Pod patronatem kulturaonline.pl
Jesteś w: Strona główna > Artykuły > 'Siła wyższa' czy siła wyższości?

'Siła wyższa' czy siła wyższości?

2012-09-02 Łukasz Jaroń

Siła wyższa .html
Kadry z serialu "Siła wyższa"/fot. za: TVP.pl
Od dobrych kilku lat TVP wydaje się gustować w serialach, których głównymi bohaterami są duchowni. Niektóre z nich – jak powstały na włoskiej licencji "Ojciec Mateusz" – wciąż biją rekordy popularności. Inne jednak okazały się niewypałami. Obyczajowe "Siostry", z Marią Pakulnis i Martą Lipińską, doczekały się tylko jednego sezonu, mimo oglądalności na poziomie 2-3 milionów. Z kolei opera mydlana "Plebania" została przez kierownictwo TVP bezpardonowo ucięta, bez rozstrzygnięcia głównych wątków.

W naturze jednak nic nie ginie. Już dziś, o 20:20 w TVP1 zobaczymy pierwszy odcinek nowej  produkcji telewizji publicznej, "Siła wyższa". Przyznam, że zapowiadana treść serialu wzbudziła we mnie lekki niepokój. Oto bowiem fabuła serialu oscyluje wokół nieco podupadłego klasztoru franciszkanów, gdzieś na odludziu. Poukładane życie zakonników burzy jednak pojawienie się w okolicy buddyjskiego centrum medytacji, prowadzonego przez mistrza Tashi Ga. Bracia, pod wodzą ojca Jana, będą musieli stawić czoła wrażej religii albo nauczyć się koegzystować z miłującymi pokój zwolennikami Buddy. No właśnie, którą ze ścieżek wybiorą?

Siła wyższa.html
 fot. za: TVP.pl
Konfrontacja katolicyzmu z buddyzmem to ostatnio gorący temat – głównie za sprawą skandalu, jaki wywołał jeden z odcinków programu podróżniczego Wojciecha Cejrowskiego. Znany ze swoich, delikatnie mówiąc, niezbyt ekumenicznych poglądów Obywatel W.C. opowiadał widzom o tym, że buddyści są wyznawcami szatana, kilkakrotnie obdarzył ich też niespecjalnie przyjaznymi epitetami. Stąd też mój niepokój na wieść o premierze "Siły wyższej" - czy TVP próbuje przejechać się na napędzonym przez Cejrowskiego wózku, czy może raczej ma ambicję zachęcać do ekumenizmu?

Odpowiedzi próbowałem doszukać się w pierwszym odcinku serialu, który niedawno do sieci. Choć włączyłem go z ciekawością i niepokojem, szybko okazało się, że do zapoznania się z całością potrzeba sporo samozaparcia. Trudno bowiem stwierdzić, czy nowa produkcja TVP usiłuje być komedią, serialem obyczajowym czy edukacyjnym. Na komedię jest za mało zabawna, na serial obyczajowy – za bardzo stereotypowa. Wychodzi na to, że jest dłużącym się i bardzo zachowawczo nakręconym produktem, który mimo znakomitej obsady (Piotr Fronczewski,
Siła wyższa.html
fot. za: TVP.pl
Krzysztof Dracz, Anna Dereszowska, Katarzyna Żak, Sławomir Pacek i wielu innych) prezentuje się raczej miałko.

Źródłem akcji wielu popularnych seriali jest antagonizm dwóch sił – bohaterów o sprzecznych temperamentach, prawa i zbrodni, dobra i zła. Starcie dwóch potężnych religii (czy też: sposobów na życie) jest w przypadku "Siły wyższej" niewystarczające do stworzenia serialu, który przyciągnie przed ekrany miliony widzów. Z wrodzonej ostrożności nie będę jednak prorokował rychłego zniknięcia serialu z telewizyjnej ramówki – gusta telewidzów chodzą czasem zagadkowymi ścieżkami. Najlepiej przekonajcie się sami - "Siła wyższa" emitowana będzie w każdy niedzielny wieczór, o 20:20 w telewizyjnej Jedynce.

Zobacz zwiastun serialu:




Komentarze
  • Czytając o wrześniowych nowościach w poszczególnych stacjach, zastanawiam się ile możemy znieść i ogarnąć jeszcze tych zmian. Pewnie pamiętacie reklamowaną i zachwalaną Galerię i co już jej nie ma ( na szczęście). Jak długo zagoszczą proponowane nowości!!! A ja chyba chciałabym znów zobaczyć jednak rodzimą Plebanię.

  • Tak naprawde to nie do konca rozumiem dlaczego taka tematyka tak szeroko jest reprezentowana przez seriale. Co prawda zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa deklaruje sie jako katolicy,ale coraz mniej osob uczestniczy we mszach swietych. Skad wiec taka popularnosc takich seriali?

  • W ogóle nie oglądam seriali, a już szczególnie te robione ostatnio przez tvp to same niewypały. Jest określona grupa widzów, do których trafia taka estetyka i aż dziwne, że jest ona tak wielka.

  • Ja również nie do końca jestem fanką seriali ale zawsze znajdą się chętni do zobaczenia i nigdy nie wiadomo komu dany serial będzie się podobał i jaka będzie jego popularność.