Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Poradnik życiowy dla kobiet w każdym wieku

Poradnik życiowy dla kobiet w każdym wieku

2014-03-14 Dorota Urbańska

W swojej kolejnej książce, Hanna Bakuła bez owijania w bawełnę wyjawia męskie sekrety, słabości, skłonności (różne w różnym wieku, uzależnione też od stanu konta).

.html
 Okładka książki

Hanna Bakuła to kobieta wyzwolona i wszechstronna. Artysta plastyk (firma portretowa), pisarka, dziennikarka (od 17 lat pisze felietony do Playboya), bywalczyni wielu miejsc na świecie, posiadająca liczne grono znajomych, sama będąca w wielu relacjach damsko- męskich, a poza tym słynąca z bezpośredniości w języku. W swojej kolejnej książce pt. "Samiec alfa czyli jak wytrzymać z facetem”,  bez owijania w bawełnę wyjawia męskie sekrety, słabości, skłonności (różne w różnym wieku, uzależnione też od stanu konta).

Bakuła pisze o różnych oczekiwaniach obu płci, często ze sobą sprzecznych. W zabawny sposób charakteryzuje typy mężczyzn: Tarzan, akrobata seksualny, flakowaty biznesmen-intelektualista, miłośnik siłowni, król sterydów, pogodny miliarder, bezpłodna sierotka i wiele innych. Opisuje skrupulatnie i wnikliwie, niczym psycholog, stosowane przez nich techniki podrywu, a także metody postępowania, gdy już osiągną swój cel.

Większość z męskich typów autorka przedstawia w bardzo negatywnym świetle, wręcz ich ośmieszając. Jest bezpośrednia, chwilami trochę wulgarna. Przed większością z tych typów ostrzega, zniechęca do angażowania się w związki z nimi. Pozytywnie ocenia właściwie tylko dwa – pogodnego miliardera i bezpłodną sierotkę. A jako ideał – połączenie obu typów.

Ideały, jak wiemy, nie istnieją, podobnie jak typy idealne Maxa Webera. Pomimo tego całkiem dobrze czyta się tę książkę. Można się popłakać ze śmiechu. Jednak nie ukrywam, że emanuje z niej jakaś niechęć, a nawet frustracja. W końcu przecież ani my, kobiety, ani oni – mężczyźni, nie jesteśmy pozbawieni wad, słabości. Każdy chce kogoś kochać i być kochanym. Kobiety, które mają duże wymagania stoją na straconej pozycji.

Negatywną bohaterką jest młoda, sprytna analfabetka, kandydatka na wnuczko-żonę. Ta postać jest ulubioną partnerką wszystkich panów i znienawidzoną rywalką większości kobiet. Autorka ostrzega przed nią, a jednocześnie przyznaje, że większość dojrzałych mężczyzn i tak w końcu trafi w jej ramiona. Starsze kobiety, bez względu na zalety ducha i stan portfela stoją na straconej pozycji. Nie ma w tym nic odkrywczego. 

Bakuła – z pozoru zadowolona z siebie i z życia singielka, jawi się, jako kobieta w jakimś stopniu sfrustrowana, której nie udało się stworzyć szczęśliwego, długoletniego  związku. Według niej każdy samiec to wróg, przed którym należy ostrzec pozostałe samice. Taka strategia dominuje w tej lekturze. Wszystkie  typy mężczyzn przedstawia w taki sposób, że gdyby się tym przejąć, potraktować ich charakterystyki poważnie, to nie pozostałoby nam nic innego, jak zmienić preferencje seksualne.

Każdy mężczyzna  jest inny. Oczywiście można próbować tworzyć różne klasyfikacje, brać pod uwagę różne kryteria przynależności do nich. Ale po co?  Z wiekiem każdy z nas się zmienia, niektórzy dziwaczeją, ale można to zauważyć u przedstawicieli obu płci. Są kobiety, które mimo upływu lat paradują w różowych bluzeczkach z napisem "love”. Ale są także mężczyźni, którzy do końca życia biegają w krótkich spodenkach, nie chcąc się zestarzeć. Panie w wieku średnim i bardziej zaawansowanym "odmładzają się" towarzystwem młodszych partnerów, równie chętnie, jak zabiegami kosmetycznymi. Podobnie postępują starsi panowie, którzy dobrze się czują w towarzystwie jak najmłodszych kobiet. To proces zupełnie naturalny.

Niechęcią napawa skłonność autorki do nadużywania wulgaryzmów, pisania o sprawach  intymnych z wielką swobodą. Mamy demokrację i związaną z nią wolność słowa, jednak wydaje  się, że można było to ująć w inny sposób.

Trudno tę książkę polecić. Jest zabawna, ale równocześnie przygnębiająca.  Większość mężczyzn poczułaby się jej treścią urażona. Dojrzałe kobiety na ogół wiedzą jaki typ mężczyzny nadaje się do związku, a jaki do zabawy. Młodsze panie nie mają zwyczaju słuchać rad starszych, więc dla nich to też nie będzie odpowiednia lektura.

Z drugiej strony, miłością rządzą rzekomo niezależne od nas procesy chemiczne.  Tak więc, gdy dopadnie nas strzała Amora, nie będziemy kierować się rozumem, tylko ulegniemy tej chemii. I nawet, gdybyśmy chcieli pewnego typu partnera uniknąć, to i tak przegramy.

Po obu stronach damsko- męskiej barykady są bohaterowie dobrzy i źli, godni uwagi i nie zasługujący na nią. Można tylko życzyć sobie nawzajem, aby ci, których spotykamy na swej drodze, z którymi dzielimy całe lub tylko część życia, dostarczyli więcej pozytywnych niż negatywnych emocji.

Książkę opublikowało wydawnictwo Burda Publishing.

Tekst powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl. Więcej artykułów początkujących dziennikarzy na redakcyjnym blogu tutaj  
 







Komentarze
  • Sądzę, że jest to książka pełna stereotypowego myślenia, po której faktycznie trudno byłoby mieć dobry humor. Sama okładka jest moim zdaniem wyjątkowo paskudna i zniechęca na pierwszy rzut oka.

  • Myśle, że właśnie poprzez owe stereotypy autorka próbuje ukazać coś co posiadają mężczyźni, na wielu przykładach budując właśnie portret facetów, którzy rzeczywiście istnieją, i z którego każdy coś ma. Brzmi zachęcająco

  • Mnie też okładka się nie podoba. Treść to przypinanie łatek facetom (bo chyba nie mężczyznom), aczkolwiek okraszone dużą dawką humoru. Tylko że przypięcie łatek niesie za sobą ów wydźwięk przygnębienia. Mam wrażenie, iż pani Bakuła to wojująca feministka próbująca zniechęcić kobiety do wiązania się z mężczyznami...

  • błagam: miłością RZądzą , żądza też z miłością jest związana, ale chyba nie miała być użyta w tym zdaniu...

    • Odkąd zobaczyłam owo "żądzą", nie mogłam się skupić na dalszej części artykułu ;D porażka Sama książka zresztą też nie brzmi zachęcająco - zdaje się, takie "samooczyszczenie' nieszczęśliwej autorki.

      • @Majtka - dziękujemy za czujność ortograficzną, której zabrakło redaktorowi dopuszczającemu artykuł do publikacji.

  • Kazdy wybiera sobie takich nauczycieli/nauczycielki,jakich uzna za stosowne.Mnie poglady pani Bakuly nie odpowiadaja,wiec po jej poradnik nie zamierzam siegac.Wyglada mi to na przemyslenia feministki operujacej stereotypami..

  • Trzeba docenic "poswiecenie" autorki,ktora tak doglebnie postarala sie zglebic ten temat.Ale mowiac powaznie mam nadzieje,ze po te ksiazke siegnie jak najmniejsza liczba czytelniczek.Warto poszukac lepszej nauczycielki.

  • No jakoś nie przekonuje mnie ta książkowa pozycja. Nie przepadam za poradnikami....tak jak ktoś wyżej wspomniał o stereotypach, też mi się wydaję, że będzie ich sporo. No niestety, nie dla mnie.

  • Mówi się, żeby nie oceniać książki po okładce, jednak przyglądając się pozycji Hanny Bakuły dochodzę do wniosku, że jednak podaruję sobie jej przeczytanie. Lubię literaturę wpisującą się w szeroko pojęty nurt feministyczny, jednak zostanę raczej przy Gretkowskiej, Chutnik czy Szczuce.