodzi, Krakowie i Katowicach. Żaden wielbiciel kubańskiej muzyki, tym bardziej fan Buena Vista Social Club, nie mógł przegapić tego show! Znakomici wokaliści, tancerze i muzycy sprawili, że na dwie godziny widzowie przenieśli się na karaibską wyspę oraz zarazili widownię kubańską radością życia. Tak było również na koncercie w warszawskiej Filharmonii Narodowej. 

Większość członków Pasión de Buena Vista występowała z legendarnym Buena Vista Social Club. Młodsi koledzy z branży zostali okrzyknięci ich godnymi następcami. W zespole śpiewają m.in. Sotto Victor-Antunez i Estanislao „Augusto“ Blanco Zequeira, którzy śpiewali na jednej scenie z legendarnymi Ibrahimem Ferrerem, Juanem de Marcos Gonzalesem oraz Compay’em Segundo. Bardzo często również występują razem z Omarą Portuondo. Z kolei tancerze są gwiazdami legendarnego nocnego klubu Hawany – kabaretu Tropicana, do którego (od ponad 70 lat) każdej nocy ustawiają się kolejki chętnych by obejrzeć wspaniałe show.

Pasión de Buena Vista swój początek zawdzięcza wielkiej miłości. Producent show, Uwe Dannbacher, kobietę swojego życia – Kubankę Yasirę Plazenzia-Rodrigues poznał na planie filmu Wima Wendersa "The Sons of Cuba”. Dzięki podróżom do ojczystego kraju swojej ukochanej, pokochał Kubę równie mocno co swoją żonę. Rozpoczął poszukiwania najbardziej autentycznych, obiecujących oraz prawdziwych muzyków i tancerzy w tym karaibskim kraju. Opowiadał on o swoim pomyśle z taką pasją i emocjami, że popularni artyści zapragnęli być częścią tego wspaniałego przedsięwzięcia. Aktualnie grają setki koncertów na całym świecie, odnosząc przy tym ogromne sukcesy!

Warszawski koncert rozpoczął się punktualnie. Wraz z pierwszymi dźwiękami warszawska publiczność przeniosła się prosto na hawańskie ulice. I to dosłownie. Scenografię stanowiło jedno ogromne zdjęcie, na którym widniała ulica z kilkoma budynkami i charakterystycznymi kubańskimi samochodami. I to w zupełności im wystarczyło. Niepowtarzalni muzycy, znakomici piosenkarze i niesamowici tancerze tworzą wyjątkowe przedstawienie, które hipnotyzuje, zaraża humorem i temperamentem Kuby. Z całą pewnością ci niezwykli artyści zapalili ogień kubańskiego pożądania życia pośród warszawskiej publiczności. Obdarowali nas unikalną mieszanką melancholii i szczęścia, rytmem, który wkrada się pod skórę, oraz melodią i ruchami, które trafiają prosto do serca.

Po krótkiej przerwie muzycy powrócili na scenę, ale nie sami. Towarzyszył im zespół Blue Café, który był gościem specjalnym. Przy wsparciu muzyków Pasión de Buena Vista polska grupa z Dominiką Gawędą i Pawłem Rurak-Sokal zaśpiewała piosenkę "Buena” w niecodziennej wersji. Kubańscy artyści  tak zachwycili się twórczością Blue Café, a przede wszystkim doskonale znanym wszystkim utworem, "Buena”, że zaprosili ich do współpracy w trakcie trasy koncertowej po Polsce.

Nazwa zespołu Pasión de Buena Vista jest jak najbardziej adekwatna. Po pierwsze muzycy i tancerze wykonują swoją pracę z wielka pasją. Po drugie ich zaangażowanie udziela się publiczności, która nie mogła usiedzieć na miejscach. Świetna muzyka, utalentowani wokaliści, znakomici tancerze w kolorowych strojach – to wszystko sprawiło, że w ten chłodny, zimowy wieczór warszawiacy mogli poczuć gorący klimat tej wspaniałej, barwnej i egzotycznej wyspy jaką jest Kuba.

Były gorące rytmy, przy których się sposób było usiedzieć spokojnie w fotelu, były piosenki o płomiennej miłości, przy których łezka w oku się zakręciła. Taka właśnie jest Kuba. Pełna pasji, namiętności, pożądania, miłości, melancholii, dobrej zabawy i pozytywnej energii. Muzycy przez cały wieczór utrzymywali kontakt z publicznością, zagadując, żartując i opowiadając o swoim kraju. Oczywiście wszystko z wielką pasją. Cieszę się, że mogłam być częścią tego wspaniałego show i przez chwile poczuć się niczym w gorącej Hawanie. 

 

Tekst powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.

Komentarze