Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > Rozmyte horyzonty The Hole w Lizard Kingu

Rozmyte horyzonty The Hole w Lizard Kingu

2014-03-26 Ewelina Róg

Na kolejna koncertową środę pod hasłem ,"Spełnij się!” przybyli chłopcy z zespołu The Hole, którzy swoją fenomenalna muzyką, próbowali "rozmyć" nasze horyzonty. Udało się?

.html
 The Hole/za: profil zespołu na Facebooku

The Hole tworzy  pięciu charyzmatycznych i pełnych energii chłopaków z okolic Nieszawy:  Łukasz Ziółkowski (pierwsza gitara), Adam Majewski (gitara basowa), Kuba Kontowicz (wokal), Artur Włodara (gitara solowa) i Marcin Małkowski (perkusja). Zespół powstał w styczniu 2011 r.  W klubie Lizard King, z dawką dobrej, rockowej muzyki, pojawił się 19 marca.

Chłopcy wystąpili w ramach koncertu ,"Spełnij się!”, który toruński klub organizuje w każdą środę. Zaprezentowali swoje zarówno starsze, jak i nowe kawałki. Wśród nich pojawiły się takie utwory jak "Agonia", "Horyzonty", "O niebo nie lepiej", "Bez pożegnania" oraz najnowszy "Jeśli". Każdy z nich miał tyle samo energii i mocnych akcentów, ale nie zabrakło również spokojnych, akustycznych numerów.

Widać było pełne zaangażowanie zespołu. Żywiołowe i energiczne ruchy na scenie wskazywały, że  panowie bez wątpienia grają i śpiewają z pasją. Wokalista Kuba Kontowicz stwierdził:  -Jak się nie ma odzewu z drugie stronyj to tak się k….. kiepsko gra-

Tego wieczoru nie mieli takiego problemu. Swoją energię przekazali toruńskiej publiczności, która każde wykonanie nagradzała oklaskami i entuzjastycznymi okrzykami, a na koniec skakała i tańczyła razem z nimi pod samą sceną.

Zespół powalił nas nie tylko swoją muzyką, ale również świetnym poczuciem humoru. Między utworami Kontowicz w dowcipny sposób mówił o swoich inspiracjach. Wchodził też w krótkie i zabawne dialogi z osobami z widowni. Pozwolił sobie nawet na wzniesienie toastu za wszystkich, którzy przybyli na występ. Jak się okazało, zespół postanowił zadziałać charytatywnie podczas koncertu i w związku z tym zachęcał  do kupna losów. Pieniądze z nich miały trafić do ciężko chorej osoby, której marzeniem jest wyjazd do Disneylandu.

Koncert podobał się klubowiczom, czego dowodził podwójny bis. Chłopcy byli zaskoczeni, gdyż jak wyznali, jeszcze nigdy nie zagrali bisu. Z tym większą przyjemnością to zrobili.

Wydaje się, że w dzisiejszym świecie, rynek muzyczny zepchnął rocka do podziemia. Jeżeli tak jest, to The Hole są na dobrej drodze, żeby go stamtąd wyciągnąć. Jak dla mnie, koncert na piątkę z plusem. A już 26 marca,  na scenie Klubu Muzycznego Lizard King spełniać się będzie zespół Moove. 

 

Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.
 







Komentarze
  • Jezeli chodzi o zespol z dziura w nazwie,to bezapelacyjne pierwszenstwo ma kapela Courtney Love.