Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Przewidując Oscary

Przewidując Oscary

2014-02-28 Michał Wyjadłowski

86. ceremonia wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej już w najbliższą niedzielną noc. Kto dostanie Oscara? Typujemy.

.html
 Ellen DeGeneres zaprasza na Oscarową galę/ABC

Jak zmierzyć faktyczną wartość filmu? Nagrodami, widzami? Każdy przyjmie inną miarę, ale trudno nie zgodzi się co do tego, iż  właśnie Oscary decydują o renomie twórców X muzy. Bo prestiż nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej ma ogromne znaczenie.

To właśnie dla prestiżu studia inwestują ogromne pieniądze w kampanię promocyjną. Żaden z członków Akademii nie odda głosu na film, którego nie widział. Reklamy w prestiżowych magazynach, bankiety, uroczyste pokazy, spotkania z twórcami... Wszystko to kosztuje, ale podtrzymuje nadzieję, iż z każdym kolejnym wydanym dolarem jest się bliżej Oscara. Jakość filmu schodzi na dalszy plan. W tym roku na szczęście poziom nominowanych produkcji jest dość wysoki. Wstydu więc nie będzie.

Najwięcej tegorocznych nominacji (po 10.) zebrały filmy:  "Grawitacja" i "American Hustle". Niewiele mniej (9) - "Zniewolony. 12 Years a Slave". Te trzy tytuły rywalizują zarazem o Oscara najważniejszego - za najlepszy film roku. Kolejne w hierarchii statutek Akademii nagrody to kategorie: Reżyser, Aktor pierwszoplanowy, Aktorka pierwszoplanowa, Scenariusz. Pod tym względem Oscarowy komplet zebrały dotąd tylko 3 obrazy - "Ich noce", "Lot nad kukułczym gniazdem" i "Milczenie owiec". Żaden z nominowanych w tym roku filmów nie ma szans, by zasilić to grono. Co oczywiście nie znaczy, iż tegoroczna edycja jest mniej ciekawa.

Prawie 6 tys. członków Akademii wybrało już zwycięzców; finalne głosowanie zakończyło się 19 lutego. Czy ich werdykt okaże się zaskakujący, czy będzie tylko odzwierciedleniem filmowych wydarzeń sezonu? Nie potrzeba szklanej kuli, aby wskazać Oscarowych pewniaków. Poniżej lista potencjalnych zwycięzców i... niesłusznie przegranych. Zgodnie z dramaturgią gali Oscarów zaczynamy od statuetek "technicznych", a kończymy na tych najbardziej cennych.

 

Najlepsza scenografia

(nominacje: American Hustle, Grawitacja, Ona, Wielki Gatsby, Zniewolony)


.html
 Wielki Gatsby - bezkonkurencyjny w scenografii i kostiumach/mat.prasowe

Wygra: "Wielki Gatsby".Nagroda Gildy Scenografów, BAFTA, Critics' Choice i Satelita ustawiają ten film na pierwszym miejscu w kolejce po Oscara.

Powinien wygrać: "Zniewolony. 12 Years a Slave" lub "Wielki Gatsby".

Możliwa niespodzianka: "Grawitacja". Wcześniejsze wygrane "Avatara", "Alicji w Krainie Czarów" oraz "Hugo i jego wynalazku" mogą świadczyć o słabości Akademii dla tego typu filmów.

 

Najlepsze kostiumy

(nominacje: American Hustle, The Invisible Woman, Wielki Gatsby, Wielki mistrz, Zniewolony)


Wygra: "Wielki Gatsby". Efektowna klasyka spod igły Catherine Martin została już doceniona przez BAFTĘ. To obok scenografii najjaśniejszy i najmocniejszy punkt filmu. Największym konkurentem do wygranej będzie „Zniewolony", wyróżniony przez Gildę Kostiumografów.

Powinien wygrać: "Wielki Gatsby".

Możliwa niespodzianka: "The Invisible Woman". Akademia uwielbia bogate, bardzo szczegółowe i starannie wykonane stroje brytyjskich kostiumografów, o czym świadczą zwycięzcy z ubiegłych lat, m.in. "Anna Karenina", "Młoda Wiktoria" i "Księżna". Za tę ostatnią odpowiedzialny był nominowany w tym roku Michael O'Connor.

 

Najlepsza charakteryzacja

(nominacje: Jackass: Bezwstydny dziadek, Jeździec znikąd, Witaj w klubie)


Wygra:"Witaj w klubie". Najbardziej doceniony przez Akademię film spośród 3 nominowanych w tej kategorii. Charakteryzacja nie jest może spektakularna, ale bardzo efektywna.

Powinien wygrać:  Żaden film nie wybija się ponad pozostałe.

Możliwa niespodzianka: "Jeździec znikąd" lub "Jackass: Bezwstydny dziadek". W obu filmach charakteryzacja odgrywa niebagatelną rolę, lecz nie są to typy filmów, które lubi nagradzać Akademia. Zwycięstwo któregokolwiek z nich będzie w równym stopniu zasłużone, co zaskakujące.

 

Najlepsze efekty specjalne

(nominacje: Grawitacja, Hobbit: Pustkowie Smauga, Iron Man 3, Jeździec znikąd, W ciemność. Star Trek)


.html
 "Grawitacja" - epokowe efekty specjalne/mat.prasowe

Wygra: "Grawitacja". Sukces kasowy i artystyczny, a także liczne nominacje w innych oscarowych kategoriach zdecydowanie okażą się wielkim plusem filmu. 6 nagród Stowarzyszenia Twórców Efektów Specjalnych, BAFTA, Satelita i Critics' Choice.

Powinien wygrać: "Grawitacja". Rzadko zdarza się, by efekty specjalne - na których oparty jest ten film - tak dobrze służyły opowiadanej historii i nie przytłoczyły jej swoim ogromem. Warto też wspomnieć o znakomicie zastosowanych efektach 3D.

Możliwa niespodzianka: Każdy inny wynik byłby ogromnym zaskoczeniem.

 

Najlepsza muzyka

(nominacje: Steven Price, Grawitacja; Will Butler & Owen Pallett, Ona; Thomas Newman, Ratując pana Banksa; Alexandre Desplat, Tajemnica Filomeny; John Williams, Złodziejka książek)


Wygra: "Grawitacja". Sytuacja z poprzednich lat pokazuje, że dla wielu zwycięzców już pierwsza oscarowa nominacja zamieniała się w statuetkę (wśród nich Mychael Danna, Ludovic Bource, Trent Reznor i Atticus Ross, A.R. Rahman - a to tylko przykłady z ostatnich 5 lat). To samo dotyczy Stevena Price'a, a jego szanse na Oscara podnosi jeszcze BAFTA, Critics' Choice i Satelita.

Powinien wygrać: "Grawitacja". Mądrze użyta muzyka, która doskonale dopełnia obraz zamiast nad nim dominować.

Możliwa niespodzianka: "Tajemnica Filomeny". Być może Akademia zechce wreszcie nagrodzić 6-krotnie nominowanego Desplata. Okazja wydaje się dobra, bo film, jak i soundtrack do niego, zostały ciepło przyjęte przez krytykę i widzów.

 

Najlepsze zdjęcia

(nominacje: Bruno Delbonnel, Co jest grane, Davis?; Emmanuel Lubezki, Grawitacja; Roger Deakins, Labirynt; Phedon Papamichael, Nebraska; Philippe Le Sourd, Wielki mistrz)


Wygra: "Grawitacja". To wstyd, że Emmanuel Lubezki wciąż czeka na swojego Oscara. Czy należy mu się on akurat za ten film? Można się spierać, bo do zdjęć w produkcji, w której tak wielką rolę odgrywa CGI zawsze podchodzi się z lekkim dystansem. Podobna sytuacja dotyczyła "Avatara" i "Życia Pi" (im się udało). Christopher Doyle nazwał Oscara dla tego ostatniego zniewagą dla autorów zdjęć filmowych. Zniewagą nie jest z pewnością robiące wielkie wrażenie, 13-minutowe ujęcie rozpoczynające "Grawitację". Nagrody Stowarzyszenia Operatorów Filmowych, BAFTA, Critics' Choice.

Powinien wygrać: "Grawitacja" lub "Co jest grane, Davis?"

Możliwa niespodzianka: "Co jest grane, Davis?". Prawie całkowite pominięcie filmu przez Akademię nie wróży dobrze. Zdjęcia Delbonnela zauważył jednak każdy, co potwierdzają liczne nominacje (i Satelita). Jeżeli Lubezki ma z kimś przegrać, to właśnie z Francuzem.

 

Najlepszy film animowany

(nominacje: Ernest i Celestyna, Kaze tachinu, Kraina lodu, Krudowie, Minionki rozrabiają)


Wygra: "Kraina lodu". Potęga Wytwórni Disneya, a także liczne wyróżnienia, ze Złotym Globem, BAFTĄ i 5 nagrodami Annie na czele, nie pozostawiają złudzeń. Dodatkowym plusem jest fakt, że wśród 10 ostatnich zwycięzców, aż 9 z nich reprezentowało animację komputerową.

Powinien wygrać: "Kaze tachinu" („Zrywa się wiatr").

Możliwa niespodzianka: "Kaze tachinu". Ostatni film legendy japońskiej animacji, Hayao Miyazakiego. Jeżeli Akademia spojrzy w tym roku łaskawiej w stronę tradycyjnej animacji, japoński Disney może wrócić do domu z drugim Oscarem.

 

Najlepszy film dokumentalny

(nominacje: Al Midan, Brudne wojny, O krok od sławy, Piękna i Bokser, Scena zbrodni)


Wygra: "Scena zbrodni". Ostatnią przeszkodę w drodze Joshuy Oppenheimera po Oscara usunęła... sama Akademia, pomijając Sarah Polley i jej „Historie rodzinne". BAFTA, Europejska Nagrorda Filmowa, nagrody kół krytyków (m.in. z San Francisco i Bostonu) tylko utwierdzają ten obraz w roli lidera wyścigu. Oby tylko nie okazał się zbyt ciężki dla Akademików.

Powinien wygrać: "Scena zbrodni".

Możliwa niespodzianka: "Al Midan" („Plac"). Dokument o egipskiej rewolucji sprzed dwóch lat i jej następstwach nasuwa skojarzenia z obecną sytuacją na Ukrainie. Być może Akademicy dadzą ponieść się emocjom i zdecydują się ozłocić film Jehane Noujaim.

 

Najlepszy film nieanglojęzyczny

(nominacje: L'image manquante, Omar, Polowanie, W kręgu miłości, Wielkie piękno)

 

.html
 Wielkie piękno - włoski pewniak w wyścigu o obcojęzycznego Oscara/mat. prasowe

Wygra: "Wielkie piękno". Zasady głosowania w tej kategorii uległy diametralnej zmianie. Wcześniej trzeba było obejrzeć wszystkie nominowane filmy, aby móc oddać swój głos. Od teraz głosować może każdy, bez względu na to ile filmów obejrzał. Ta zmiana może stworzyć z tej kategorii plebiscyt popularności, a taki wygra z pewnością dzieło Paolo Sorrentino. Złoty Glob, BAFTA i 4 EFA mogą okazać się dobrą wyrocznią dla włoskiego filmu.

Powinien wygrać: "Życie Adeli". Ze względów regulaminowych film Kechiche'a nie został wystawiony do walki o nominację, a szkoda, bo to właśnie on zasługuje na wygraną w tej kategorii. Drugi w kolejce - duńskie "Polowanie" Thomasa Vinterberga - szanse na Oscara ma, ale raczej niewielkie.

Możliwa niespodzianka: "W kręgu miłości". Dobrze przyjęty na świecie belgijski obraz może zyskać miłość Akademików, choć byłaby to miłość nagła i zaskakująca chyba nawet samego zainteresowanego.

 

Najlepszy scenariusz adaptowany

(nominacje: Kapitan Phillips, Przed północą, Tajemnica Filomeny, Wilk z Wall Street, Zniewolony)


Wygra: "Zniewolony. 12 Years a Slave". Precyzyjna robota, wzruszająca historia i największe z nominowanych szanse na zwycięstwo w kategorii Najlepszy Film (co może przełożyć się na nagrodę za scenariusz).

Powinien wygrać: W tej kategorii nie ma złych wyborów.

Możliwa niespodzianka: "Tajemnica Filomeny". Koniec sezonu nagród okazał się pomyślny nie tylko dla scenarzystów "American Hustle", lecz także dla tych odpowiedzialnych za "Filomenę". Dowodem BAFTA i Satelita. Silna pozycja Harveya Weinsteina może zdziałać swoje.

 

Najlepszy scenariusz oryginalny

(nominacje: American Hustle, Blue Jasmine, Nebraska, Ona, Witaj w klubie)

 

.html
 Ona - wizjonerski scenariusz Spike'a Jonze/mat. prasowe

Wygra: "Ona". Najbardziej oryginalny scenariusz z całej stawki, przypominający prace Charliego Kaufmana (który de facto był scenarzystą dwóch filmów Spike'a Jonze'a). Nagroda Amerykańskiej Gildy Scenarzystów, Critics' Choice i Złoty Glob.

Powinien wygrać: "Ona".

Możliwa niespodzianka: "American Hustle". BAFTA i Satelita na sam koniec sezonu mogą zwiastować powodzenie także na oscarowej gali. Spośród 10 nominacji dla filmu, niewiele ma szans statuetkę. Nie chcąc, by film wrócił do domu z pustymi rękoma, Akademicy mogą nagrodzić go właśnie w tej kategorii.

 

Najlepsza aktorka drugoplanowa

(nominacje: Jennifer Lawrence, American Hustle; Sally Hawkins, Blue Jasmine; June Squibb, Nebraska; Julia Roberts, Sierpień w hrabstwie Osage; Lupita Nyong'o, Zniewolony)

 

.html
Jennifer Lawrence - uda się po raz drugi?/mat.prasowe

Wygra: Jennifer Lawrence. To najtrudniejsza do przewidzenia ze wszystkich kategorii. Lawrence zgarnęła za swoją rolę Złotego Globa i BAFTĘ, Nyong'o natomiast statuetki Gildy Aktorów Filmowych i Critics' Choice. Pierwsza ma już na koncie Oscara - przyznanego raptem rok temu - co może utrudnić kolejne zwycięstwo. Druga jest debiutantką, co również nie wróży najlepiej (Ostatnio za pierwszą rolę wygrała Jennifer Hudson w 2007 roku, a wcześniej - w roku 1994 - Anna Paquin). Gwiazda „American Hustle" jest obecnie na szczycie za sprawą serii "Igrzyska śmierci", a w dalszym kreowaniu jej na następczynię Meryl Streep znacząco pomoże kolejny Oscar. Dwie aktorskie statuetki w wieku 23 lat byłyby wydarzeniem bez precedensu. Idź złoto do złota?

Powinna wygrać: Sally Hawkins. Bardzo niedoceniona rola i aktorka, która momentami osiągnęła mistrzowski poziom wyznaczony przez Blanchett.

Możliwa niespodzianka: Nie będzie zaskoczenia, liczą się wyłącznie J. Lawrence i Lupita.

 

Najlepszy aktor drugoplanowy

(nominacje: Bradley Cooper, American Hustle; Barkhad Abdi, Kapitan Phillips; Jonah Hill, Wilk z Wall Street; Jared Leto, Witaj w klubie; Michael Fassbender, Zniewolony)

 

.html
Jared Leto nie do poznania jako trans-seksualny Rayon/mat. prasowe

Wygra: Jared Leto. Zdecydowany faworyt, z nagrodami SAG, Critics' Choice, Złotym Globem i Satelitą na koncie. Przeszkodą będzie brak nominacji do BAFTY, ale to, że da się ją pokonać udowodnił już Morgan Freeman (co prawda w 2004 roku, ale nie od dzisiaj wiadomo, że historia lubi się powtarzać). Nie bez znaczenia jest też fakt, że aktor - podobnie zresztą jak McConaughey - znacznie schudł do roli, co zawsze odbierane jest jako spore poświęcenie.

Powinien wygrać: Jared Leto lub Michael Fassbender.

Możliwa niespodzianka: Michael Fassbender. Trudno doszukać się choćby grama sympatii do jego postaci ze "Zniewolonego", co często wpływa na głosujących. Kolejnym minusem będzie rezygnacja aktora z kampanii oscarowej. Plusem może okazać się pamiętna rola we „Wstydzie" (przeoczona dwa lata temu) i chęć zadośćuczynienia Akademii.

 

Najlepszy reżyser

(nominacje: David O. Russell, American Hustle; Alfonso Cuarón, Grawitacja; Alexander Payne, Nebraska; Martin Scorsese, Wilk z Wall Street; Steve McQueen, Zniewolony)


Wygra: Alfonso Cuarón. Amerykańska Gilda Reżyserów Filmowych, BAFTA, Złoty Glob i Critics' Choice - wydaje się, że nic nie stoi na drodze w sięgnięciu po Oscara. Akademia często jednak lubi nagradzać reżysera zwycięskiego filmu (w 10 ostatnich edycjach stało się tak 8 razy), więc o ile nie zostanie nim „Grawitacja", to szanse Cuaróna na zwycięstwo lekko spadną.

Powinien wygrać: Alfonso Cuarón. Skomplikowane zadanie, z którym świetnie sobie poradził. Równie dużą uwagę, co warstwie technicznej filmu, poświęcił tej znacznie trudniejszej - emocjonalnej.

Możliwa niespodzianka: David O. Russell. 3 nominacje za 3 ostatnie filmy. Do trzech razy sztuka?

 

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa

(nominacje: Amy Adams, American Hustle; Cate Blanchett, Blue Jasmine; Sandra Bullock, Grawitacja; Meryl Streep, Sierpień w hrabstwie Osage; Judi Dench, Tajemnica Filomeny)

 

.html
 Cate Blanchett - Oscar w kieszeni?/mat. prasowe

Wygra: Cate Blanchett. W imponującej drodze po drugiego w karierze Oscara zdobyła wszystkie najważniejsze nagrody. Czy starczy jej sił na równie efektowny finisz? Nawet niedawne odkurzenie oskarżeń Woody'ego Allena o molestowanie córki nie powinno odbić się na ocenie aktorki za rolę w "Blue Jasmine". Zdecydowana faworytka.

Powinna wygrać: Cate Blanchett. Wspaniała rola przywodząca na myśl wielką kreację Geny Rowlands w "Kobiecie pod presją".

Możliwa niespodzianka: W tej kategorii niespodzianki nie będzie.

 

Najlepszy aktor pierwszoplanowy

(nominacje: Christian Bale, American Hustle; Bruce Dern, Nebraska; Leonardo DiCaprio, Wilk z Wall Street; Matthew McConaughey, Witaj w klubie; Chiwetel Ejiofor, Zniewolony)

 

.html
Matthew McConaughey - pokazał, jak wymykać się aktorskim szufladkom/mat. prasowe

Wygra: Matthew McConaughey. Sytuacja analogiczna do kolegi z planu „Witaj w klubie": SAG, Critics' Choice, Złoty Glob, Satelita. Worek nagród od krytyków. Brak nominacji do BAFTY. 2002 rok i podobny przypadek Denzela Washingtona dowodzi, że Oscar jest w zasięgu ręki. Pomoże miłość Akademii do „Witaj w klubie", wyrażona 6 nominacjami, w tym dla Najlepszego Filmu. Nic nie wskazuje na to, by imponujący dla McConaugheya rok (role także w „Uciekinierze" i „Wilku z Wall Street") nie został ukoronowany Oscarem.

Powinien wygrać: Poziom aktorski był w tym roku bardzo wysoki i bardzo wyrównany. Oprócz piątki nominowanych, na wyróżnienie zasłużył również Tom Hanks („Kapitan Phillips"), Robert Redford („Wszystko stracone") i Oscar Isaac („Co jest grane, Davis?"). Trudno jednak nazwać którąkolwiek z ról wybitną, a co za tym idzie - każdy werdykt będzie dobry.

Możliwa niespodzianka: Leonardo DiCaprio. Każda jego kolejna rola ogłaszana jest najlepszą w karierze. 5 nominacji do Oscara na koncie (w tym 4 aktorskie). Jeżeli Akademia będzie chciała nagrodzić DiCaprio, to moment ku temu jest wprost idealny, a aktor ma na to wszelkie niezbędne papiery: został niesłusznie pominięty w zeszłym roku (brak nawet nominacji za "Django"); już po raz piąty współpracował ze Scorsese, co zawsze jest sporym wydarzeniem; "Wilk" to jego oczko w głowie (nakłonił Marty'ego do realizacji, wyprodukował go i zagrał główną rolę). Jeśli nie teraz, to kiedy?


Najlepszy film

(nominacje: American Hustle, Grawitacja, Kapitan Phillips, Nebraska, Ona, Tajemnica Filomeny, Wilk z Wall Street, Witaj w klubie, Zniewolony)

 

.html
 Zniewolny - ważny temat, dobry film, zasłużony Oscar?/mat. prasowe

Wygra: "Zniewolony". Pytanie w tym wypadku nie powinno brzmieć: Czy film Steve'a McQueena wygra?, tylko: Z kim może przegrać?. Złoty Glob, BAFTA, Critics' Choice, Satelita i nagroda Gildy Producentów Amerykańskich mówią same za siebie. Długie, statyczne ujęcia i naturalizm w pokazywaniu przemocy mogą nie spodobać się części Akademików, gustującym często w przyjemnych opowieściach dla ludzi ("Artysta", "Jak zostać królem", "Slumdog"). Niewiele wskazuje jednak na to, by film nie miał obronić pozycji lidera, którą zajmuje od samego początku sezonu nagród. Po zeszłorocznym "Lincolnie" i "Django". Akademia może też zechcieć uhonorować Oscarem bodajże najlepszy film o niewolnictwie i tym samym zakończyć ten temat. Ciekawi jak zostanie przyjęta "Grawitacja" - najpoważniejszy konkurent "Zniewolonego". Filmy science-fiction nigdy nie cieszyły się sympatią Akademii. „2001: Odyseja kosmiczna", „Obcy", „Łowca androidów" - żadnemu z tych wielkich klasyków nie udało się zdobyć nominacji dla Najlepszego Filmu. Odkąd rozszerzono liczbę nominacji (w 2010 roku), sztuki tej dokonał "Avatar", "Dystrykt 9" i teraz "Grawitacja". Czy kolejnym (po zignorowaniu i dostrzeżeniu) etapem dla kina sci-fi będzie docenienie? Podstawy dla takiego rozstrzygnięcia istnieją, ale nie są zbyt mocne - prestiżowa nagroda PGA (ex aequo ze "Zniewolonym") i szereg nominacji.

Powinien wygrać: "Zniewolony". Nie jest to najlepszy z filmów brytyjskiego reżysera, ale wciąż ma jego wyraźny, autorski rys.

Możliwa niespodzianka: "American Hustle". Filmy Davida O. Russella są rozpieszczane licznymi nominacjami, ale nie nagrodami. Nic nie trwa wiecznie.

 

Oscarową galę pokaże CANAL+ (w nocy z 2 na 3 marca - transmisja od 2:30). 4 marca o 21:00 stacja wyemituje powtórkę z ceremonii w skróconej, 90-minutowej wersji. Relacja online z czerwonego dywanu i samej ceremonii powinna być także dostępna na oscar.go.com.


Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl. Więcej artykułów początkujących dziennikarzy na redakcyjnym blogu tutaj.

UWAGA! Bądźcie z nami w Oscarową noc. Więcej informacji w niedzielę wieczorem…

 


 

PAKIET PRZEDOSCAROWY KULTURY ONLINE

przeczytaj nasze recenzje nominowanych filmów

 


     







Komentarze
  • Zgodzę się, że powinna wygrać Sally Hawkins! Doskonale zagrała w filmie "Blue Jasmine". Aktorka ta ma sobie niesamowity potencjał. Pamiętam ją jeszcze z "Happy-Go-Lucky".

  • Lada moment się okaże, czyje typy wygrały.

  • Trzymam kciuki za Leo, należy mu się, ale tak to bywa w Oscarach, że rządzą się swoimi prawami, więc bardzo prawdopodobne jest, że Leon Oscara jednak nie otrzyma. Co do Cate Blanchett tutaj może zagrozic Streep, którą Oscary kochają, jak wiadomo prawie 20 nominacji już na koncie. No i stawiałabym na Leto za drugoplanową i zapewne wygra po raz kolejny Lawrence - ale tylko dlatego, że nie ma praktycznie konkurencji. Takie jest moje zdanie. A za Leo i tak kciuki trzymac będę!

  • W akapicie "PAKIET PRZEDOSCAROWY KULTURY ONLINE przeczytaj nasze recenzje nominowanych filmów" wkradł się Wam mały błąd - nie "Wilk z Wolf Street", tylko "Wilk z Wall Street" ;)

  • Ja to już wiele razy mówiłem, że Oscar dla Leonarda to już się od dawna należy. Co by o nim nie mówić każdą rolę odgrywa najlepiej jak tylko może. Trochę smutne, że jest tak pomijany, czasem odnoszę wrażenie, że członkowie Akademii się uparli, żeby do końca jego dni nominować go ale nie przyznawać statuetki.

  • Bardzo podoba mi sie taka prezentacja.Wygra,Powinien wygrac,Mozliwa niespodzianka-istnieje ogromna szansa,ze ktorys z tych typow zwyciezy i bedzie sie mozna pochwalic niezlym wyczuciem. :)

  • Po obejrzeniu filmu "Witaj w klubie" stwierdzam, że nagrody za role męskie były jak najbardziej zasłużone. Z resztą cały film jest moim zdaniem rewelacyjny, bardzo mnie poruszył. Dla takich obrazów warto chodzić do kina.

  • To był ciężki wybór...