Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Romeo i Julia: Z Broadway'u do kina

Romeo i Julia: Z Broadway'u do kina

2014-04-11 Patrycja Polanowska

Szekspirowska historia została przeniesiona na deski nowojorskiego The  Richard Rodgers Theatre. W całej Polsce transmisję spektaklu można było obejrzeć dzięki wspaniałej inicjatywie Multikina.

.html
Plakat polskiej emisji spektaklu/Multikino

Dwa zwaśnione od wieków rody,  dwoje ludzi, którzy znaleźli się w złym czasie i w złym miejscu oraz miłość ponad podziałami, która doprowadza do śmierci. Składniki, które wpisane w romantyczną scenerię włoskiego miasta, stworzyły historię, stanowiącą archetyp prawdziwej miłości. Tym razem szekspirowskie dzieło zaadaptował David Leveaux na deskach nowojorskiego The  Richard Rodgers Theatre. W całej Polsce, transmisję tego spektaklu można było obejrzeć na dużym ekranie, dzięki wspaniałej inicjatywie Multikina.

Historia ukazana została w dość nowatorski sposób, wpisując wydarzenia w obecne realia życia. Już na początku sztuki Romeo, odgrywany przez Orlando Blooma, wjeżdża na scenę na motorze ubrany w jeansy, podkoszulek i czarną kurtkę. Język bohaterów również zaadaptowano do czasów nam współczesnych. Wszystko to zostało jednak dobrze wyważone. Mimo unowocześnienia sztuki został zachowany pierwotny klimat. W tym celu twórcy wpletli sceny, przenoszące nas do XVI wiecznej Werony, w których bohaterowie posługują się oryginalnymi fragmentami dramatu Szekspira. Oglądając sztukę możemy mieć momentami wrażenie, że Amerykanie pod pozorem przedstawianych wydarzeń, próbują zwrócić uwagę na współczesne sobie problemy, np. rasizm (skonflitowane rodziny różnią się kolorem skóry).

Na uwagę zasługuje scenografia. Dekoracje zmieniają się w sposób płynny, nie opóźniają akcji, a wręcz nadają sztuce dynamiki. Podobnie muzyka, świetnie wkomponowana w całość przedstawienia. Buduje napięcie i wciąga nas niejako do centrum wydarzeń, sprawiając, że czujemy się ich bezpośrednimi świadkami.

Aktorzy grają swoje role na najwyższym poziomie, z pełnym zaangażowaniem przeżywając problemy postaci. Condola Rashad jako Julia ukazuje osobiste rozterki miłosne w niezwykle energiczny i zdecydowany sposób, jest przy tym nieco naiwna, lecz wciąż bardzo urocza, Chuck Cooper jako despotyczny i bezwzględny ojciec Julii znakomicie oddaje atmosferę panującą w rodzinie. Christian Camargo w roli Merkucja potrafi rozśmieszyć, ale też jest niezmiernie naturalny, przez co zdobywa ogromną sympatię widzów i z pewnością zostanie przez nich zapamiętany. Wreszcie główna gwiazda - Orlando Bloom. Odtwórca tytułowej postaci dobrze wypada w swojej roli i widać, że damska część publiczności przyszła na ten spektakl właśnie dla niego. Moim zdaniem lepiej jednak sprawdza się on jako aktor filmowy. Na pewno  jest bardzo utalentowany, ambitny i w przygotowania do tej roli włożył ogromną pracę.

Cały spektakl bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Obawiałam się, iż twórcy wystawiając tę znakomitą, znaną na całym świecie sztukę, posuną się za daleko w swojej nowoczesności, przez co dramat stanie się wręcz parodystycznym ujęciem owej historii. Na szczęście było inaczej. Udało się znaleźć złoty środek, wsparty świetną grą aktorską w otoczeniu niezwykłej scenografii i przepięknej muzyki. Powstało przedstawienie na naprawdę dobrym poziomie, które z pewnością warto obejrzeć.

Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.
 



Komentarze
  • To dobrze, że kolejna adaptacja wybitnej sztuki Szekspira nie jest li tylko kolejnym naśladownictwem. Ciekawi mnie uwspółcześniony język. Z chęcią bym obejrzała ten spektakl.

  • a co to za unowocześniona adaptacja Szekspira co tak ,,amerykancom "mózgi się zlasowały ,że nie mają własnych pomysłów na napisanie sztuki o ich zaplątanym życiu uwikłanym w ich rasizm -tylko posiłkują się Szekspirem aby otumanić ludzi którzy nie czytali w oryginale tej sztuki nie mówiąc już o znajomości historii przez amerykanów przecież nie wiedzą gdzie leży Paryż więc wątpliwe czy posiadają wiedzę jaki okres historyczny opisuje Szekspir? twoja recenzja jest napisana na ich poziomie intelektualnym bo sama nie znasz dobrze Szekspira gdybyś przeczytała sztukę Szekspira "Romea i Julie" tam nie chodziło jak napisałaś błędnie ,, miłość ponad podziałami '" u Szekspira to wypowiedzenie posłuszeństwa rodzicom i obowiązujące zakazy{ do obecnych czasów istnieją na Sycylii Kaukazie zemsta rodowa } przez Romea i Julię którzy posiadali ten sam status klasowy a nie podziały rasowe . Żenada

  • Jestem bardzo ciekawa jak wypadł ten spektakl, niestety nie miałam okazji by obejrzeć wszystko na własne oczy. Tak jak martuchę interesuje mnie współczesny język przedstawiony w tej sztuce.