Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Rosencratz i Guildenstern: Sztuka nie skończy się

Rosencratz i Guildenstern: Sztuka nie skończy się

2014-03-01 Przemysław Barwik

Cezary Ibera daje nam meta-teatr dyskutujący z widzami o jego roli. Sztukę o nieuchronności losu. Prawdziwie ekscytujące przedstawienie.

.html
 Hamlet i reszta na deskach Teatru im. Horzycy/mat.prasowe

Pierwszy aktor wybiega na scenę by zakomunikować, że "Rosencrantz i Guildenstern nie żyją". To pierwsza i zarazem ostatnia scena. Bo w adaptacji słynnej tragikomedii Toma Stopparda, nie liczy się początek czy zakończenie. O jednym i drugim informuje tytuł sztuki. Odsyłając jednocześnie do szekspirowskich postaci. Tak mało ważnych w "Hamlecie", że często w adaptacjach pomijanych. Najzabawniejszym elementem jest ich ciągłe drążenie, który jest którym. Czy naprawdę bowiem istotne jest, jak się nazywają? Ważne, że idą do Elsynoru, by stać się świadkami tragedii Barda.

W inscenizacji na deskach toruńskiego Teatru im. Horzycy, dwóch przyjaciół kreują fantastyczni Tomasz Mycan i Paweł Kowalski. Jak tytułowe postaci wybierają się na dwór za wezwaniem duńskiego króla. Ich rola? Dowiedzieć się co dolega melancholijnemu księciu.

Reżyser Cezary Ibera tworzy prawdziwie przemyślany spektakl. Potrafi przejść od dwóch mężczyzn siedzących w bez ruchu na krzesłach, do synchronicznego tańca(fantastyczna choreografia Macieja Mikołajczyka), gry cieni, ekstrawaganckich kostiumów, dyskusji z publicznością czy nagrań video. Korzystając z całego dorobku współczesnego i klasycznego teatru.

Sztuka Stopparda to komedia o losie, która spotyka co rusz tragedię Szekspira. Rosencrantz i Guildenstern wpadają na sceny z Hamleta, to witają parę królewską (seksualnie nabuzowana Jolanta Teska i ubrany w złoty dres dyktatorski Maciej Milczarczyk) to dyskutują o prawach tragedii z pierwszym aktorem (magnetyczny Michał Marek Ubysz) i... nic z tym nie robią. Niepewni, często chętni tylko do siedzenia i rzucania monetą, są godni Becketta. Sztuka siłą ciągnie ich w stronę nieubłaganego zakończenia. Oni zaś obserwują te wydarzenia z rosnącym niepokojem. Chyba nie powinni mieszać się do spraw duńskiego dworu.

Spektakl Ibery potrafi uderzyć świetnymi podkładami muzycznymi, które często podkreślają wejścia danych postaci. Od elektronicznego popu po mocny industrial i śpiewane teksty Agnieszki Osieckiej, muzyka staje się jednym z aktorów interpretujących absurd wydarzeń duńskich.  

Zaskakującym punktem okazała się tu postać Hamleta. Nigdy nie byłem fanem tej postaci. Wątpiący książę, bez woli i chęci, krążący po zamku i mamroczący coś pod nosem. Tu dostajemy jednak Łukasza Ignasińskiego. Jego kreacja kradnie każdą scenę, w jakiej się pojawia. Oszalały, wręcz komiczny, przykuty do wściekłości i wątpliwości. Ponoszą go emocje. Kiczowaty, rozwydrzony bachor przy matce, zostaje archetypem męskości.  Smarujący się olejkiem przy zachwyconej i niezrównoważonej Ofelii (Aleksandra Bednarz w równie zabawnej, co smutnej roli). Jego emocje są tak mocne, że atakują i zarażają innych, często przygniatając obsadę do desek teatru. To jedna z najlepszych kreacji Hamleta, jaką widziałem,

W ostatecznym rozrachunku, sztuka jest świetna. Jedynie najlepszy teatr może powiedzieć coś nowego w tak wyświechtanym kulturalnie temacie jak "Hamlet”. Ibera daje nam meta-teatr dyskutujący z widzami o jego roli, sztukę o nieuchronności losu. Jedna z recenzji spektaklu kończyła się słowami szkoda, że to nie był Hamlet.  Myślę, że w naszych czasach jedynie takie pośrednie analizowanie elżbietańskiej klasyki może dać efekty. Ibera popisał się i stworzył prawdziwie ekscytujące przedstawienie.


Spektakl miał swą premierę 11 stycznia na deskach toruńskiego Teatru im. Horzycy.

 Tekst powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl. Więcej artykułów początkujących dziennikarzy na redakcyjnym blogu tutaj.
 



Komentarze
  • Trzeba przyznac,ze material wyjsciowy jest bardzo dobry.Bardzo mnie interesuje jak Tomasz Mycan i Paweł Kowalski wypadna na tle Gary Oldmana i Tima Rotha grajacych w filmowej wersji tego tekstu.